Pokazywanie postów oznaczonych etykietą austria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą austria. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

Nie dla wszystkich starczy miejsca

Po prawie dwóch miesiącach dość niemrawego rozwoju wypadków, sezon preselekcji przed ESC 2015 powolutku zaczyna się rozpędzać. W sobotę wieczorem po raz czwarty mieliśmy okazję śledzić zmagania litewskich nadziei konkursowych, po raz pierwszy w szranki stanęli ćwierćfinaliści na Węgrzech.
Mia
Organizacja programu Eurovizijos jest znana głównie z tego, że pełno w niej niespodzianek i reguł naprędce dostosowywanych do aktualnej sytuacji. Kiedy więc w tygodniu z gry zrezygnowała Milita Daikeryte, było niemal pewne, że najbliższy odcinek nie pójdzie zgodnie z planem. Tak też się stało – z eliminacji dwóch uczestników zrezygnowano i za burtę wypadł tylko jeden. Z takiego obrotu spraw najbardziej cieszyć się Neringa Šiaudikytė (to ona uratowała wczoraj skórę). Tyle szczęścia nie miał zwycięzca pierwszego odcinka programu – Tadas Juodsnukis – dla niego tegoroczna rywalizacja dobiegła już końca. Wczoraj usłyszeliśmy:
Edgaras LubysThis Time
Liepa MondeikaitėTake My Love
Tadas JuodsnukisFactory Hearts
Mia (Vilija Pilibaitytė)The Right Way
Vaidas BaumilaNot Perfect
Monika LinkytėFlying
Jurgis BrūzgaNo More Tears
Neringa ŠiaudikytėFeel My Love
W tej rundzie po raz pierwszy w tym roku górą była Mia. W ostatniej edycji także wokalistka rozkręcała się z każdym odcinkiem docierając aż do finału – czy ta historia się powtórzy? Coraz bardziej wątpliwe jest powtórzenie rezultatu sprzed roku innego finalisty. Vaidas Baumila operuje raczej w drugiej części tabeli (a miejsca za jego plecami jest coraz mniej). W najbliższych dniach z listy konkursowych piosenek powinny zniknąć kolejne tytuły.
Karmapolis
Jeśli litewskie eliminacje są rozpoznawalne przez dużą nieprzewidywalność, to te węgierskie są znane z solidnego przygotowania. Tak oto w sobotni wieczór rozegrano pierwszy z trzech ćwierćfinałów A Dal 2015. W nim dziesiątka wykonawców rywalizowała o względy komisji konkursowej i widzów programu. Na scenie pojawili się (w nawiasach liczba punktów od jury dla najwyżej ocenionych utworów):
Bori MagyarLead Me To Heaven
Balázs Farkas-JenserLiar (37)
Gabi SzűcsÚgysem felejtesz el (37)
PASSEDMesmerize (43)
Bogi DallosWorld Of Violence (38)
KarmapolisThe Time Is Now (37)
Gergő SzakácsŐsz utca
Timi AntalWoke Up This Way (televoting)
Vera TóthGyémánt (39)
MDC – Maniac
Zgodnie z regułami programu najpierw jurorzy dawali swoje przepustki dla najlepszej piątki wieczoru (tu były brane pod uwagę głosy czteroosobowej komisji: Magdi Rúzsa, Philip Rákay, Jenő Csiszár, Pierrot, w roli piątego jurora występowali głosujący za pomocą mobilnej aplikacji programu – dostępnej na całym świecie). Tym razem musieli oni rozstrzygnąć remis między trzema piosenkami ocenionymi na 37 punktów, jedna z nich musiała odpaść. Odpadł Balázs Farkas-Jenser, którego nie uratowali też widzowie. Ich głosami w półfinale zameldowała się Timi Antal. Poza nią awans uzyskali Passed, Vera Tóth, Bogi Dallos, Karmapolis i Gabi Szűcs.

Wpadka na początek

Gospodarze ubiegłorocznej Eurowizji postanowili w tym roku lekko odświeżyć swój format selekcyjny. Duńska odsłona Melodi Grand Prix zyskała nowe logo i kilka drobnych modyfikacji w regulaminie (w tym wcześniejsza publikacja całości konkursowych piosenek czy przywrócenie regionalnego jury). W myśl nowych zasad dziesiątkę uczestników finału narodowego i ich utwory mieliśmy poznać jutro. Tymczasem kompletne lista wyciekła kilka dni wcześniej – część egzemplarzy oficjalnej składanki MGP kupionych w przedsprzedaży dotarła do odbiorców zbyt wcześnie. Oto, kto znalazł się na tej płycie:
Sara SukuraniLove Me Love Me 
Tina & Rene – Mi Amore
Marcel & Soulman GroupNår Veje Krydses

Cecilie Alexandra – Hotel A
Andy Roda – Love Is Love
Julie Bjerre – Tæt På Mine Drømme
Anti Social Media – The Way You Are
Anne Gadegaard – Suitcase
Babou – Manja
World of GirlsSummer Without You
O wyjazd do Wiednia będzie walczyć m.in. Anne Gadegaard, reprezentantka kraju z JESC 2003. Na scenie zobaczymy też dwójkę chórzystów reprezentanta gospodarzy z ESC 2014. Marcel Gbekle spróbuje swoich sił z Soulman Group, a Andy Roda wystąpi solo. Babou jest znany rodzimej publiczności z udziału w duńskiej edycji programu X-Factor. Znanych postaci nie brakuje też na liście twórców konkursowych piosenek: Thomas G:son, Marcos Ubeda czy Lise Cabble. W zaistniałej sytuacji przedstawicielom stacji DR nie pozostało nic innego, jak oświadczyć, że ujawniona lista jest autentyczna a za przecieki jest odpowiedzialna wytwórnia Sony – wydawca składanki. Zaplanowana na jutro konferencja prasowa odbędzie się, od tego momentu konkursowe piosenki będą też dostępne dla słuchaczy. Finał Melodi Grand Prix zostanie rozegrany 7 lutego w Aalborgu. Gospodarzami wieczoru będą Jacob Riising i Esben Bjerre.

Bardzo zajęci ludzie

Kolejne grafiki przedstawiające projekty scenografii ESC 2015 odkrywają lokalizację green room’u. Wygląda na to, że znajdzie się on, podobnie jak w Baku, na poziomie płyty hali za sektorem dla publiczności. W tamtych okolicach zlokalizowane będzie też szklane studio ORF, skąd będą nadawane specjalne programy wprowadzające dla austriackiej widowni. Gospodarzami programów będą Andi Knoll (w studio) i Kati Bellowitsch (jako reporterka na całym terenie ESC). Wygląda na to, że to właśnie oni będą najbardziej zapracowanymi ludźmi w Wiedniu w czasie sezonu ESC. Poza ceremonią przekazania insygniów i losowania przydziałów półfinałów jutro i prowadzeniem specjalnych programów dla ORF, będą też gospodarzami Ceremonii otwarcia sezonu 17 maja w wiedeńskim Ratuszu, Kati będzie moderatorką konferencji prasowych uczestników ESC, a poza tym wszystkim Andy po raz kolejny będzie komentować wszystkie koncerty ESC a Kati w finale zaprezentuje wyniki głosowania gospodarzy konkursu. 

26.01|13:25|Losowanie półfinałów ESC 2015
Już jutro pierwsza oficjalna ceremonia związana z Eurowizją w Wiedniu. Najpierw gospodarze Kopenhagi (organizatora ESC 2014) przekażą insygnia miasta-organizatora w ręce włodarzy Wiednia. Zaraz potem w drodze losowania rozstrzygnie się, w której części którego półfinału zaśpiewają reprezentanci 33 krajów, które nie mają jeszcze miejsca w finale. Finaliści: Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Wielka Brytania, oraz gospodarz Austria wylosują półfinał, w którym będą mieli możliwość głosowania. Obie uroczystości odbędą się w Ratuszu w Wiedniu.
Transmisja: [esctv]

niedziela, 21 grudnia 2014

Auf wiedersehen!

Udo Jürgens
(1934-2014)
Austriacki wokalista i kompozytor, jeden z najpopularniejszych wykonawców regionu niemieckojęzycznego. Trzykrotnie reprezentował Austrię w Konkursie Piosenki Eurowizji w latach 1964-1966, konsekwentnie dążąc do sukcesu – zdobycia Grand Prix. W ESC 1964 w Kopenhadze z utworem Warum nur, warum? zajął 6 miejsce (ale piosenka podbiła niemieckie listy przebojów w wersji oryginalnej a brytyjskie i amerykańskie w anglojęzycznej wersji wykonywanej przez Matta Monro – rywala Austriaka z kopenhaskiej Eurowizji). Rok później, w Rzymie, było już lepiej. Piosenka Sag ihr, ich lass sie grüßen uplasowała się na 4 pozycji. W końcu rok 1966 – Luksemburg. Tu Jürgens pojechał z balladą Merci Chérie i zdeklasował konkurencję. W Wiedniu w 1967 roku również był członkiem austriackiej ekipy – skomponował utwór Tausend Fenster dla swojego następcy – również legendy europejskiej muzyki, Karela Gotta, tym razem bez sukcesu. Aż do tego roku był jedynym zwycięzcą konkursu dla Austrii. Po sukcesie w konkursie jeszcze przez wiele lat zapełniał sale koncertowe publicznością swoich koncertów, nagrywał kolejne płyty, komponował kolejne piosenki dla siebie i innych wykonawców (na miarę Reach for the Stars dla Shirley Bassey czy nagranym wspólnie z piłkarską reprezentacją RFN piosenką Buenos Dias, Argentina). Ostatnie lata to także liczne wizyty w austriackich, szwajcarskich i niemieckich programach telewizyjnych. Zmarł dziś w Münsterlingen w Szwajcarii na atak serca. Miał 80 lat.

sobota, 6 grudnia 2014

Po gospodarsku

Kathi Kallauch
W mijającym tygodniu gospodarze przyszłorocznej Eurowizji zaprezentowali światu listę 16 kandydatów, spośród których wybrany będzie następca Conchity Wurst. O prawo występu w finale konkursu będą walczyć:
The Makemakes
Tandem
wo/Men
Royal Kombo
Clara Blume
The Su'sis
Kathi Kallauch
Johann Sebastian Bass
Celina Ann
Renato Unterberg
Lemo
Kommando Elefant
Dawa
Mizgebonez
Folkshilfe
Zoe
Miejsce na tej liście wcale nie oznacza jeszcze wejścia w procesie selekcyjnym. Do tego etapu dotrze tylko wyłoniona przez ekspertów szóstka. Tu do boju ruszą mentorzy: Anna F., Nazar i The BossHoss. To oni będą przygotowywać kandydatów do kolejnych muzycznych wyzwań w trzech rundach eliminacyjnych. Dołączą też do zespołów przygotowujących konkursowe utwory dla najlepszych – wśród twórców znajdziemy m.in. Julie Frost (odpowiedzialną m.in. za Satellite), Jimmy Harry (mający na koncie współpracę m.in. z Bruno Marsem, Pink czy Madonną) oraz rodzimy zespół twórców: I-Wolf das Projekt. W ten sposób dotrzemy do finału Eurovision Song Contest - Wer singt für Österreich? Ten odbędzie się 13 marca.
Robin Juhkental

Wrócić do formy

Estonia w ostatnich latach dość często szła pod prąd ogólnych tendencji w swoich wyborach w finałach narodowych Eesti Laul. W tym roku zmienili strategię i zemściła się ona kiepskim wynikiem w Kopenhadze. Wielu liczy więc na odzyskanie dawnej formy i kandydatury ciekawsze niż krzycząca akrobatka zapatrzona w Loreen. Utworów jeszcze nie znamy, ale wiemy, że przyszły reprezentant Estonii jest wśród nich (w nawiasach nazwiska twórców piosenek):
Daniel LeviBurning Lights (Daniel Levi Viinalass)
The Blurry LaneExceptional (Kristina Bianca Rantala)
Elina Born & Stig RastaGoodbye to Yesterday (Stig Rasta)
Liis Lemsalu & Egert MilderHold On (Liis Lemsalu, Madis Lett, Egert Milder, Henri Kuusk, Rob Montes)
Kali Briis Band  – Idiot (Alan Olonen)
NimmerSchmidt  – Kellega ma tutvusin? (Fredy Schmidt, Andero Nimmer)
MiinaKohvitassi lugu (Miina Rikka)
MariKolm paeva tagasi (Mariliis Jogeva)
BluestockingKordumatu (Maria Soikonen)
Demie feat. JaniceKuum (Raimo Ugast, Jaanika Merelaht)
Wilhelm – Light Up Your Mind (Anett Kulbin, Paul Neitsov, Jorven Viilik)
Luisa VarkMinu paike (Mikk Tammepold, Luisa Vark)
Karl-Erik Taukar – Paev korraga (Karl-Erik Taukar, Mark-Eric Kammiste, Fred Krieger)
Airi Vipulkumar Kansar – Saatuse laul (Urmas Koiv, Anneli Koiv)
Elisa KolkSuperlove (Vahur Valgmaa)
Triin Niitoja & John4 – This Is Our Choice (Jaanus Saago, Triin Niitoja)
Kruuv – Tiiu talu tutreke (Allan Kasuk)
Robin Juhkental & The Big BangersTroubles (Robin Juhkental & The Big Bangers)
Elephants From NeptuneUnriddle Me (Jon-Arnold Mikiver, Robert Linna, Rain Joona, Markko Reinberg)
Maia Vahtramäe – Ule vesihalli taeva (Olav Osolin)
Wśród półfinalistów nie brakuje mniej lub bardziej znanych nazwisk. Europejskiej publiczności wiele mówić powinno nazwisko Robina Juhkentala. To on, jako lider formacji Malcolm Lincoln reprezentował swój kraj w ESC 2010 w Oslo. O tym, kto pojedzie do Wiednia zadecydują wspólnie widzowie i jurorzy Eesti Laul 2015 w lutym przyszłego roku.
Milki

Aniołki Alexandra bez konkurencji?

Za nami już dwudniowe przesłuchania kandydatów zgłoszonych do finału narodowego na Białorusi. Z grona 89 propozycji komisja konkursowa wybrała finałową piętnastkę:
Gunesh
Janet
Aliaksei Hros
Darya
Valeria Sadovskaya
UZARI & MAIMUMA
MILKI
Yana Butskevich & Muzzart
Beatrys
Napoli
Tasha ODI
Lis
Rostany
Anastasia Malashkevich
Vital' Varanko
W stawce nie brakuje uczestników wielu poprzednich finałów w Mińsku – doświadczeniem takim mogą się pochwalić Gunesh, Uzari czy Napoli. Najwięcej emocji budzi jednak formacja Milki. Ta grupa pięciu dziewcząt to wyłonione w specjalnym castingu podopieczne Alexandra Rybaka (ESC 2009). Triumfator Eurowizji z Moskwy przygotował dla nich konkursowy utwór. Czy to właśnie one pojadą do Wiednia? Okaże się już 26 grudnia.
  • Po nieudanym starcie w Kopenhadze na zmiany decydują się Gruzini – po dwóch latach wracają do organizacji finału narodowego. Odbędzie się on 14 stycznia. Oby z lepszym skutkiem niż w 2012 roku.
  • Jutro (7.12) w Zurychu runda Expert Check - przedsionek szwajcarskiego finału narodowego.
  • Na 11 grudnia zaplanowana jest premiera konkursowego utworu Trijntje Oosterhuis, reprezentantki Holandii w 60. Konkursie Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Utwór ma wybrzmieć po raz pierwszy w przedpołudniowej audycji holenderskiego radia Gouden Uren. Autorką piosenki jest Anouk (ESC 2013). Pierwsze wykonanie utworu na żywo jest zaplanowane dzień później, w czasie półfinału programu The Voice of Holland, w którym Trijntje jest trenerką.
  • Trzy dni później mamy poznać pierwszego kandydata do serbskiego finału narodowego. Zostanie on wyłoniony w specjalnym castingu. Mentorem finału będzie autor konkursowej piosenki Vladimir Graić. Pozostała dwójka wykonawców zostanie wybrana wewnętrznie przez autora i przedstawicieli RTS.
  • Rzutem na taśmę miejsce w ESC uratowali Grecy. Tamtejszy nadawca, NERIT, uzyskał właśnie status aktywnego członka EBU.
  • W najbliższy wtorek rusza program Hakochav Haba – interaktywny talent show dla młodych izraelskich wykonawców. Zwycięzca programu ma zostać reprezentantem Izraela w ESC.

środa, 6 sierpnia 2014

W rytmie walca...

Po kilku miesiącach podgrzewania atmosfery, tworzenia i modyfikowania listy potencjalnych lokalizacji ESC 2015, znamy ostateczną decyzję. Trudno mówić o jakimkolwiek zaskoczeniu – Stadthalle w Wiedniu to pierwsze, wskazane jeszcze w maju, miejsce mające gościć 60. Konkurs Piosenki Eurowizji. Na ostatniej prostej Wiedeń pozostawił w pokonanym polu Innsbruck (hala Olympiaworld) i Graz (Stadthalle).
Wiener Stadthalle to właściwie kompleks sal sportowych i widowiskowych. Są tu dwie sale gimnastyczne, hala lodowa, dwie sale widowiskowe i główna arena zdolna pomieścić do 16 tysięcy widzów (oczywiście wszystko zależy od konfiguracji i powierzchni zajętej przez sprzęt), a od 1974 roku także kryty basen. Prace projektowe i początek budowy hali to rok 1953, pierwsze imprezy gościła już 5 lat później. W swojej, niemal 60-letniej historii halę odwiedziła prawdziwa plejada gwiazd: Bob Dylan, Robbie Williams i Celine Dion (ESC 1988) to tylko niektóre z nich. Teraz, od 19 do 23. maja przyszłego roku gościć będzie przedstawicieli krajów startujących w jubileuszowej edycji Eurowizji. Maj 2015 będzie w austriackiej stolicy okresem wzmożonego ruchu turystycznego, informacje dotyczące biletów na koncerty ESC 2015 zostaną podane w ciągu najbliższych miesięcy.

niedziela, 22 czerwca 2014

Wir fahren nach Wien/Innsbruck/Graz

Austriacy zapowiadali szybkie decyzje w sprawie miasta, któremu przypadnie w udziale goszczenie jubileuszowej, 60. edycji Konkursu Piosenki Eurowizji. Zwycięzcę wyścigu, według najnowszych doniesień, poznamy dopiero po wakacjach, ale już dziś wiemy, że w maju przyszłego roku konkurs odbędzie się w jednym z trzech miast. W grze są wciąż Wiedeń, Innbruck i Graz. W stolicy Austrii pod uwagę brana jest przede wszystkim Stadthalle – tu rozmowy będą głównie dotyczyć zapełnienia terminarza wydarzeń planowanych w tym miejscu wiosną przyszłego roku. Coraz poważniej traktowana jest ewentualność zorganizowania Eurowizji w stolicy Tyrolu. Innsbruck ma do zaoferowania halę olimpijską OlympiaWorld i doświadczenie w przyjmowaniu licznej publiczności (to nie tylko dwukrotnie organizowane tu Zimowe Igrzyska Olimpijskie, ale też coroczne zawody w skokach narciarskich – trzeci konkurs prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni). Czy alpejska sceneria to dobra karta przetargowa? W końcu, nieco lekceważony w tym towarzystwie, Graz. Areną zmagań w Styrii miałaby być Stadthalle Graz – najmłodsza z pozostających w grze hal. Choć nadal najwięcej argumentów w rękach ma Wiedeń, to żadnej z trzech lokalizacji nie można skreślać do momentu wyboru. 

Fatum

Przed startem piłkarskich Mistrzostw Świata w Brazylii pojawiła się przepowiednia wróżąca wygraną Anglikom. Za takim rozstrzygnięciem miała przemawiać analogia piłkarsko-eurowizyjnych zdarzeń z lat 1966 i 2014. W hiszpańskich rozgrywkach ligowych górą byli piłkarze Atletico Madryt, w rozgrywkach Ligi Mistrzów zwyciężali zawodnicy Realu Madryt a w Eurowizji bezkonkurencyjni byli reprezentanci Austrii. Już teraz wiadomo, że Anglicy po puchar świata nie sięgną, swoja przygodę z turniejem zakończą na fazie grupowej. Okazuje się jednak, że analogia jest bezlitosna dla Hiszpanów. Okazuje się bowiem, że w mundialu 1966 La Furia Roja odpadli w fazie grupowej i dokładnie tak samo stało się w tym roku. Obrońcy mistrzowskiego tytułu wylądują w Madrycie już po pierwszych trzech meczach w turnieju.
***
Poszukującym wytchnienia od piłkarskich emocji polecam plebiscyty Eurovision Song Comedy:
Niedługo startuje też wyjątkowa, bo poświęcona muzyce Ameryki Południowej, edycja Konkursu Piosenki Eurowizjańskiej. Zapraszam do zabawy!

wtorek, 10 czerwca 2014

Nad Pięknym Modrym Dunajem...

Przed miesiącem byliśmy świadkami zwycięstwa Conchity Wurst, kontrowersyjnej reprezentantki Austrii, w finale 59. Konkursu Piosenki Eurowizji. To, co wydarzyło się w starej stoczni w Kopenhadze odbiło się szerokim echem w całej Europie. Na rangę konkursu wpłynęły na szczęście nie tylko dyskusje nad wizerunkiem zwycięskiej drag queen ale też komercyjny sukces konkursowych piosenek (z holenderskim Calm After the Storm na czele). To dobry czas, by spojrzeć w przyszłość i zebrać to, co wiemy, albo czego spodziewamy się po przyszłorocznej Eurowizji.
Dowództwo wybrane
Już dwa tygodnie po zakończeniu rywalizacji w Danii telewizja ORF, nadawca odpowiedzialny za przygotowanie jubileuszowego, 60. Konkursu Piosenki Eurowizji, przedstawił główne postaci przygotowań do tego wydarzenia. I tak, producentem wykonawczym z ramienia austriackiej telewizji i przedstawicielem nadawcy w EBU został Edgar Böhm, szef działu rozrywki w ORF. Zespół producentów uzupełniają Stefan Zechner, Martin Szerencsi, Stefan Wöber i Claudio Bortoli. Za kontakty organizatorów z mediami odpowiadać będzie Roman Horacek. Wolne jest jeszcze stanowisko managera wydarzenia, odpowiedzialnego za zakwaterowanie gości, logistykę i kwestie bezpieczeństwa. Zgłoszenia chętnych do objęcia tej funkcji są otwarte do piątku. To od nich będzie zależał niemal każdy szczegół organizacji ESC 2015.
Czas i Miejsce
W najlepsze trwają spekulacje na temat miasta i obiektu, które będą gościć eurowizyjne zmagania w przyszłym roku. Nie jest też do końca jasne, kiedy dokładnie konkurs zostanie rozegrany. Jeszcze przed przyjazdem ekip do Kopenhagi EBU ustaliła wstępny terminarz na 12, 14 i 16 maja 2015. Jednak w warunkach ORF uwzględniono termin późniejszy: 19, 21 i 23 maja. Co więcej, austriacki nadawca od potencjalnych aren wymaga dostępności przez 6 tygodni (ekipy montujące scenografię mają wejść na teren hali pod koniec kwietnia i wyjść z niej do końca maja), obiekt musi być zadaszony, mieć wysokość minimum 15 metrów, pojemność ok. 10000 miejsc i oferować możliwość przygotowania green roomu na terenie hali lub w bezpośrednim sąsiedztwie dla ok. 300 osób oraz centrum prasowego dla 1500 dziennikarzy. Z kolei miasto ubiegające się o prawo organizacji ESC 2015 musi legitymować się odpowiednią bazą noclegową oraz infrastrukturą komunikacyjną. Według austriackich mediów w grze o organizację jest pięć miast (w tym jedno warunkowo).
Najwyżej stoją oczywiście notowania Wiednia. Austriacka stolica to niewątpliwie najlepiej skomunikowane miasto kraju, przyjmujące każdego roku kilka milionów turystów, a to wyklucza problemy z bazą noclegową. Do tego ma do zaoferowania dwie areny spełniające wymogi ORF. Pierwsza to Wiener Stadthalle, znajdująca się w centrum miasta hala sportowo-widowiskowa goszcząca już duże imprezy sportowe (jak np. halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce, hokeju na lodzie czy piłce ręcznej) oraz koncerty gwiazd (m.in. The Rolling Stones, Celine Dion czy Eltona Johna). Widowiska w tym miejscu może obserwować ok. 16000 widzów. 
Druga opcja to nowe centrum targowe i konferencyjne na skaju Prateru – Messe Wien. Tu publiczność może być większa – nawet do 30000 osób. Jednak w ostatnich dniach docierają informacje, że Wiedeń może stracić szanse na organizację ze względu na napięty grafik w obu lokalizacjach. Obie areny w okresie wskazanym w wymogach ORF są już zarezerwowane – jeśli nie uda się zaplanowanych wydarzeń przesunąć, organizacja ESC w stolicy będzie trudna.
Jeśli nie Wiedeń to może Innsbruck? Stolica Tyrolu oferuje doświadczenie organizacyjne zdobyte w trakcie dwukrotnie przygotowywanych Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Hala, w której miałaby się odbyć Eurowizja to też pamiątka po tamtych wydarzeniach – w Olumpiahalle. W 1964 i 1976 rywalizowali tu hokeiści i łyżwiarze figurowi, w 2010 piłkarze ręczni a w 2011 siatkarze. Jeśli w 2015 przyjdzie czas na wokalistów, ich zmagania będzie mogło obserwować na żywo 10000 ludzi.
Podobną publiczność będzie mogła przyjąć Stadthalle Graz. W stolicy Styrii i jednocześnie drugim co do wielkości mieście Austrii, wielkich imprez nieco mniej, ale i tu ciekawych miejsc nie brakuje.
Jeśli przeciwko kandydaturze Grazu miałaby przemawiać niewielka liczba dużych wydarzeń, to pod tym względem zupełnie bez szans byłoby Wels. Drugie największe miasto kraju związkowego Górna Austria ma do dyspozycji halę zdolną pomieścić wymaganą liczbę widzów, infrastrukturę i obsługę imprezy. Ewentualne niedobory komunikacyjne i noclegowe mogłyby zostać uzupełnione przez stolicę regionu – Linz.
Cztery miasta już teraz dysponują obiektami spełniającymi komplet wymagań austriackiej telewizji. Jest jeszcze jedno, które z walki rezygnować nie chce, choć wymaga ona sporej inwestycji (podobnej do tej, przed którą w 2001 roku stała Kopenhaga). To stolica Karyntii, Klagenfurt am Wörthersee. Gdyby to właśnie tu miała się odbyć Eurowizja, to konkursowa scena stanęłaby na płycie Hypo-Arena, stadionu piłkarskiego, jednej z aren EURO 2008 (to tu dwa swoje mecze grupowe, z Niemcami i Chorwatami, przegrała reprezentacja Polski). Według wymogów ORF arena ESC 2015 musi być kryta, a to oznacza, że stadion czekałaby budowa zadaszenia – w Karyntii liczą się z taką inwestycją. Szanse na organizację konkursu właśnie tu są minimalne, uliczne korki w Klagenfurcie obrastają już legendą.
Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, decyzję w sprawie areny 60. Konkursu Piosenki Eurowizji powinniśmy poznać jeszcze w tym miesiącu. Stolica dawnego imperium czy może jednak bardziej kameralna sceneria wśród alpejskich szczytów?
Kolejka do mikrofonu
Stanowiska w produkcji Eurowizji są już obsadzone, jeszcze długo wolne pozostaną funkcje prowadzących. Nie oznacza to wcale, że nie ma chętnych do tej roli. Jeszcze w Danii swoją kandydaturę zgłosiła Conchita Wurst. Nie byłaby pierwszym zwycięzcą, który wraca na scenę jako gospodarz kolejnej edycji. To jeszcze nie wszystko. Ochotę na prowadzenie eurowizyjnych koncertów ma również dziennikarz ORF, Adi Knoll, komentator Eurowizji od 1999 roku i prowadzący austriackie finały narodowe w ostatnich latach. W ankiecie jednego z austriackich dzienników czytelnicy w roli swojego faworyta obsadzili holywoodzkiego aktora z austriackimi korzeniami, Christopha Waltza (znanego z takich produkcji jak Bękarty wojny, Django czy Rzeź). Czy któreś z nich stanie ostatecznie na konkursowej scenie w przyszłym roku? Potwierdzenie raczej nieprędko.
Kto zostaje, kto wraca?
Przez najbliższe miesiące sporo emocji będą budzić dwie listy. Na jednej znajdą się kraje, które swoich reprezentantów do Austrii wyślą (organizatorom zależy, by była ona jak najdłuższa, ambicja podpowiada ściągnięcie ponad 40 państw). Druga to lista nieobecnych. Majowe rozstrzygnięcia spotkały się z pierwszymi deklaracjami w tym względzie. Oburzeni zwycięstwem kobiety z brodą przedstawiciele tureckiej telewizji zapowiedzieli, że znad Bosforu pod Alpy nikt za rok nie pojedzie. Trudno przewidzieć też ruchy państw wschodnich, dla których już sama obecność Conchity Wurst była powodem do protestów, a co dopiero zwycięstwo. Nie możemy być też pewni startu Macedonii i Izraela, ale tu bezpośrednią przyczyną rozważanej nieobecności są fatalne wyniki tegorocznych reprezentantów. Są i dobre informacje. Mówi się głośno o planowanym powrocie Cypru, są i tacy, którzy spodziewają się przyszłorocznego startu księstwa Monako (tu nawet pojawia się nazwisko potencjalnego reprezentanta – miałby nim być Josh Stone), ale to jeszcze mocno nieoficjalne wiadomości.

niedziela, 1 czerwca 2014

Austria bierze wszystko!

Jeszcze na dobre nie umilkły echa wygranej Austrii w 59. Konkursie Piosenki Eurowizji, a już pod alpejskimi szczytami mają kolejny powód do świętowania. Wczoraj wieczorem po Grand Prix 17. Konkursu Eurowizji dla Młodych Muzyków sięgnął reprezentant Austrii, 15-letni skrzypek, Ziyu He. Laureat urodził się w 1999 roku w Qingdao (Chiny), w Austrii, dokładnie w Salzburgu, mieszka i kształci się od 2011 roku. Podium uzupełniają reprezentanci Słowenii (pianista, Urban Stanič) oraz Węgier (skrzypek Gergely Devich). Podział pozostałych miejsc nie został opublikowany, nie znamy więc finalnej lokaty Bartosza Kołsuta, akordeonisty reprezentującego Polskę. Zapis koncertu można w każdej chwili zobaczyć w Internecie na stronie youngmusicians.tv, TVP Kultura przygotowała również powtórkę w najbliższy wtorek, 3.06 w samo południe. 

Nagrody Słuchaczy

Dobiegł końca coroczny plebiscyt ESC Radio, największej rozgłośni internetowej, w której usłyszeć można tylko muzykę związaną z Konkursem Piosenki Eurowizji. Jak co roku na stronach internetowych radia wybierano najlepszą wokalistkę, wokalistę, zespół/duet i piosenkę dopiero co rozstrzygniętej edycji ESC. Oto laureaci edycji 2014. 
Wśród solistek (to w tej kategorii umieszczona została Conchita Wurst) wyniki nie pozostawiają większych wątpliwości. 30% głosów i statuetkę zdobyła reprezentantka Szwecji, Sanna Nielsen. W pokonanym polu pozostawiła zwyciężczynię ESC z Austrii i  reprezentantkę Ukrainy. Mariya Yremchuk uzbierała ok. 13% głosów. Najmniejszym poparciem internautów cieszyły się przedstawicielki Albanii, Litwy, Mołdawii i Estonii (żadna z nich nie przekroczyła progu 3%).
O wiele bardziej zacięta była rywalizacja wśród wokalistów. Minimalną przewagę utrzymywał Sebalter (Szwajcaria) i dopiero w ostatnich godzinach głosowania o włos wyprzedził go ostateczny zwycięzca, András Kállay-Saunders z Węgier. Podium uzupełnia Aram Mp3 (Armenia), czerwoną latarnią głosowania w tej kategorii okazał się Axel Hirsoux (Belgia).
W rywalizacji duetów i zespołów nie wyłonił się wyraźny lider, głosy rozłożyły się dość równomiernie. Statuetka trafia do The Common Linnets z Holandii, drugie miejsce dla Freaky Fortune ft. RiskyKidd z Grecji, trzecie dla Softengine z Finlandii. Cleo i Donatan w drugiej części stawki a na szarym końcu ekipa z Irlandii.
Pewną niespodzianką może być zwycięstwo utworu Running (Węgry). Piosenka nie stała się europejskim przebojem, w konkursie też furory nie zrobiła, a jednak została okrzyknięta najlepszą. Miejsca na podium wystarczyło jeszcze dla ballady Undo ze Szwecji i zwycięskiego Rise like a phoenix z Austrii. Na samym końcu Mother z Belgii. Polacy? Bez historii.

Nowa Makolągwa

Ilse DeLange i Waylon, razem The Common Linnets, tegoroczni reprezentanci Holandii w Konkursie Piosenki Eurowizji odnieśli, dość niespodziewany, sukces z utworem Calm After the Storm. Podium ESC, szturm na europejskie listy przebojów – duet pojawił się nawet w notowaniu legendarnej Listy Przebojów radiowej Trójki (a to bodaj pierwszy eurowizyjny utwór na liście od czasu Przytul Mnie Mocno Mieczysława Szcześniaka), nie uchroniły zawiązanego na potrzeby konkursu duetu od zmian personalnych. Kontestujący całe przedsięwzięcie Waylon postawił ostatecznie na solową karierę, na wrzesień tego roku zaplanowana jest premiera kolejnego solowego albumu wokalisty. Nie oznacza to jednak, że projekt The Common Linnets przestaje istnieć. Miejsce Waylona u boku Ilse zajmie tymczasowo (a może jednak na stałe) Jake Etheridge. Pojawiają się nawet głosy, że formacja tylko na tej zmianie zyska, bo Jake sprawia wrażenie o wiele bardziej sympatycznego człowieka niż jego poprzednik.

Wyrocznia?

W europejskich ligach piłkarskich sezon dobiegł już do końca, znamy też rozstrzygnięcia piłkarskiej Ligi Mistrzów. Jaki te rozgrywki mają zwiazek z Eurowizją? Okazuje się, że udało się taki znaleźć. Otóż czujni obserwatorzy Eurowizji i piłkarskich turniejów zauważyli, że w roku 1966 i 2014 historia powtórzyła się trzykrotnie. Po puchar Ligi Mistrzów (wtedy Pucharu Europy) sięgnęli piłkarze Realu Madryt, w hiszpańskiej La Liga bezkonkurencyjna okazała się inna stołeczna drużyna – Atletico, po Grand Prix Eurowizji sięgnęli reprezentanci Austrii. Gdyby historia miała zatoczyć jeszcze jedno koło, to na boiskach w Brazylii, gdzie za kilkanaście dni rozpoczynają się piłkarskie Mistrzostwa Świata puchar Rimeta powinni wznieść piłkarze Anglii. Prawdopodobieństwo takiego obrotu spraw wydaje się mało prawdopodobna, ale czas pokaże... a tak na marginesie, czy tytuł oficjalnej piosenki tegorocznego turnieju (We are one) nie przypomina Wam czegoś?
Przypominam o projektach prowadzonych lub współprowadzonych przez Eurovision Song Comedy:
ZAPRASZAM!

niedziela, 11 maja 2014

Kiełbasa z brodą... i Kryształowym Mikrofonem

59. Konkurs Piosenki Eurowizji to już historia. Po wyjątkowo zaciętym i wyrównanym głosowaniu 37 krajów z Grand Prix Kopenhagę opuszcza Conchita Wurst, reprezentantka Austrii. Ballada Rise Like a Phoenix w jej wykonaniu zdobyła 290 punktów, w tym 13 dwunastek (najwyższe noty wystawiły jej: Belgia, Finlandia, Grecja, Irlandia, Izrael, Włochy, Portugalia, Słowenia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Holandia i Wielka Brytania), gdyby nie jurorzy, na konto Austrii wpłynęłoby jeszcze kilka najwyższych not. Tym samym wiadomo już, że jubileuszowa, 60. edycja konkursu odbędzie się w Austrii, prawdopodobnie miastem goszczącym uczestników ESC 2015 będzie Wiedeń. Warto zauważyć, że przed rozpoczęciem rywalizacji Conchita była traktowana raczej jak budząca kontrowersje ciekawostka niż poważna kandydatka do wygranej, wszystko zaczęło się zmieniać po brawurowym występie w półfinale.
Startująca w Eurowizji od 1957 roku Austria sięgnęła po trofeum po raz drugi. Pierwsze zwycięstwo dał alpejskiej krainie niemiecki gwiazdor, Udo Jürgens, w roku 1966 (w swoim trzecim kolejnym starcie). Zobaczmy, jak prezentuje się ostateczna klasyfikacja tegorocznych zmagań:
1. Austria 290 punktów
2. Holandia 238
3. Szwecja 218
4. Armenia 174
5. Węgry 143
6. Ukraina 113
7. Rosja 89
8. Norwegia 88
9. Dania 74
10. Hiszpania 74
11. Finlandia 72
12. Rumunia 72
13. Szwajcaria 64
14. Polska 62
15. Islandia 58
16. Białoruś 43
17. Wielka Brytania 40
18. Niemcy 39
19. Czarnogóra 37
20. Grecja 35
21. Włochy 33
22. Azerbejdżan 33
23. Malta 32
24. San Marino 14
25. Słowenia 9
26. Francja 2
Skandynawia mocna jak kiedyś
Na duńskiej ziemi bardzo dobrze poradzili sobie reprezentanci krajów skandynawskich. W komplecie zameldowali się w finale ESC a tam wszyscy zajęli miejsca w top15. Najwyżej sklasyfikowana została Szwecja, Sanna Nielsen, świetnie pokazaną balladą Undo, wywalczyła najniższy stopień podium. Dalej Carl Espen, z kolejną balladą, Silent storm, i reprezentant gospodarzy, Basim ze swoim Cliche Love Song, zajęli odpowiednio 8 i 9 miejsce w finale. Skazywana na pożarcie Islandia również poradziła sobie całkiem dobrze. Formacja Pollapönk i ich No Prejudice to na Eurowizji 2014 piosenka nr 15. Z przybyszami z północy trzeba się liczyć.
Wschód na skraju kryzysu?
Wczoraj wieczorem reprezentanci wschodniej części strefy Eurowizji znaleźli się w ciekawym położeniu. Wprawdzie Ukraina i Rosja znalazły się w czołowej dziesiątce (odpowiednio na 6 i 7 miejscu), przy czym na punkty dla Ukrainy publiczność w hali reagowała oklaskami, a dla Rosji, buczeniem i gwizdami. Rozczarowująco wysokie miejsce zdobył duet z Rumunii, który mimo zaprezentowania wyjątkowo ciężkostrawnego estetycznie pokazu, otarł się o top10 tej edycji. 16 miejsce Teo z Białorusi może posłużyć za sygnał dla naszych wschodnich sąsiadów. Po raz pierwszy Białorusin po prostu wyszedł na scenę i wyśpiewał tę samą lokatę, co poprzedniczka wspierana przez wielką dyskotekową kulę, ognie, fajerwerki i całą armię zabiegów odciągających uwagę widza od utworu. Eksperyment się udał, więc może przed nami więcej skromnych białoruskich pokazów? Nowy rozdział w swojej historii na ESC napisał też Azerbejdżan. Reprezentanci tego kraju po raz pierwszy od debiutu wypadli z top10 finału. I jak już wypadli, to aż na początek trzeciej dziesiątki! To już nie porażka – to klęska! Ciekawe, jakie wnioski wyciągną z niej decydenci z Baku.
Zachód wraca do gry
Coś powoli zmienia się w geopolityce Eurowizji. W tym roku po raz pierwszy od 1999 roku na podium ESC nie znalazło się miejsce dla żadnego kraju ze wschodu Starego Kontynentu (wliczając w to kraje bałtyckie). Jeszcze rok temu Holendrzy (podobnie jak Austriacy) za dobrą monetę i sukces brali awans do finału. Wczoraj, jak równy z równym, walczyli o wygraną. Zupełnie oddzielną historią jest tu sytuacja krajów Big5, bo tu akurat coś się zepsuło. Faworyzowana Wielka Brytania wylądowała tam, gdzie zwykle, zadziwiająco źle oceniono, wyjątkowo pozytywną Francję (tak sroga ocena jest chyba jednak niesprawiedliwa), Hiszpania wysoką pozycję zawdzięcza zapewne popularności reprezentantki. Dość przeciętnie wypadły też sympatyczne debiutantki z Niemiec a gwiazda z Włoch... a gwiazda z Włoch tylko najadła się tylko wstydu osiągając najgorszy w historii startów Italii wynik (dodajmy, zasłużenie, Emma wyraźnie nie radziła sobie z własnym utworem, a nadrabianie efektowną oprawą na niewiele się zdało).
Stocznia zdała egzamin z rozrywki
Choć nie jest tajemnicą, że B&W Hallerne nie była przygotowana na przyjazd gości ESC 2014 tak, jak założyli to sobie Duńczycy i raczej nie wpisze się na stałe w kulturalną mapę Kopenhagi (a na pewno nie stanie się to w najbliższej przyszłości), to jednak Eurowizja w tej poprzemysłowej przestrzenia miała swój niepowtarzalny charakter. Dużą zaletą tej edycji było podtrzymanie skoncentrowania widowiska wokół jego głównych aktorów, reprezentantów startujących w ESC państw. Ciekawa koncepcja pocztówek, defilada reprezentantów na otwarcie finału, rozmowy w green roomie, które nie były jedynie koncertową zapchajdziurą czy zaangażowanie uczestników rywalizacji w IntervalAct to kierunek, w którym warto na pewno podążać dalej. Trochę do życzenia pozostawiały występy specjalne – żaden z nich raczej do historii nie przejdzie, za to wszystkim zdawał się przyświecać jeden cel – możliwie jak najszerzej zaprezentować rozmach scenografii konkursu. Byłby on zresztą wystarczająco dobrze widoczny i bez takiej ilości planów ogólnych. 
Marcel Bezençon Awards 2014
Po zakończeniu finału ogłoszono wyniki prestiżowego plebiscytu – nagród im. Marcela Bezençona (współzałożyciela Eurowizji). Nagrody są rozdawane od 2002 roku w trzech głównych kategoriach: Nagroda Dziennikarzy (przyznawana przez akredytowanych przy ESC przedstawicieli mediów), Nagroda Artystyczna (od 2010 roku przyznawana przez komentatorów konkursu) i Nagroda Kompozytorów (przyznawana przez twórców konkursowych piosenek). Oto laureaci nagród za rok 2014:
Nagroda Dziennikarzy: Conchita WurstRise Like a Phoenix (Austria)
Nagroda Artystyczna: The Common LinnetsCalm After the Storm (Holandia)
Nagroda Kompozytorów: Ilse DeLange, JB Meijers, Rob Crosby, Matthew Crosby, Jake Etheridge (twórcy piosenki Calm After the Storm)
Laureatom gratulujemy!
Kto powinien zmienić stylistę?
Jak co roku, ruszyło głosowanie w plebiscycie, którego stawką jest nagroda im. Barbary Dex. Nie jest to raczej ulubione trofeum reprezentantów, ponieważ ocenie są poddawane sceniczne stroje poszczególnych ekip, a wygrywa ten, kto na scenie prezentował się najgorzej. Kto wygra tym razem? Głosowanie potrwa do 19.05 do godz. 18:00. Zachęcam do udziału!
Po raz kolejny zapraszam do wypełnienia ankiety, prowadzonej wspólnie przez Eurovision Song Comedy i grupę O-O 1999. Czekamy na Wasze opinie o 59. Konkursie Piosenki Eurowizji!

wtorek, 18 marca 2014

Wielkim płomieniem

Wtorek przyniósł nam dźwięki przedostatniej konkursowej piosenki z tegorocznej Eurowizji. Piosenkę w wykonaniu jednej z najwcześniej wybranych reprezentantek (jednego z najwcześniej wybranych reprezentantów – niepotrzebne skreślić) – Conchity Wurst z Austrii. Wewnętrznie wybrana postać sceniczna pokaże nam w maju Rise Like A Phoenix. Utwór, za którym stoją Charly Mason, Joey Patulka, Ali Zuckowski i Julian Maas, jest balladą utrzymaną w musicalowo-filmowym klimacie, fani kina mogą się w nim dopatrywać inspiracji piosenkami pisanymi dla filmów o przygodach Jamesa Bonda. Trudno też oprzeć się wrażeniu, że tekst piosenki ma poniekąd charakter autobiograficzny (i to nie pierwszy taki przypadek w repertuarze Wurst). Jesienią Austriacy swoją decyzją szokowali, czy teraz oczarują Europę?

Rozmiar ma znaczenie?

Wczoraj szefowie delegacji ESC poznali pierwsze dane dotyczące sceny, na której w maju ich podopieczni będą walczyć o Grand Prix 59. Konkursu Piosenki Eurowizji. Jak nietrudno się domyślić, sformułowanie ‘Moscow Size’, jakie padło z usta Christera Björkmana, odbiło się szerokim echem w konkursowym światku. Obserwatorzy prześcigają się w interpretacjach słów szwedzkiego szefa projektu, zebrani w Kopenhadze HoD, wciąż w mocno budowlanym anturażu, wizytują halę, a organizatorzy chwalą się, jak mocno wyprzedzają harmonogram i z tajemniczym uśmiechem zapowiadają, że o scenie czegoś więcej dowiemy się w dniu rozpoczęcia prób.

Zbieramy kandydatów!

Przypominam, że do 21. marca każdy z Was może zgłosić swoich faworytów finałów narodowych, którym nie udało się wygrać, do plebiscytu Władcy Preselekcji 2014. To już trzecia edycja plebiscytu. W pierwszej zwyciężyła formacja Tenfold Rabbit z Estonii i jej piosenka Oblivion, przed rokiem najlepszy był norweski duet Sirkus Eliassen z utworem Ilove you te quiero. Kto zawojował lokalne sceny w tym roku? Decyzja będzie należeć do Was, a szansę dostaną tylko ci, których jeszcze przez tych kilka dni wytypujecie. Aktualna lista zgłoszeń i reguły znajdziecie w zakładce Władcy 2014. Zapraszam do zabawy!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...