Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2015

Targowisko osobliwości

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami i mimo (nie)kontrolowanych wycieków informacji, telewizja YLE przedstawiła oficjalnie uczestników czwartej edycji programu Uuden Musiikin Kilpailu. Regulamin programu uległ zmianie. Wprawdzie występy kandydatów będzie obserwować jury, ale nie będzie miało żadnego wpływu na to, kto zajmie jedno z dziewięciu miejsc w finale. W każdym z półfinałów wystartuje szóstka wykonawców, z których połowa uzyska awans. Oto półfinaliści UMK 2015:
Półfinał 1 (7.02):
Hans on the bass – Loveshine
Vilikasper Kanth – Äänen kantamattomiin
Norlan El Misionario – No voy a llorar por ti
Pertti Kurikan Nimipäivät – Aina mun pitää
Pihka Ja Myrsky – Sydän ei nuku
Satin Circus – Crossroads
Półfinał 2 (14.02):
Jouni Aslak – Lions and lambs
Eeverest – Love it all away
Otto Ivar – Truth or dare
Opera Skaala – Heart of light
Shava – Ostarilla
Siru – Mustelmat
Półfinał 3 (21.02):
Aikuinen – KyyneltenIahti
Ida Bois – Kumbaya
Järjestyshäiriö – Särkyneiden sydänten kulmilla
Angelo De Nile – All for victory
Heidi Pakarinen – Bon voyage
Solju – Hold your colours
O zaskoczeniu możnaby mówić, gdyby pełna lista startowa nie pojawiła się w sieci przed czasem. Kto zatem znalazł się w gronie kandydatów do wyjazdu do Wiednia? Mamy koronowaną głowę – Heidi Pakarinen – Królową Tanga sprzed dwóch lat, zapatrzoną w rock’n’rollową przeszłość formację Järjestyshäiriö, powiew latynoskiego temperamentu Norlana El Misionario, pachnącą orientem grupę Shava, Operową Ska(a)lę, punk rockowy dowód, ze muzyka jest dla wszystkich, w wykonaniu Pertti Kurikan Nimipäivät czy Głos Finlandii 2014, Siru. Czy to ktoś z nich będzie reprezentował Finlandię w Austrii? A może stworzą tylko efektowne tło dla zwycięzcy UMK?

Szczęścia Doda?

W weekend pisałem o spekulacjach, jakoby to Meli Koteluk zaoferowano wyjazd na Eurowizję w barwach Polski. Tamte sygnały były zbyt słabe i zbyt odważne (jak na TVP),  by traktować je zbyt serio. Dziś objawiła się nowa podejrzana, tym razem z podejrzanie dużą liczbą informacji, poszlak i zbiegów okoliczności. Doda, bo o niej mowa, była brana pod uwagę przez fanów od lat. Najpierw jednak sama kategorycznie odmawiała, potem Polska zniknęła z mapy ESC, po powrocie zaczęły się zmiany. Entuzjastyczny komentarz występu Cleo i Donatana w Kopenhadze, spowolnienie kariery krajowej, brak większego sukcesu nowego materiału, w sylwestrowy wieczór promocja nowego singla, Riotka, współtworzonego przez szwedzkich producentów (przy okazji trwającego regulaminowe 3 minuty). Jeszcze ciekawiej stało się dziś, gdy piosenka została „Piosenką Dnia” w radiowej Jedynce (nie trzeba chyba wspominać, że stacja nie grała wcześniej utworów Dody). Wokalistka była gościem audycji Muzyczna Jedynka i w rozmowie z Marią Szabłowską przyznała, że otrzymała dwie oferty wyjazdu na Eurowizję. Pierwszą przed rokiem, drugą teraz. Co więcej, chciałaby pojechać do Wiednia reprezentować Polskę. Podobno dokładnie wie, co chciałaby zaprezentować Europie, od TVP oczekuje tylko (a może aż?) zabezpieczenia budżetu pozwalającego na realizację wszystkich pomysłów. Oliwy do ognia dolewa fakt, że Polskie Radio, obok TVP, jest aktywnym członkiem EBU. Nie zbyt dużo zbiegów okoliczności?
  • Marta Sanchez zaprzecza, by TVE złożyła jej propozycję wyjazdu na Eurowizję, Edurne twierdzi, że taką dostała. Na liście jest jeszcze m.in. Pablo Alborama. Jutro o 10:30 będzie wiadomo już więcej. Na konferencji prasowej zostanie ogłoszone nazwisko reprezentanta i sposób wyboru piosenki na ESC 2015.
  • Mamy to! Bojana Stamenov, Danica Krstić i Aleksa Jelić wezmą udział w serbskim finale narodowym, którego mentorem jest Vladimir Graić. Odbędzie się on 15 lutego. Dzień wcześniej zostanie wyemitowany program prezentujący kandydatów. Reprezentanta wybiorą jurorzy i widzowie.
  • W czwartek możemy się spodziewać listy startowej EMA 2015. Kto powalczy o słoweński bilet do Wiednia?
  • Na stronie internetowej litewskiego nadawcy można już wysłuchać i ocenić 12 piosenek wybranych do programu selekcji.
14.01|14:00| Erovnuli Shesarcevi konkursi 2015 (Gruzja) [FINAL]
Dwa tygodnie promocji i w końcu środowy finał narodowy odpowie na pytanie, kto zdobył największe uznanie publiczności i ekspertów. Nagrodą będzie tytuł reprezentanta Gruzji w 60. Konkursie Piosenki Eurowizji. Żeby śledzić ten wybór na bieżąco, trzeba zarezerwować trochę czasu wczesnym popołudniem. Zalecam jednak czujność, bo cały program jest zaplanowany na jedyne 40 minut!
Transmisja: [GPB] [esctv]


(Ze względu na nieobecność wyniki i ogłoszenia zostaną uzupełnione po południu)

sobota, 10 stycznia 2015

Przegląd plotek

Na chwilę oderwijmy się od rzeczywistości selekcji, eliminacji, dokonywanych wyborów i zajmijmy się informacjami, które w sieci budzą spory ferment, choć nikt ich dotąd nie potwierdził. Jedna plotka pochodzi z Polski, druga z Hiszpanii.
Wczoraj portal wiwibloggs.com powołując się na enigmatyczne źródło zbliżone do TVP zasugerował, że wykonawcą, któremu złożono ofertę wyjazdu na Eurowizję, może być niespełna 30-letnia wokalistka, laureatka Fryderyka 2013 w kategorii Debiut Roku i Artysta Roku, Mela Koteluk. Redaktorzy portalu typują, że konkursowym utworem miałyby być Żurawie Origami. Ani nadawca, ani wokalistka ani nikt z otoczenia jednego czy drugiej, nie odniósł się dotąd do tej rewelacji, nie ma więc powodu, by traktować go inaczej niż spekulację. Tym bardziej, że trudno podejrzewać przedstawicieli TVP o aż taką fantazję w wyborze reprezentanta. Decyzja stacji ma zostać ogłoszona na początku marca.
Z kolei w Hiszpanii lista nazwisk rozkręciła się na dobre. Ostatnio za najbardziej prawdopodobną uznaje się wybór wewnętrzny Marty Sanchez, jednej z ikon hiszpańskiego popu, ewentualnie kogoś z trójki: Pablo Alborran, Edurne, Diana Navarro, i wybór konkursowej piosenki z wykorzystaniem programu The Hit (zasady analogiczne do irlandzkiego oryginału opisywanego wcześniej). Przedstawiciele TVE unikają deklaracji zapewniając, że rozważanych jest kilka alternatywnych rozwiązań i żadne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły.
Na koniec jeden fakt – dobiegły końca zgłoszenia do niemieckiej rundy dla młodych wykonawców. Kandydaci do Clubkonzert będą teraz ocenieni przez komisję i najlepsza dziesiątka powalczy w Hamburgu o Dziką Kartę finału narodowego w Hannowerze. Czy fenomen grupy Elaiza ma szansę zadziałać raz jeszcze? W najbliższą środę mamy poznać siódemkę uznanych w kraju wykonawców, którzy występ w TUI Arena będą mieć już zapewniony.
10.01|godz.20:00|Eurovizijos (Litwa)
Na Litwie dziś drugi odcinek programu eliminacyjnego. Dwunastka kandydatów zaprezentuje się tym razem w repertuarze międzynarodowym. Oceny dzisiejszych występów zostaną złączone z rezultatami zeszłotygodniowej rundy i w ten sposób pierwszy z wykonawców pożegna się z marzeniami o wyjeździe na Eurowizję do Wiednia.
Transmisja: [LRT]
[WYNIKI] Jako pierwszy z rywalizacją pożegnał się zespół Rolikai. Na placu boju pozostali już sami soliści.

piątek, 10 października 2014

Jasna deklaracja

Po osobach odpowiedzialnych za przygotowania do Eurowizji w Polsce można się było spodziewać wielu rzeczy, ale raczej nie jasnej i terminowej deklaracji w sprawie udziału w 60. edycji konkursu. Tymczasem od dziś nad Wisłą główne pytanie brzmi kto, a nie czy ktoś będzie nas reprezentował w Wiedniu. TVP deklaruje start i transmisję wszystkich trzech konkursowych koncertów na antenach TVP1, TVP HD i TVP Polonia (oraz powtórki w TVP Rozrywka). Obiecujący wynik uzyskany w tym roku skłonił nadawcę do powtórnego wykorzystania wewnętrznego wyboru z udziałem komisji ekspertów. Możemy się więc spodziewać kolejnego reprezentanta, który nie będzie wymagał przedstawiania w kraju. Warto zatem odtąd śledzić losy nowych kompozycji na rodzimym rynku – a nuż któraś z nich pojedzie do Europy?

Szerokim frontem

Ostatnie lata dla Zjednoczonego Królestwa to pasmo eurowizyjnych niepowodzeń. Po, zdawałoby się, przełomowej ESC 2009 coś się zacięło. Nie pomógł utalentowany debiutant z otwartego konkursu i kompozycją uznanego twórcy, nie pomogły gwiazdy z lat 90., 60. ani 80. Nie powiodło się też obiecującej debiutantce z telewizyjnego programu wyszukującego talenty. Ekipa BBC poddać się nie chce, więc przed jubileuszowym 60. Konkursem Piosenki Eurowizji zbroi się już teraz. Brytyjczycy wybiorą swojego reprezentanta w otwartym konkursie – zgłoszenia drogą elektroniczną już się rozpoczęły. Ale to nie wszystko, ma się odbyć też szereg rozmów z wytwórniami fonograficznymi i stowarzyszeniami muzyków i wykonawców w celu wybrania innych obiecujących kandydatów. Eksperci mają ambicję przygotowania możliwie szerokiego i atrakcyjnego spektrum wykonawców, twórców i piosenek, ale o tym, kto pojedzie do Austrii, ma zadecydować publiczność. Czy ten rozmach przyniesie Wielkiej Brytanii materiał na nowe otwarcie? Wyspiarze poprzednią Eurowizję rozgrywaną w Wiedniu wspominają bardzo dobrze – w 1967 roku bezkonkurencyjna była Sandie Shaw i piosenka Puppet on a string.
  • Start Izraela w ESC wciąż nie jest przesądzony, ale, jeśli do niego dojdzie, najprawdopodobniej do wyłonienia reprezentanta posłuży program HaKokhav HaBa. Talent show to dobra przeprawa przed Eurowizją?
  • Bośnia i Hercegowina oraz Słowenia podtrzymują swoje aplikacje – wezmą udział w 60. Konkursie Piosenki Eurowizji.
  • Na powrót nie zdecydowała się Bułgaria.
  • Do wyboru reprezentanta przygotowują się Białorusini. W selekcji ma wziąć udział Alexander Rybak (ESC 2009), a niewykluczone też, że to właśnie on przygotuje konkursową piosenkę.
  • Austriacka selekcja ma składać się z czterech części, ambicją nadawcy jest, by była to bardzo mocno obsadzona rywalizacja – tak pod względem utworów, jak i nazwisk kandydatów.
  • Dziennik Aftonbladet intensywnie szuka uczestników Melodifestivalen 2015. Zdaniem redakcji ponownie do walki miałby stanąć dwukrotny uczestnik rywalizacji i współprowadzący z 2010 roku, Måns Zelmerlöw. Czy to będzie jego rok?
  • Bruksela. Esplanada Solidarności przy budynkach Parlamentu Europejskiego. To tu 8 października krótki koncert dała zwyciężczyni ESC 2014, Conchita Wurst. Występ i konferencja prasowa w PE miały miejsce na zaproszenie deputowanych z frakcji Zielonych, Socjalistów i Europejskiej Partii Ludowej.

piątek, 6 czerwca 2014

Nic do stracenia?

Opole po raz 51. staje się stolicą polskiej muzyki rozrywkowej, nawet jeśli od lat to określenie mocno na wyrost. Przez rozpoczynający się właśnie weekend na scenie amfiteatru staną i sprawdzone gwiazdy rodzimej sceny i ci, którzy wciąż do tego miana, mniej lub bardziej udanie, pretendują. Czy tegoroczny festiwal jest w stanie czymkolwiek nas zaskoczyć? Oto, co przed nami:
Dzień I (piątek, 6.06)
godz. 20:30 SuperPremiery 2014 – sezon 50+1
Na otwarcie festiwalu jeden ze stałych punktów programu, koncert premier. W założeniu konkurs mający wykreować przyszłe wielkie przeboje polskiego rynku muzycznego, w praktyce okazja do przyznania kilku nagród okraszona paroma piosenkami, które swoje już w rozgłośniach radiowych zrobiły. W tym roku o wygraną walczyć będą:
Piersi – 07 zgłoś się (nagroda Super Expressu)
Ewelina Lisowska – We mgle (nagroda Onetu)
VOX & Legendarne Melodie – Tęczowy most
Adi Kowalski – Do diabła z miłością
LemON – AKE
Maciej Maleńczuk & Psychodancing – Cygańska dusza
Jacek Stachursky – Najwyższy czas
KOMBII – Jak pierwszy raz (nagroda Radiowej Jedynki)
| Halina Mlynkova – Ostatni raz (SuperPremiera 2014)
Mrozu – Nic do stracenia
Koncert poprowadzą Katarzyna Pakosińska i Barbara Kurdej-Szatan. O oprawę muzyczną zadba zespół Leszcze (którego wokalistką od jakiegoś czasu jest Pakosińska). Gośćmi specjalnymi tej części festiwalu będą Golec uOrkiestra (zwycięzcy koncertu Premier sprzed roku), Ryszard Rynkowski i Jacek Cygan wraz z zaproszonymi gośćmi. 
godz. 22:40 SuperDebiuty z Niemenem – świat nie zginie dzięki nim
Po pierwszych rozstrzygnięciach opolskiego festiwalu przyjdzie czas na kolejne. Tym razem scenę wezmą w posiadanie uczestnicy opolskich Debiutów – kolejnego koncertu mającego kreować przyszłość polskiej piosenki, również bez dużej siły przebicia. Ale może ten rok coś zmieni? Uczestnicy będą mierzyć się z twórczością Czesława Niemena, a gospodarzami koncertu będą, wokalistka, córka artysty, Natalia Niemen, oraz dziennikarz Polskiego Radia, Paweł Sztompke. O nagrodę im. Anny Jantar powalczą:
Michał Szyc – Nim przyjdzie wiosna
Zespół KidBrown – Jednego serca
Iwona Kmiecik – Pod Papugami
Monika Urlik – Domek bez adresu
Justyna Schneider Zabawa w ciuciubabkę
Karolina Skrzyńska – Czas jak rzeka (nagroda fundacji im. Cz. Niemena)
Michał Kaczmarek – Sen o Warszawie
Gabriela Gąsior Obok nas
| Mateusz Ziółko z zespołem – Wspomnienie (SuperDebiut 2014)
Diana John – Płonąca stodoła
Opole nie oparło się inwazji programów typu talent show. W Debiutach znajdziemy silny zestaw z doświadczeniem w telewizyjnych widowiskach. Michał Szyc, Monika Urlik i Mateusz Ziółko to finaliści The Voice of Poland (Mateusz wygrał III edycję), Iwona Kmiecik próbowała swoich sił w Must Be The Music – Tylko Muzyka, a zwyciężczyni regionalnych opolskich eliminacji, Diana John próbowała swoich sił w Mam Talent i X-Factor. Czy doświadczenie z programów będzie ich kartą przetargową? W stawce jest też Michał Kaczmarek, laureat Międzynarodowego Konkursu Piosenki Słowiański Bazar w Witebsku sprzed roku.
Dzień II (sobota 7.06)
godz. 20:30 SuperJedynki – The SuperOne of Poland
Mimo nieprzejrzystych i niestabilnych reguł, to właśnie koncert SuperJedynek od kilku lat gromadzi największą publiczność telewizyjną. Prawdopodobnie ten rok nie będzie odbiegał pod tym względem od normy. Na początek usłyszymy minirecital Edyt Geppert, potem już przyjdzie czas na prezentację zwycięzców w pięciu kategoriach:
SuperArtystka
|Sylwia Grzeszczak
Halina Mlynkova
Ewa Farna
SuperArtysta
Dawid Podsiadło
Kamil Bednarek
|Igor Herbut (LemON)
SuperZespół
|Piersi
Bracia
Golec uOrkiestra
SuperAlbum
Komponując siebie – Sylwia Grzeszczak
Comfort and Happiness – Dawid Podsiadło
|(W)Inna – Ewa Farna
SuperPrzebój
Księżniczka – Sylwia Grzeszczak
|To co nam było – Red Lips
Bałkanica – Piersi
To jeszcze nie wszystko. Przyznane zostaną też dodatkowe nagrody: SuperShow dla zespołu Feel (za częstotliwość koncertów), SuperArtysta w sieci dla Cleo i Donatana (za 40 mln wyświetleń w YouTube) i SuperArtysta Bez Granic dla Margaret (za popularność poza granicami Polski). Prawdopodobnie przyznana będzie również dodatkowa statuetka dla uczestników koncertu. W trakcie wieczoru wystąpi też Maryla Rodowicz – poza znanymi już klasykami ma zaprezentować też dotąd niepublikowane utwory. Koncert poprowadzą Katarzyna Kwiatkowska i Artur Orzech.
godz. 22:55 Folkowo & Kabaretowo
Tegoroczny Kabareton to nie tylko widowisko satyryczne. W prowadzonym przez Artura Andrusa koncercie zaprezentuje się i czołówka polskiej sceny kabaretowej, ale też grono wokalistów w folkowej stylistyce. I tak, na scenie zobaczymy Kabaret Młodych Panów, Łowcy.B, Formacja Chatelet, Golec uOrkiestra, Donatan&Cleo, Blue Cafe czy Halinę Mlynkovą. Wykonawcy bawić będą opolską publiczność do późnej nocy
Dzień III (niedziela 8.06)
godz. 20:30 25Lat! Wolność! Kocham i Rozumiem! Gala Jubileuszowa
Trzeci dzień festiwalu w Opolu to kolejna już Gala Jubileuszowa. Tym razem podsumowywać będzie 25-lecie pierwszych, częściowo wolnych, wyborów w Polsce i początek demokratycznej drogi naszego kraju. Jak zwykle przy takiej okazji nie zabraknie ani plejady gwiazd rodzimej sceny (od Michała Szpaka do Ryszarda Rynkowskiego, od Kamila Bednarka do Krystyny Prońko), ani sentymentalnej podróży w bogatą historię polskich ważnych piosenek (moja i Twoja Nadzieja, Dni, których nie znamy, Mury, Kombinat). Galę poprowadzą Małgorzata Kożuchowska i Adam Woronowicz a wykonawcom na scenie będą towarzyszyć muzycy Polskiej Orkiestry Radiowej.

sobota, 24 maja 2014

Władcy Preselekcji Polska – 2003

Dziś 24. maja. Data nieprzypadkowa. Dokładnie 11 lat temu w hali Skonto w Rydze reprezentanci 26 krajów stanęli na scenie 48. Konkursu Piosenki Eurowizji. Była to, jak dotąd, ostatnia Eurowizja, która składała się tylko z jednego koncertu (od 2004 roku rozgrywane są półfinały). Powracającą, po kolejnej przymusowej rocznej banicji, Polskę na Łotwie reprezentowała grupa Ich Troje z piosenką Keine Grenzen – Żadnych Granic. Justyna Majkowska, Michał Wiśniewski i Jacek Łągwa zdobyli 7. miejsce (drugie najlepsze w historii polskich startów). Nowość polegała na tym, że po raz pierwszy decyzję o tym, kto zostanie reprezentantem Polski w konkursie, podjęli widzowie w finale narodowym.
Pierwszy w dziejach TVP Krajowy Finał Eurowizji został rozegrany 25. stycznia 2003 roku. Niezbyt okazała scenografia stanęła w Studio 5 w budynku nadawcy przy ulicy Woronicza 17. Niewielka arena i mało wyszukana oprawa nie przeszkadzają oceniać właśnie ten koncert jako jeden z najlepszych (czy wręcz najlepszy) finał narodowy, jaki odbył się w Polsce. Gospodarzem wieczoru był Artur Orzech, który przez cały wieczór serwował publiczności informacje na temat konkursu (wtedy program miał autentyczny walor edukacyjny). W roli gości specjalnych wystąpili: Edyta Górniak (ESC 1994) oraz, świętująca 25-lecie działalności, grupa Bajm. Znanych nazwisk nie zabrakło też w konkursowej stawce. Wśród czternastki walczącej o bilet do Rygi była i, znajdująca się tuż za szczytem popularności, grupa Ich Troje i będący na fali muzycy z Blue Cafe, powracający z nowym materiałem Wilki, Varius Manx czy Marek Kościkiewicz. Pojawił się też, zagubiony talent odkryty na festiwalu w Opolu, Krzysztof Antkowiak. Taka obsada właściwie w polskim finale narodowym już się nie powtórzyła. Warto wspomnieć, że kilka konkursowych piosenek zdobyła uznanie szerokiej publiczności. Dość wspomnieć You may be in love zespołu Blue Cafe, Here I Am grupy Wilki czy Tylko bądź Ha-Dwa-O! (regularnie grane przez rozgłośnie radiowe). Lista startowa finału została wybrana z 47 zgłoszonych propozycji i początkowo składała się z 15 utworów. W finale miała się pojawić też Georgina Tarasiuk, dziecięce odkrycie programu Szansa na Sukces. Jednak po zakwalifikowaniu do konkursu zajrzano w metrykę wokalistki, w której wyraźnie wynikało, że jest ona zbyt młoda by jechać na Eurowizję (miała wtedy zaledwie 13 lat) i piosenki Pierwszy raz nie usłyszeliśmy. Zanim jednak konkursowe utwory wybrzmiały ze sceny w gmachu TVP, przez miesiąc były promowane na antenach telewizji i partnera radiowego finału, Radia Eska. Ciekawostką był zastosowany system głosowania. Każdemu widzowi przysługiwał tylko jeden głos (1 nr telefonu = 1 głos), a każdemu z kandydatów przypisano literę alfabetu od A do N (a nie, jak to zwykle miało miejsce, kolejną liczbę – kandydaci prezentowali się również w kolejności alfabetycznej). Wyniki głosowania, choć nigdy nie zostały w pełni opublikowane, wzbudziły nieco kontrowersji. Mówiło się, że system zliczania głosów okazał się niewydolny i gdyby zadziałał poprawnie, do Rygi pojechałby zespół Wilki a nie Ich Troje.
Z okazji 20-lecia startów polskich reprezentantów w Konkursie Piosenki Eurowizji proponuję Wam kolejną zabawę. Wybierzmy swoich faworytów w kolejnych polskich finałach narodowych. Zaczynamy już dziś od finału z 2003 roku. W głosowaniu biorą udział:
Adieu & Krzysztof AntkowiakTime (wer. studyjna)
Jan Benedek - Here Comes Your Time
Magda Femme & Spotlight - I Believe in You (wer. studyjna)
Gosia OrczykRemember
Ocean Front Zakochany
StachurskyTam gdzie ty (wer. studyjna)
Varius ManxSonny (wer. studyjna)
Zdobywcy Pewnych OskarówPIA
Tam, gdzie są dostępne studyjne wersje utworów, znajdują się one w linku za tytułem. Zastosujemy system głosowania znany z innych plebiscytów spod znaku Władców..., a więc każdy głosujący ma do dyspozycji 12 punktów do dowolnego podziału między piosenki z powyższej listy (można więc dać po jednym punkcie dla dwunastu piosenek lub dwanaście punktów dla jednej, ważne, by suma wszystkich przyznanych punktów była równa 12).
W ten sposób przygotowaną punktację należy wysłać na adres:
escomedy@gmail.com
w tytule wiadomości wpisując Władcy Preselekcji Polska – 2003, w treści podając swoje głosy i nick. Głosowanie potrwa do uzyskania minimum 10 głosów, ale nie krócej niż do 24. czerwca.
Zapraszam do zabawy! Wybierzmy swoich faworytów w polskich eliminacjach do Eurowizji!
Polecam też Waszej uwadze finał plebiscytu Władcy Preselekcji 2014 – 7 piosenek walczy o ten tytuł – zagłosuj na najlepszych!
***
Materiały z polskiego finału narodowego 2003 zapewnia kanał YouTube ArchiwumEurowizjiTV.

czwartek, 15 maja 2014

I po co nam to było?

W kontekście tegorocznej Eurowizji nie można nie wspomnieć o powrocie Polski do rywalizacji. W 20 lat po zadziwiającym występie Edyty Górniak w Dublinie, do Kopenhagi pojechał pierwszy w historii polskich startów duet, Donatan i Cleo, oraz pierwsze w historii startów Polski w Eurowizji joke entry. Co prawda wynik z 1994 roku pozostaje naszym najlepszym w konkursie, ale trzeba przyznać, że Słowiańska ekipa 2014 wraca z Danii z tarczą. 62 punkty i 14 miejsce odzwierciedla potencjał propozycji My Słowianie – We Are Slavic, a na Eurowizji tylko Anna Maria Jopek (ESC 1997), Ich Troje (ESC 2003) i wspomniana Edyta Górniak (ESC 1994) poradzili sobie lepiej. Warto jednak postawić sobie pytanie, jak zaprezentowaliśmy się w tym roku Europie?
Reprezentanci
Choć wybór Cleo i Donatana miał charakter wewnętrzny, to oczywistym jest, że decydującym czynnikiem takiej decyzji był głos ludu. Listy, telefony, dyskusje w Internecie świadczyły o silnym oddolnym lobbingu na rzecz popularnego producenta i początkującej wokalistki. Popularność duetu, świetne statystyki utworu w sieci i dyskusje o warstwie wizualnej teledysku, złożyły się na spory szum medialny, jaki wywołał pomysł wysłania słowiańskiej duszy z głębokim dekoltem na konkurs. Nawet bez dodatkowej promocji (ostatecznie nasi reprezentanci nie wyjechali z kraju, poza planowanymi wcześniej koncertami, więcej niż raz) o Polakach w Europie było głośno. Czy był to wybór dobry? Pewnie tak, TVP wybrała wykonawców popularnych w kraju, mających spore poparcie (ale też pokaźną grupę przeciwników, co zapewniało odpowiednią temperaturę dyskusji), nie odcięto się na głos publiczności. To niewątpliwie pozytywne aspekty decyzji, jakie zapadły na Woronicza. Ale czy był to wybór najlepszy z możliwych? Myślę, że każdy ma własną odpowiedź na to pytanie. 
Nowa ekipa
Dwuletnia przerwa w startach była też dobrym momentem na przewietrzenie, skostniałej już nieco, polskiej delegacji na ESC. I tak, nowym szefem został dziennikarz TVP Rozrywka, Mikołaj Dobrowolski, a odpowiedzialność za kontakty reprezentantów z mediami przejął polski komentator konkursu, Artur Orzech. Obaj przygotowali też specjalny program emitowany w tygodniu ESC na antenach TVP, Gwiazdy Eurowizji. O pracy Dobrowolskiego nie można powiedzieć zbyt wiele, przez cały pobyt Polaków w Kopenhadze nie zobaczyliśmy go publicznie ani razu – może bycie niewidzialnym to specjalnie obrana taktyka? Nieco więcej wiadomo o efektach działań Artura Orzecha. Miał on chyba na głowie nieco zbyt dużo obowiązków, bo nie udało się wszystkiego dopilnować. Wystarczy wspomnieć wyciąganie z tłumu dziennikarzy jednego z rodaków, by ten pełnił rolę tłumacza (nikt o tym wcześniej nie pomyślał?) czy masę merytorycznych błędów, zarówno w programie Gwiazdy Eurowizji jak i w trakcie transmisji koncertów. Nie zmienia to faktu, że Artur Orzech to wciąż prawdopodobnie najlepiej zorientowany w tematyce konkursu pracownik polskich mediów publicznych, ale nad łączeniem dwóch odpowiedzialnych funkcji trzeba jeszcze popracować (albo jednak je rozdzielić).
Nasi w Kopenhadze
O tym, że w polskiej ekipie na tegoroczna Eurowizję nie wszystko funkcjonowało jak trzeba, wiadomo. Warto się przyjrzeć temu, jak zaprezentowali się nasi reprezentanci poza sceną w Kopenhadze. O ile Cleo na każdym kroku była uśmiechnięta i czarująca, o tyle Donatan był raczej specjalistą od psucia dobrej atmosfery. To on wdawał się w pyskówki z dziennikarzami (i to pomimo nieznajomości angielskiego), w mało kulturalny sposób krytykował konkurentów (ze szczególnym uwzględnieniem jednej konkurentki), w końcu w każdej wypowiedzi podkreślał, w jak głębokim uszanowaniu ma konkurs, w którym bierze udział. Chyba nie tak wyobrażaliśmy sobie polskiego ambasadora przy ESC.
Strategia programowa
Błędy w programach zapraszających, pomyłki w komentarzu koncertów to jedna strona obecności Eurowizji na antenach TVP. Druga prezentuje się o wiele bardziej okazale. Dawno już konkursowi nie poświęcono tyle czasu antenowego. Transmisje wszystkich trzech części rywalizacji i dodatkowy program, do tego jeszcze specjalne wydania programów rozrywkowych TVP, to sytuacja bez precedensu. Co więcej, wyniki oglądalności wskazują, że nie był to zmarnowany fragment najlepszego pasma. Choć pierwszy półfinał nie był jeszcze hitem (średnio 1,46 mln widzów łącznie w TVP1 i TVP Polonia dało jakieś 11% udziału w rynku). Zdecydowanie lepiej było w czasie czwartkowego półfinału (3,5 mln widzów, 26% udziałów rynku i pozycja niekwestionowanego lidera w tym paśmie). Sobotni wieczór w polskiej telewizji należał już całkowicie do TVP. Finał 59. Konkursu Piosenki Eurowizji na antenie telewizyjnej jedynki obejrzało 4,6 mln widzów, a to przełożyło się na niemal 39-procentowy udział w rynku. Żadna inna stacja nie osiągnęła nawet 10% (a trzeba pamiętać, że TVP2, Polsat i TVN emitowały wtedy swoje flagowe formaty rozrywkowe: The Voice of Poland, Must Be the Music. Tylko Muzyka i X-Factor) – Eurowizja była absolutnym hitem soboty.
Spora obecność tematu Eurowizji w polskich mediach, dobry wynik i świetne wyniki oglądalności – to chyba wystarczająco mocne argumenty za pozostaniem w grze. Pytanie, czy jesteśmy gotowi na ten powrót i wspólną zabawę. Bez zadęcia i obrażania się na taki czy inny werdykt? W końcu Eurowizja składa się z takich chwil.
Epilog - Slavica
Donatanowi wyraźnie trudno pożegnać się ze swoim najpopularniejszym utworem. Wczoraj swoją premierę miał teledysk Slavica. Slavica to po prostu bardziej hiphopowa wariacja na temat piosenki My Slowianie – We Are Slavic. Tym razem niemal w całości po angielsku i mniej na ludowo.

niedziela, 4 maja 2014

Arena Prób (5)

Wszyscy uczestnicy drugiego półfinału 59. Konkursu Piosenki Eurowizji przewinęli się wczoraj przez scenę w B&W Hallerne, każdy z nich dopracowywał koncepcję swojego występu. Jedni eksperymentowali, inni tylko szlifowali gotowy już układ. Na otwarcie pomysłowy i efektowny pokaz maltański, dobrze oceniany, awans do finału wciąż jest kwestią otwartą. Zdaniem wielu coraz lepiej na scenie czuje się też Mei Finegold, reprezentująca Izrael – dość pewnie, by mieć szansę na występ w sobotnim finale? Na wszelki wypadek dopracowano jeszcze wizualizacje. Carl Espen zdawał się tym razem oszczędzać, z kolei gruziński spadochroniarz nie przestał prezentować się groteskowo, co gorsza, wygląda na to, że suknia Mariko też powstała ze spadochronu. Jako kolejne na scenie zameldowały się Polki i trzeba przyznać, że ich występ budzi, i budzić będzie duże emocje. Nikt nie pozostaje obojętny, a to już krok do sukcesu (oby tylko Cleo udźwignęła presję dużej sceny i ogromnej widowni). Podobnie dużo szumu jest wokół ekipy austriackiej. Sam występ prezentuje się bardzo solidnie i efektownie, jeśli publiczność oswoi się z niecodziennym wizerunkiem Conchity Wurst, ta może pokusić się o niespodziankę. Litwini zaprezentowali wczoraj swoje sceniczne kostiumy i zebrali za nie niezłe cięgi. Chyba mamy faworytów do nagrody im. Barbary Dex. W czasie fińskiego występu będziemy mieli okazję zobaczyć prawdziwe możliwości świateł zainstalowanych w B&W Hallerne, jeśli wokalista Softengine dorówna im wokalnie, możemy mieć naprawdę świetny występ. W poważnych opałach zdaje się być ekipa z Irlandii. Niewiele elementów funkcjonuje tak, jak powinno, Zielona Wyspa utknęła chyba w nieudanym starcie sprzed roku, teraz nawet powtórzenie tamtego wyniku może być trudne. Reprezentacja Białorusi po prostu wychodzi na scenę i śpiewa? Nieprawdopodobne! A jednak wydaje się, że właśnie tak brawurowy eksperyment przed nami, efekt niezwykle trudny do przewidzenia. Fani z Macedonii mają się chyba czym martwić, wiele wskazuje na to, że kolejna ich gwiazda jest na dobrej drodze do konkursowej porażki. Z kolei Sebalter na scenie radzi sobie na tyle dobrze, że niektórzy wróżą Szwajcarom przełamanie złej passy z ostatnich lat. Po drugiej próbie można spokojnie powiedzieć, że w sobotę też sobie poskaczemy – brak awansu Greków byłby prawdziwą sensacją. Najprawdopodobniej w finale zabraknie Słowenii. Występ nie brzmi całkiem tak, jak powinien, prezentacja nie robi większego wrażenia i jeszcze do tego ta suknia z balu przebierańców. Rumuni czego nie dośpiewają, to dowyglądają, z efekciarskim wręcz pokazem w sobotę pewnie znowu się pojawią. Czy zasłużenie? To już kwestia mocno dyskusyjna. Tym sposobem wszystkie próby techniczne uczestników półfinałów za nimi, trenujący w piątek zameldują się w hali ponownie w poniedziałek, ci, którzy ćwiczyli wczoraj, na scenie staną dopiero w środę. Wszyscy na próbach generalnych całych koncertów półfinałowych. A dziś? Dziś swoje pierwsze próby odbędą reprezentanci Włoch, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Danii – finalistów ESC 2014. Materiały z tych prób umieści tylko eurovision.tv. A wieczorem uroczystość oficjalnego otwarcia tygodnia Eurowizji w Kopenhadze!
[!] Dziś od 17:50 można będzie śledzić relację z czerwonego dywanu przed budynkiem Ratusza w Kopenhadze. 37 reprezentacji z różnych stron Europy, Emmelie de Forest (ESC 2013), Lise Rønne, Pilou Asbæk i Nikolaj Koppel (prowadzący ESC 2014), Jessica Mauboy pojawią się na oficjalnym otwarciu sezonu ESC. Gości witać będzie Abdel Aziz Mahmoud (zaledwie godzinę po zakończeniu ostatniej dziś konferencji prasowej w B&W Hallerne, którą poprowadzi). Transmisja w eurovision.tv.

Czy leci z nami pilot?

W polskiej ekipie oddelegowanej na Eurowizję do Kopenhagi zaszło kilka zmian. Kiepski finał narodowy zastąpiono koniunkturalnym wyborem wewnętrznym. Oficjalnie w polskiej ekipie znalazł się Artur Orzech, bodaj najlepiej orientująca się w specyfice ESC osoba zatrudniona w polskich mediach publicznych, obarczony podwójną rolą (komentatora i koordynatora medialnych kontaktów naszych reprezentantów). W końcu, niezbyt lubianą szefową delegacji zastąpiono młodym, podobno energicznym, liderem. I tu pojawia się problem. Donatan i Cleo są w Kopenhadze od niemal tygodnia, za nimi dwie próby techniczne i dwa oficjalne spotkania z dziennikarzami. Co ciekawe, na żadnym z nich Mikołaja Dobrowolskiego nie było. To tym bardziej zastanawiające, że polski duet niekoniecznie radzi sobie w kontaktach z mediami. Nie rozmawiają po angielsku a tłumacza interwencyjnie organizował Artur Orzech. Miejmy nadzieję, że szef polskiej delegacji jest dla reprezentantów większym wsparciem, niż na to wygląda. 

Od jednego krawca?

Podobno, kiedy na jednej imprezie pojawią się dwie kobiety ubrane tak samo, jest o, co najmniej, jedną za dużo. Wczorajsze próby pokazały, że w czwartkowym półfinale możemy mieć zbliżoną sytuację. Zbliżoną, bo okazuje się, że w jednym atelier ubrały się Conchita Wurst z Austrii i Kasey Smith z Irlandii. W obu przypadkach zobaczyliśmy wczoraj złote kreacje z łudząco podobnego materiału w podobnym stylu. Kto z tego modowego pojedynku wyjdzie zwycięsko?

piątek, 2 maja 2014

Piątka sprawiedliwych

Wczoraj światło dzienne ujrzała lista 185 nazwisk ludzi, na których barkach spocznie połowa odpowiedzialności za rozstrzygnięcia 59. Konkursu Piosenki Eurowizji. W każdym z 37 krajów przeprowadzone zostanie głosowanie publiczności i powstanie ranking piątki jurorów. Ich zestawienie złoży się na punktację kraju. Pełną listę jurorów można znaleźć na oficjalnej stronie konkursu, nie brakuje na nich znanych nazwisk. W Armenii w jur znalazły się Inga & Anush (ESC 2009), w Azerbejdżanie Nigar Jamal (ESC 2011), w Austrii Stella Jones (ESC 1995), w Belgii Iris (ESC 2012) i Bob Savenberg (ESC 1991), w Finlandii Kaija Kärkinen (ESC 1991), w Islandii Yohanna (ESC 2009), w Irlandii Charlie McGettigan (ESC 1994) i Liam Reilly (ESC 1990), w Mołdawii Nelly Ciobanu (ESC 2009), w Czarnogórze Stefan Filipović (ESC 2008), w Holandii Ruth Jacott (ESC 1993) i Marlayne (ESC 1999), w Rumunii Nicoleta Matei (ESC 2008), w Szwajcarii Ivan Broggini (ESC 2012), w Wielkiej Brytanii Carrie Grant (ESC 1983).
Do tej listy dopisujemy także dwie osoby z polskiego jury. Komisję konkursową w naszym kraju tworzyć będą:
Dorota Szpetkowska – dziennikarka związana aktualnie z TVP Polonia, kilkukrotnie zasiadała w komisjach konkursowych kwalifikujących wykonawców do opolskiego festiwalu.
Krzysztof KASA Kasowski – muzyk, wokalista, showman, kompozytor, prowadzący Krajowe Eliminacje 2011
Magdalena Tul – wokalistka, kompozytorka, reprezentantka kraju w Konkursie Piosenki Eurowizji 2011
Mieczysław Szcześniak – wokalista, kompozytor, reprezentant Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji 1999
Paweł Sztompke – dziennikarz związany od lat z Polskim Radiem, członek wielu komisji festiwalowych w Polsce; będzie pełnić funkcję sekretarza jury
To od nich zależeć będzie połowa naszego werdyktu w Eurowizji, chyba, że system głosowania publiczności nie zadziała. W takiej sytuacji to ocena jury będzie obowiązująca. Po zakończeniu finału ESC każdy z nadawców zobowiązany jest do publikacji pełnych wyników głosowania (włącznie z rankingiem sędziów i indywidualnych punktacji każdego z nich).

Rewia mody stoczniowej

Do tej pory raczej cicho było o przygotowaniach trójki gospodarzy koncertów ESC 2014 do największego widowiska muzycznego Europy. Wczoraj poznaliśmy nazwisko projektanta, który będzie odpowiedzialny za to, jak na scenie wyglądać będzie Lise Rønne. Otóż prowadzącą koncerty ubierze jedyny duński projektant mogący pochwalić się miejscem w kalendarzu paryskiego Fashion Week, Ole Yde. Stowrzy on pięć kreacji, w których Lise wystąpi na konkursowej scenie. Z kolei Emmelie de Forest (ESC 2013) i tancerze występujący w trakcie koncertów będą nosić projekty innego zdolnego duńskiego designera, Asgera Juel Larsena. Pierwsze efekty ich pracy zobaczymy już w najbliższy wtorek.

Światłocień

Jak wiadomo, przygotowania do tegorocznej Eurowizji nie poszły Duńczykom dokładnie tak, jak planowali. Zabrakło czasu i funduszy, więc pewne niedociągnięcia będzie trzeba w decydujących momentach zatuszować. Żeby zatuszować dyskusyjną urodę hali goszczącej muzyczne zmagania, postawiono na wizję artystyczną. Z odsieczą przybył ceniony duński artysta, Jesper Kongshaug. Przygotował on szereg pokazów świetlnych na budynkach w Refshaleøen. Mają one poprawić estetykę hal, ale też pokazać ich łączność z pozostałą częścią Kopenhagi. Za dnia nie wygląda to zbyt pięknie, ale po zmroku ma się to zmienić. Pierwsze efekty jego pracy mamy zobaczyć w najbliższą niedzielę. Wszystko pod tajemniczym tytułem skyLINE.
  • Donatan i Cleo (ESC 2014) wystąpili wczoraj wieczorem na koncercie Tu bije serce Europy na warszawskim Podzamczu. W imprezie wzięli też udział m.in. Edyta Górniak (ESC 1994) i Blue Cafe (ESC 2004). Koncert zorganizowano dla uczczenia 10-lecia polskiej obecności w Unii Europejskiej.
  • Dziś w B&W Hallerne druga tura prób. Na scenie pojawią się wszyscy uczestnicy pierwszego półfinału konkursu.
  • Na godzinę 11:00 zaplanowana jest pierwsza w tym roku konferencja prasowa. Tradycyjnie będzie to spotkanie organizatorów z ramienia EBU i DR (nadawcy-gospodarza) z dziennikarzami.
  • Reprezentantka Portugalii, Suzy, nie ma na tej Eurowizji łatwo. Najpierw kontrowersje wokół jej wygranej w kraju (które nadal zupełnie nie ucichły), teraz okazało się, że Portugalczycy w hotelu w Kopenhadze padli ofiarą złodziei. Zginęły dokumenty, telefon komórkowy i pieniądze.

środa, 30 kwietnia 2014

Imponujący debiut

Koniec kwietnia to kolejna eurowizyjna okrągła rocznica. Rocznica wyjątkowo ważna dla miłośników Eurowizji z Polski. Dokładnie 20 lat temu scena w Point Theatre w Dublinie była tłem debiutu, i jednocześnie największego sukcesu, reprezentanta Polski w konkursie. Był to najbardziej udany debiut w historii Eurowizji (a dla tych, którzy serbskiego występu z 2007 roku nie uznają za debiut, jest tak po dziś dzień). Dwie dekady temu Eurowizja znów była w momencie przełomowym.
W Polsce najgłośniej mówi się o rocznicy polskiego otwarcia, ale 30. kwietnia 1994 roku swoją drogę w Konkursie Piosenki Eurowizji rozpoczęli i inni. Tamtego wieczoru debiutantów było aż siedmioro. Ovidijus Vyšniauskas był pierwszym reprezentantem Litwy ale jego jedynym osiągnięciem było miejsce w gronie wykonawców nagrodzonych null points. Niewiele lepiej poradziła sobie reprezentantka Estonii, Silvi Vrait. Za wykonanie Nagu merelaine dostała zaledwie 2 punkty. Kolejnym krajem, który 20 lat temu stał na progu, ostatnio wyjątkowo udanej, drogi w konkursie, była Rumunia. Debiut nie wypadł bardzo okazale – dziś 21 miejsce uznanoby za porażkę. A właśnie taką pozycję zajął Dan Bittman i utwór Dincolo de nori. Jeszcze większą sensacją byłaby dziś pozycja reprezentacji Słowacji. Nasi południowi sąsiedzi, reprezentowani przez grupę Tublatanka, w Dublinie wywalczyli pozycję nr 20. Od ubiegłego roku nie mamy okazji słuchać następców piosenki Nekonečná pieseň. Kolejnym krajem, który w ostatnich latach radzi sobie świetnie a przed dwiema dekadami, z umiarkowanym sukcesem, ruszał w eurowizyjny bój, jest Rosja. Niezwykła kreacja Youddiph zapadła w pamięć widzów mocniej, niż utwór Vječnij stranjik, ale miejsce w czołowej dziesiątce (9.) zostało osiągnięte. Tuż za podium ulokował się kolejny debiutant – 4. pozycja przypadła Węgrom. I to właśnie Friderika była pierwszą sensacją głosowania 39. Konkursu Piosenki Eurowizji. Po pierwszych trzech głosowaniach (Szwecja, Finlandia i Irlandia) Węgrzy byli liderami wyścigu z kompletem dwunastek na koncie. Ogólnie utwór Kinek mondjam el vétkeimet? Został nagrodzony najwyższymi notami czterokrotnie (do pierwszych trzech krajów dołączyła jeszcze Polska).
W końcu najwyżej sklasyfikowany debiut tamtej edycji. Stwierdzenie, że Polska w Dublinie otarła się o zwycięstwo, byłoby oczywiście nadużyciem, ale wcale nie oznacza to, że szans na Grand Prix nie było. Niewiele brakowało, a tego sukcesu by nie było. Wszystko przez wydarzenia z próby generalnej. Tam Edyta Górniak, zamiast konkursowej, polskojęzycznej wersji piosenki To nie ja, wykonała część utworu po angielsku. Uprawnione w tej sytuacji protesty rywali zawisły w powietrzu. Kompozycja Stanisława Syrewicza do słów Jacka Cygana została nagrodzona 166 punktami i drugą lokatą.
Oddzielny rozdział historii Eurowizji pisali wtedy gospodarze konkursu. W 1994 roku Irlandczycy mieli na koncie już pięć wygranych w tym dwie pod rząd (1992 i 1993). Księgowi RTE drżeli o wynik kolejnej Eurowizji (i stan kasy nadawcy odczuwającego, kiepską wówczas, kondycję irlandzkiej gospodarki). Okazało się, że Zielona Wyspa po raz trzeci z rzędu musiała ponieść koszty organizacyjne. 226 punktów – tyle wystarczyło, by Paul Harrington & Charlie McGettigan z niepozorną balladą Rock'n' roll kids.
30 kwietnia 1994 to data przełomowa dla międzynarodowej, ogromnej, kariery uczestników tamtej Eurowizji. Nie chodzi o nikogo ze stawki konkursowej, a o grupę tańca irlandzkiego Riverdance, która wystąpiła w IntervalAct (a do dziś wielokrotnie zjeździła cały świat wzdłuż i wszerz ze swoimi pokazami).

Arena Prób (2)

Drugiego dnia prób, ze sceną ESC 2014 zapoznawali się pozostali uczestnicy pierwszego półfinału i pierwsi ze stawki drugiej części rywalizacji. Wiemy już, że w swoim trzecim występie Valentina Monetta będzie się wcielać w rolę Afrodyty, Holenderski duet będzie śpiewał do siebie przy jednym statywie, Sergej Cetković skorzysta z tanecznych umiejętności serbskiej łyżwiarki figurowej (która jednak na tę okazję prawdopodobnie zamieni płozy na rolki), Firelight z Malty w pomysłowy sposób wykorzystają fotografie fanów, Mei z Izraela gruntownie zapozna się z ekranem w podłodze sceny, Carl z Norwegii nie ma większych problemów z wypełnieniem stoczniowej hali dźwiękiem swojej cichej burzy a Gruzini wystąpią ze... spadochronem!
Na koniec dnia prób swoje pierwsze kroki na scenie Eurowizji postawiła Cleo i reszta polskiej ekipy. Cóż można powiedzieć o próbie Polaków? Scena utonie w bieli i czerwieni, w motywach ludowych, nie zabraknie kadrów z teledysku, a na wybiegach zainstalują się pralnia i spółdzielnia mleczarska (wszystko oczywiście w tradycyjnym, słowiańskim, duchu). Z relacji w Centrum Prasowym wynika, że odbiór jest dobry, choć na spotkaniu reprezentantów z prasą nie obyło się bez oskarżeń o seksistowski wymiar utworu – ktoś się nie poznał na pierwszym polskim joke entry. Polska ekipa też się nie popisała. Na spotkaniu nasi reprezentanci odpowiadali na pytania po polsku, a zgromadzeni dziennikarze zrozumieli ich tylko dzięki temu, że towarzyszący im Artur Orzech wyciągnął z tłumu znajomego dziennikarza z Polski, nie za dużo tej spontaniczności? Dziś przed nami kolejne próby, a materiały z ich przebiegu znajdziecie na eurovision.tv.

czwartek, 27 marca 2014

Słowianie w trasie

Wybór Donatana i Cleo na reprezentantów Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji w Kopenhadze odbił się szerokim echem w polskich mediach. Zainteresowanie, choć nieco mniejsze, chce wykorzystać nasz nadawca do promocji konkursowej piosenki i, przy okazji, samego konkursu. Pomysłów jest kilka.
Czas antenowy
Niemal równolegle z ogłoszeniem decyzji z gmachu TVP przy ulicy Woronicza w Warszawie popłynął komunikat o planach emisji programów. Tu nastąpiła zmiana, w polskiej telewizji od ładnych kilku lat nie było tyle Eurowizji, ile ma być w najbliższym czasie. Najpierw, na antenach TVP1 i TVP Rozrywka, wyemitowany zostanie program „Gwiazdy Eurowizji”. Będzie to pięć odcinków podsumowujących minionych niespełna 60 lat ESC. Ale i tak punktem kulminacyjnym będą majowe transmisje koncertów 59. edycji konkursu. Na antenie Jedynki pokazany zostanie skrót pierwszego półfinału oraz transmisje drugiej rundy półfinałowej (z udziałem naszych reprezentantów) oraz sobotniego finału. To jeszcze nie koniec! Wszystkie trzy koncerty na żywo będzie można śledzić na dwóch innych antenach: w TVP Polonia i TVP Rozrywka. W planach są również zaproszenia rywali Donatana i Cleo do produkcji Telewizji Polskiej (Jaka to melodia?, Świat się Kręci, być może telewizja śniadaniowa czy The Voice of Poland). Czekamy na realizację tych ambitnych planów.
Na podbój Starego Kontynentu
Promocja Eurowizji w kraju to jedno. Drugi, nie mniej ważny, kierunek, to możliwie jak najszersze przedstawienie naszej ekipy publiczności, która może na nich głosować. Nasz duet ruszył do pracy już w połowie marca. Donatan i Cleo najpierw świętowali dzień Św. Patryka w Cork, Dublinie i Galway, potem ruszyli na podbój Francji (choć Francuzi w półfinale nam akurat nie pomogą) i koncertowali w Les Orres i Orcieres. W końcówce marca i w kwietniu nasi reprezentanci odwiedzą kilka krajów już bezpośrednio w związku z Eurowizją. W najbliższą sobotę, 29 marca, zobaczymy ich w Rydze na organizowanej po raz pierwszy imprezie eurowizyjnej. Poza nimi w Europejskiej Stolicy Kultury 2014 pojawią się też reprezentanci Austrii i Litwy oraz grupa PeR (Łotwa; ESC 2013). Kolejnym miejscem, w którym wybrzmi My Słowianie, będzie Londyn, gdzie 13 kwietnia w Café De Paris, odbędzie się siódma edycja London Eurovision Party. Tu lista gości będzie dłuższa. Z tegorocznych reprezentantów pojawią się: Aram Mp3 (Armenia), Conchita Wurst (Austria), Aarzemnieki (Łotwa), Tijana Dapčević (Macedonia), Firelight (Malta), Sergej Ćetković (Czarnogóra), Freaky Fortune (Grecja), Donatan i Cleo (Polska), Suzy (Portugalia), Paula i Ovi (Rumunia), Valentina Monetta (San Marino), Ruth Lorenzo (Hiszpania), Sebalter (Szwajcaria), Molly Smitten-Downes (Wielka Brytania) i Carl Espen (Norwegia). Ponadto Scott Ftzgerald (ESC 1988). A lista wciąż nie jest zamknięta! Niewykluczone, że polscy przedstawiciele pojawią się w międzyczasie także w Amsterdamie na Eurovision in Concert, największej tego typu imprezie. Na ile naszemu duetowie te wszystkie zabiegi pomogą w walce o przychylność publiczności w maju? Okaże się, póki co, trzymamy kciuki!

środa, 19 marca 2014

Młodzi na start!

Tuż po zakończeniu sezonu preselekcyjnego do Konkursu Piosenki Eurowizji, fani w Polsce będą mogli znów emocjonować się wyborem reprezentanta naszego kraju. Przed nami finałowa rozgrywka konkursu Młody Muzyk Roku 2014. Młodzi instrumentaliści zmierzą się dziś w rywalizacji o prawo reprezentowania Polski w majowej Eurowizji dla Młodych Muzyków – ta odbędzie się 31 maja tego roku w Kolonii. Siódemkę kandydatów, których dziś zobaczymy, wybrano z grona 17 półfinalistów zakwalifikowanych do przesłuchań półfinałowych (4 marca). Na scenie zaprezentują się:
Viet Trung Nguyen – fortepian (Warszawa)
Karina Kamizela – flet (Warszawa)
Bartosz Kołsut – akordeon (Radom)
Krystyna Wiśniewska – wiolonczela (Warszawa)
Wojciech Kaszuba – trąbka (Katowice)
Inga Piwowarska – akordeon (Mława)
Mateusz Doniec – altówka (Kraków)
Ich występy oceniać będzie profesjonalne jury w składzie:
Kevin Kenner – pianista, zwycięzca XII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.
Patrycja Piekutowska – skrzypaczka, laureatka nagrody MIDEM Classical przyznawanej w Cannes (tzw. muzycznego Oscara – 2008)
Tytus Wojnowicz – oboista, wykładowca WAM
Krzesimir Dębski – kompozytor, dyrygent, skrzypek jazzowy, aranżer, producent muzyczny
Gościem specjalnym finału będzie ceniony izraelski mandolinista, specjalizujący się w muzyce barokowej i klezmerskiej, a także najnowszych dzieł muzyki klasycznej, Avi Avital. Na scenie towarzyszyć mu będą: akordeonistka Ksenja Sidorova i gitarzysta Łukasz Kuropaczewski. Areną tych wszystkich wydarzeń będzie Studio im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Transmisję koncertu przeprowadzi TVP Kultura – początek o 20:20.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...