niedziela, 23 marca 2014

Mistrzowie krótkiej formy

Zakończenie sezonu preselekcji to chwila wytchnienia dla widzów, którzy znowu miewają wolne weekendy, ale dla wybranych reprezentantów to czas wytężonej pracy, przygotowań i promocji. Jedną z form są teledyski ilustrujące konkursowe piosenki. Pora przyjrzeć się tym, którzy już takie przygotowali. Oto przegląd dzieł eurowizyjnego kina AD 2014.
Na początek Albania. W jednej z najwcześniej wybranych piosenkach zaszły daleko idące zmiany. Po pierwsze zmiana języka. Nie jest to posunięcie, które szczególnie zaskakuje, wprawdzie przed rokiem i dwoma laty na ESC słuchaliśmy tych samych wersji, co w FiK, ale wcześniej regularnie albańskie piosenki przechodziły poważne metamorfozy. Różnica polega na tym, że dotąd efekty tych zmian były dobrze oceniane – nie tym razem. Język angielski brzmi wyjątkowo koślawo, teledysk robi wrażenie amatorskiego i robionego na ostatnią chwilę a aranżacja jest tylko odrobinę mniej chaotyczna. Oceny są kiepskie, czy miesiąc to wystarczająco dużo czasu, by stracony dystans nadgonić?
Na zmianę języka zdecydowali się także Islandczycy. Tu też, po rocznej przerwie, mamy powrót do praktyki stosowanej regularnie przez lata. Formacja Pollapönk to wybór z dużym przymrużeniem oka. I choć w finale narodowym dwójka superfinalistów była zobowiązana do śpiewania wersji językowej, którą planują wykonać w Kopenhadze (tam grupa śpiewała po islandzku, w odróżnieniu do rywalki, która postawiła na angielski od razu), to jednak doszło do zmiany. Na dyskusje, czy wynik byłby ten sam, gdyby sprawa została postawiona jasno, już za późno. Poznajcie więc nową wersję utworu, No prejudice, i promujący ją klip, o równie humorystycznym przekazie.
Jeśli w poprzednich przypadkach mówimy o zmianach w konkursowych piosenkach, to w odniesieniu do Ukrainy musimy mówić o prawdziwej rewolucji. Z pierwotnej wersji utworu Tick-Tock pozostał tylko tytuł i główna linia melodyczna. Zmieniony został niemal cały tekst i aranżacja tak, żeby lepiej wpisać się w gust odbiorcy. Podobno była nawet próba zmiany utwory i ten generalny remont to tylko plan awaryjny na wypadek niepowodzenia. Nową ukraińską zegarynkę promuje niezbyt rozbudowany teledysk. Czy udało się poprawić wybraną piosenkę?
Wspomnianym teledyskom towarzyszą spore zmiany w piosenkach. Inni postawili tylko na kosmetykę przy dogrywaniu do materiału muzycznego filmów. I tak, fińska grupa Softengine, przearanżowaną wersję Something Better promuje prostym teledyskiem z muzykami w rolach głównych. Reprezentujący Szwajcarię Sebalter wciela się w niesfornego pracownika obsługi hotelowej. Nadzieja Hiszpanii, Ruth Lorenzo, zaprezentowała teledysk do Dancing in the Rain, w którym nie brakuje ani tańca ani wody. Zespół TWIN TWIN z Francji stawia przede wszystkim na dobrą zabawę a Tinkara Kovać nagrała na nowo swój preselekcyjny występ (z nową garderobą i ciekawszym oświetleniem). Swoje teledyski zaprezentowały też ekipy z tych krajów:
Dostępne teledyski możecie znaleźć też w, stale aktualizowanej zakładce ESC 2014. Zapraszam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...