środa, 15 grudnia 2010

>> Łotewscy półfinaliści

Od dziś można posłuchać 20 zakwalifikowanej do półfinałów łotewskich preselekcji przed przyszłoroczną Eurowizją. Strona z wszystkimi utworami znajduje się TUTAJ

Kto z tej dwudziestki zostanie reprezentantem Łotwy w ESC dowiemy się 26 lutego po dwóch półfinałach i rundzie ostatniej szansy.


>> Jest i 12-ty

Kolejny szczęśliwiec zebrał 20000€ i prawo występu w belgijskim finale narodowym. Jest nim Lorenzo Caminotti ze skoczną propozycją Tant qu'il y aura des femmes. Na tym prawdopodobnie się nie skończy, bo połowę sumy zebrało kolejnych 9 wykonawców z czego trójka ma na koncie już przeszło 80% budżetu. Czas na uzbieranie wymaganej kwoty upływa z końcem roku.

>> Drugi półfinał za nami

W niedzielę poznaliśmy kolejną piatkę wykonawców z przepustka do finału ukraińskich preselekcji. Awans z drugiego półfinału uzyskali:

Mika Newton - Angel

Shanis - Cwietok

Jelena Korniejewa - Why Did I Say Goodbye

Denis Povaly - Aces High

Anastasiya Prikhodko - Action

3 komentarze:

  1. 1. Juris Ludženieks - "Beautiful World", głęboki głos jakby zjadał dźwięki i przy okazji zjedzona zostaje piękna zastawa; takie to zwyczajne, przeciętne i nawet w tej kategorii jeszcze przeciętnie przeciętne.
    2. Elīna Krastiņa-Grence - "Look Back At Me Again", zazwyczaj jestem "gorzej" nastawiona do śpiewających pań, akurat nie mogę wyżyć się na Elinie z wiadomym mi wdziękiem, bo jej propozycja po prostu sobie jest, a
    raczej już była, minęła i całe szczęście, nic więcej. Jeśli dalej tak pójdzie to słabo, bo nawet złe emocje to już "coś", na razie nie mam jakichkolwiek...
    3. Oksana Ļepska - "Live On!", tutaj podobna sytuacja jak wyżej, z małą nadzieją, że to piosenka Oksany i może o interpretację pokusiłaby się dobrą, po próbce jej możliwości słyszę płaskie wykonanie i prościutki układ, całość może i jest lekkostrawna, ale niezbyt smaczna.
    4. Lauris Reiniks - "Banjo Laura", myślałam, że kompleks-syndrom Rybaka została wyleczony do ostatniego przypadku. Nie, dzięki, nawet banjo zamiast
    vjonjo nie pomoże... ]:->
    5. Grupa "Triānas parks" - "Upside Down", łojej czy to nie ta grupa, co tak się ostatnim razem "wszystkim" spodobała...? Kojarzę i nazwę i styl, gdzieś daleko w głowie gra. Niby coś innego, lecz kolejny raz stajemy na "niby", bo ha-inspiracje grupy kłują w uszko.
    6. Dace Upīte - "Magnet", jeszcze więcej inspiracji, jeszcze słabiej. Ode mnie pewne nie.
    7. Grupa "Crazy Dolls" - "Positively Thinking", ci panowie mają przypominać crazy dollsy? Tylko troszkę mało zakręci, nudnawi, żeby nie napisać beznadziejni.
    8. Grupa "Musiqq" - "Angel In Disguise", feee!!! Po fotkach nie takich głosów się spodziewałam, zadziwli mnie. Nie zmienia to mojego pierwszego odczucia - feee razy dwa!!!
    9. Ģirts Zebuliņš, Atis Zviedris (Flame) - "Rough Enough", wyglądają bardziej ludzko, to dobry znak. Się chyba zaraz popłaczę, bo znów rozczarowanie, hamerykańsko-stajlowana lura bez wkładki. Nie każdy może być jak Bistibojs czy ten innych krwisty-gang.

    OdpowiedzUsuń
  2. 10. Kaspars Tīmanis un “Labvēlīgais tips” (demo) - "Daylight", to demo jest zespół czy utwór jest demo, bo jeśli zespół to mają szansę się jeszcze zmienić, brzydko się z nami witają ]:-<. Dziwne, śmieszne tylko nie wiem czy pozytywnie śmieszne? Tak czy siak charakterek mają, pierwsi z dotychczasowo przesłuchanych przeze mnie kandydatów i ich propozycji.
    11. Emīls Balceris - "Let Me Be", kiedy ma się i nazwisko i piosenkę, które przywodzą na myśl same komiczne momenty kultury masowej to za dobrze być nie
    może, lecz to nie jego wina, jego winą jest zgodzenie się na zaśpiewanie tej pioseneczki. Ale, jeśli jemu się to podoba to proponuję mini-koncert pod prysznicem, dla sąsiadów.
    12. Ivo Grīsniņš-Grīslis - "Cinderella", łojej jest ciasteczko!!! Aaa w mordkę jeżozwierza... Nawet na nastolatkowy-falsecik jest za słabiutki, co za sztuka!!! I już słyszę remixowane "łodziubi, łodziubi, ło-ło-ło-dziubi-bi-bi", tylko na taki "mało ynteligentny bicik" nadaje się ta propozycja.
    13. Dace Upīte, Nikolajs Puzikovs - "It’s Not Easy", jest "coś" gorszego od śpiewających pań zmagających się z intepretacją nieprzyjemnych utworów, to duety mieszane. Nie lubię i już, rzadko duet potrafi się zgrać a ja wolę nie ryzykować, poproszę następnych.
    14. Candy - "Love Is Like An Aeroplane", albo się śpiewa, albo guję żumę... Cud, że przesłuchałam to do końca.
    15. Evija Sloka - "Don’t Stop The Dance", znam wielu sympatyków tegoż rodzaju plumkania, niestety, nie chciałabym usłyszeć tego w Germanii.
    16. Ineta Rudzīte, Uldis Timma - "Walking On My Tiptoes", doczekałam się kolejnego duetu i to niezłego, co znaczy, że moje wysiłki mają sens - niewielki, ale zawsze. Muzyczka miodzio, chciałam zobaczyć ich na scenie, ich pomysł na prezentację i interpretację. Pardon, czy przypadkiem zakurzona melodyjka jest "nie na Eurowizję" phi hi hi??? ]:-D
    17. Grupa “The Secretz” - "Summer Night", tych pań nie chcę oglądać na scenie, lecz muszę i posłucham... Nie, nie wytrzymam tego ani sekundy dłużej.
    18. Grupa “Pieneņu vīns” - "You Are", funciowo się zrobiło i przyjemnie, na chwilkę. Nie najgorsze, gdyby nie denerwowały mnie przeciągane i pofalowane końcówki, oryginalności utworowi nie nadają...
    19. Jānis Stībelis - "Let It Be Me", proszę jeszcze jeden "hedenszołders 3 w 1", tu dla odmiany i wyjścia z "nie wiem, co zrobić z tą przeklętą piosenką!!!", Janis fajnie prowadzi swój utwór, który niestety mnie się i tak nie podoba. Jednak "do spółki" pozostawiają dobre wrażenie.
    20. Grupa “Blitze” - "Hop", straciłabym nadzieję, gdyby nie pocieszający fakt, że to już ostatnia słabizna do przesłuchania, czy na Łotwie koncertowali niedawno JuDwa?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...