środa, 30 kwietnia 2014
Imponujący debiut
sobota, 10 marca 2012
Wybrani do Baku (15)
[WYNIKI] Loreen górą! Szwecję w Baku reprezentować będzie Euphoria.
[WYNIKI] Rumunia wybrała! Grupa Mandinga wprowadzi trochę wakacyjnych klimatów utworem Zaleilah.
[UPD] Zaprezentowano dwie wersje serbskiego utworu, anglojęzyczne Synonym i serbskie
[WYNIKI] W barwach Portugalii wystąpi
piątek, 6 maja 2011
Próby – Dzień 6
Piątek to czas drugiej serii prób dla ostatnich krajów z pierwszego i pierwszych z drugiego półfinału. Poprawki, sceniczne stroje, trochę więcej pewności siebie na scenie (no bo to już w końcu powrót nie debiut). To wszystko przed nami. Zaczynamy zatem przegląd prób dnia szóstego.
Islandia
Ten dzień swoją próbą otwarła Islandia. Zwycięstwo tej piosenki-wspomnienia nie dziwił w lutym, gdy emocje związane ze śmiercią twórcy były świeże. Teraz, gdy emocje opadły, piosenka jest już tylko... sympatyczna. I tyle...
Węgry
Kati Wolf miała dla nas dziś trochę litości i pozwoliła swoim chórzystkom nie zakładać świecącej konfekcji (za to jeden z tancerzy rozbłysnął prawie pełnym blaskiem... prawie, bo w jednej nogawce coś wyraźnie nie stykało). Cóż można powiedzieć. Show będzie na pewno, co z utworem? Się zobaczy...
Litwa
Ach, czarowna... po drugiej próbie mamy już pewność, że fragmenty tekstu piosenki Evelina Saszenko będzie nie tylko śpiewać, ale też pokazywać w języku migowym. Trudno uwierzyć, że obecni w hali dziennikarze nie czują tej magii...
Azerbejdżan
W klasyfikacji azerskich występów eurowizyjnych ten jest najbardziej wysmakowany... mimo to, na tle konkurencji wypada dość biało... to znaczy blado.
Grecja
W greckim występie dziś zobaczyliśmy uzupełnioną choreografię (to już nie walka, to współistnienie), pojawiły się też zmienione wizualizacje. Kolumny zdecydowanie zbrzydły a cały obraz nabrał pewnej surowości. Tędy droga do finału?
Bośnia i Hercegowina
Pojawienie się na scenie Dino Merlina oznacza jedno. Próby rozpoczęli półfinaliści walczący w drugim koncercie. Koncepcja występu skrystalizowała się już dawno, więc żadnych zmian nie ma poza snopami iskier towarzyszącymi końcówce występu. Do zobaczenia w sobotę!
Austria
Austriacy wybrali na powrót piosenkę, przy której nie można zbyt wiele wyczarować oprawą. Trzeba stanąć i wyśpiewać. I wydaje się, że Nadine robi to wystarczająco dobrze, by deszcz brylantów wystarczył do pozostawienia dobrego wrażenia. Czy też na awans do finału?
Holandia
Holendrzy zmienili w swoim występie niemal wszystko w porównaniu z pierwszą próbą. Mniej kolorowe oświetlenie (za to w bardziej efektownej konfiguracji), mniej stania przy statywie i stroje. Do tego białego garnituru doskonale pasowałby bukiet ze świeżo zebranych nenufarów...
Belgia
Belgijska ekipa z ruchem scenicznym nie ma najmniejszych kłopotów. Szkoda tylko, że nie wszyscy w tym zespole wyglądają i brzmią tak dobrze. Do domu blisko (zespół nawet nie nocuje w Niemczech, czyżby coś przeczuwał?)
Słowacja
Ubiegłoroczna propozycja słowacka wzbudzała zdecydowanie więcej emocji... inna sprawa, że były to w większości emocje negatywne. Możemy mówić o niewielkiej poprawie. Zbyt niewielkiej, by spotkać się w finale.
Ukraina
Szkoda, że Ukraińcy nie chcą spróbować awansować do finału dzięki piosence... w tym roku Mika Newton mogłaby swobodnie usiąść na skraju sceny i popatrzeć jak Ksenia załatwia za nią sprawę. Piękne malunki w piasku, więc nie traćmy czasu na piosenkę...
Mołdawia
Piątkowe próby z przytupem zakończyli reprezentanci Mołdawii. Zmiana jest tylko jedna, zniknął parawan, który służył za bazę wypadową monocyklistki. Można ten występ polubić lub znienawidzić... ja lubię.
Pozostali uczestnicy drugiego półfinału pojawią się na scenie jutro i pojutrze. Dlaczego w dwa dni? Ponieważ jutrzejsze popołudnie będzie czasem pierwszych prób finalistów konkursu! Zapraszam na relacje.
wtorek, 3 maja 2011
Próby – Dzień 3
Wtorek, to trzeci już dzień przedeurowizyjnych prób. Dziś na scenę wyjdą ci, którzy o miejsca w finale powalczą w drugim, czwartkowym półfinale. Przez wielu obserwatorów ta część stawki jest uważana za zdecydowanie silniejszą. Czy faworyci potwierdzą dziś (i jutro) swoją dominację? Przed kim jeszcze sporo pracy a kto już dziś może stawać w konkursowe szranki? Zaczynamy dzień trzeci!
Bośnia i Hercegowina
Ten dzień zaczął się najspokojniej z ostatnich trzech. Dino Merlin nie zaskoczył nas niczym. Oprawa i garderoba zostały niemal bez zmian względem prezentacji z Sarajewa. W „choreografii” jest tylko nieco więcej przeskakiwania z nogi na nogę, a w wizualizacjach pojawia się znak przewijania (tylko zamiast trójkątów składają się na niego dwa serca). Ale czy ta piosenka potrzebuje bardziej efektownej prezentacji? Chyba niekoniecznie. Najspokojniejszy, ale chyba też najprzyjemniejszy start dnia prób z dotychczasowych.
Austria
Austriacy wpisali się w ten nieco leniwy poranek. Nadine Beiler i jej pięć chórzystek trenowały balladowy powrót alpejskiego sąsiada gospodarzy ESC. Schemat występu i tu pozostał bez zmian, solistka na podeście (nie było dymu na scenie, ale raczej jest w planach) i tonacja czarno-biała. Wizualizacje są subtelne, delikatnie połyskujące i tylko w kulminacyjnym momencie na ekranie pojawiają się wielkie brylanty. Czy to powrót w dobrym stylu?
Holandia
Jak miło zobaczyć Holendrów, którzy nie próbują odwrócić uwagi widza od wykonywanej piosenki. Bo i nie muszą tego robić. Piosenka jest dobra (jedna z lepszych w tym roku), do zespołu większych uwag nie mam, za to mam wrażenie, że razem z chórkiem całość powinna brzmieć lepiej, niż to usłyszeliśmy. Oby udało się to dopracować na kolejnych próbach.
Belgia
Jako czwarta dziś na scenie zameldowała się ekipa belgijska. Formacja Witloof Bay to jedyny wykonawca w tegorocznej stawce śpiewający a capella. Zadanie trudne i wyraźnie słychać, że w tym przypadku nie wszystko jeszcze gra tak, jak powinno. Skromne wizualizacje, prosty układ kroków nie dodają występowi ani charakteru ani atrakcyjności. Czy awans do finału jest tu w ogóle możliwy?
Słowacja
Po pierwszej dziś przerwie na scenę weszła ekipa słowacka. Duet TWiiNS zna już mechanizmy rządzące próbami eurowizyjnymi, bo uczestniczył w nich w Belgradzie. Wtedy to one były z tyłu, dziś za ich plecami znajdują się dwie chórzystki, perkusista i pianista. Występ bardzo spokojny, utrzymana w biało-pomarańczowej tonacji oprawa sceniczna prezentują się ładnie, ale nie powalająco. Słowacy chyba musieliby więcej zaryzykować, by myśleć o cieniu szans na awans do finału.
Ukraina
Ukraińcy w tym roku popełnili gigantyczny błąd. Zaprosili do przygotowania oprawy Kseniyę Simonovą, niezwykłą triumfatorkę ukraińskiego Mam Talent! Będzie ona na żywo tworzyć swoje piaskowe dzieła sztuki, a my wszyscy będziemy mogli je obserwować na ekranie za sceną. Dlaczego to błąd? Bo tym sposobem oprawa sceniczna całkowicie przykryła utwór. A że utwór nie należy do ciekawych, to błąd, który może Ukrainę kosztować... sukces!
Mołdawia
Wielu po finale narodowym zwątpiło w grupę Zdob si Zdub uważając, że w Düsseldorfie będzie zaledwie wspomnienie po szaleństwie z Kijowa. Ta próba już udowodniła, że bardzo się pomylili. Szał jest! Zamiast babci jest urocza monocyklistka, zamiast etnicznych wzorów, wysoookie czapki, zamiast bębnów trąbki. Powtórki nie będzie, ale będzie nowa jakość mołdawskiego szaleństwa, to pewne!
Szwecja
Na tę próbę wielu dziś czekało najbardziej. Doniesień dotyczących tego, co ma się na scenie wydarzyć było mnóstwo. A dziś okazało się, że ta maszyna nie działa. O ile Eric Saade (takie mam wrażenie) poprawił się od MF, o tyle zmiany, jakie musiały zajść w jego zespole bardzo utworowi zaszkodziły. Chórzyści brzmią fatalnie, Eric dobrze tylko wtedy, gdy się nie rusza, a efekty tylko uwydatniają ewidentne braki. Szwedzi muszą coś z tym zrobić jeśli nie chcą po raz kolejny utknąć w półfinale. A czasu jest niewiele...
Cypr
Oj, Cypr może w tym roku namieszać. Obawy o wokal Christosa wydają się być już tylko historią. Brzmi nieźle, a w połączeniu z nietuzinkową oprawą daje bardzo dobry efekt. Wizualizacje są oryginalne, dynamiczne i świetnie zsynchronizowane z ruchem scenicznym. To jedna z nielicznych dotąd prób, w których wszystkie elementy ze sobą współgrały a cały występ stanowił jedną całość, a nie zlepek kilku atrakcji.
To dopiero półmetek prób uczestników drugiego półfinału, a już znalazły się wejścia bardzo mocne i bardzo słabe, zaskoczenia i pozytywne i spore rozczarowania. Jeśli taką formę reprezentacje utrzymają do końca, to w czwartek możemy mieć naprawdę bardzo ciekawy półfinał.
piątek, 8 kwietnia 2011
>> Szóstka powracających
W tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji zobaczymy aż sześciu wykonawców, którzy na eurowizyjnej scenie stali już wcześniej. Występowali w różnej roli, wracają niekoniecznie w barwach krajów, które reprezentowali poprzednio.
Zacznijmy od Dino Merlina. Po raz pierwszy w konkursowe szranki stanął w Jerozolimie, w 1999 roku, gdzie wspólnie z Beatrice piosenką Putnici wyśpiewał 7 miejsce. Na ile w tym roku wystarczy solowo wykonany Love in rewind?
Najwcześniej zaanonsowany powrót pochodził z Niemiec. Ogłoszono, że zdobytego w Oslo Grand Prix bronić będzie Lena Meyer-Landrut. Satellite oczarowało Europę, czy Taken by a Stranger ma szanse by zadać kłam zasadzie, że nic dwa razy się nie zdarza?
Gunnar Ólafsson nigdy nie występował na Eurowizji solo. W 2001 roku reprezentował Islandię w składzie duetu Two Tricky i wywalczył zaledwie 3 punkty (i 22. miejsce). Tym razem wystąpi w szerszym gronie spróbuje poprawić ten wynik.
Najgłośniejszym powrotem w tym roku jest kolejne wejście epokowej zwyciężczyni z 1998 roku, Dany International. Zwycięstwo z Birmingham było niemal bezdyskusyjne. Wielu uważa, że Ding-dong nie ma cienia szans na powtórzenie sukcesu Divy.
Pierwszymi reprezentantami Mołdawii w ESC była grupa świrów spod szyldu Zdob si Zdub. W tym roku zobaczymy ich ponownie, choć w nieco bardziej stonowanej stylizacji. Czy rok 2011 da powody, by czuć się So lucky?
I na koniec nieco awaryjne reprezentantki Słowacji. Duet TWiiNS był już na Eurowizji w Belgradzie, gdzie stanowiły chórek reprezentantki Czech, Terezy Kerndlovej. W tym roku pod flagą Słowacji będą pracować już na własny rachunek.
A który powrót Waszym zdaniem jest najmocniejszy? Zapraszam do udziału w sondzie:
> Już jutro w Amsterdamie Eurovision in Concert. W Holandii spotkają się reprezentanci 21 krajów, w tym Magdalena Tul. Gospodarze próbowali sprowadzić także Danę International, ale wokalista odmówiła tłumacząc się zdjęciami do eurowizyjnego teledysku. Co ciekawe, z tego samego powodu ma nie pojawić się także na 10leciu portalu Oikotimes.
> Materiał z planu azerskiego teledysku można znaleźć TUTAJ.
> Reprezentanci Rumunii, Malty, Bułgarii i Włoch to potwierdzeni goście London Eurovision Party. Impreza już 17. kwietnia.
> Na reedycji albumu Cantero Amaury Vassili znalazła się m.in. angielska wersja utworu Sognu, I Would Dream About Her (fragment). Sam wokalista zapowiada, że w Niemczech na scenie będzie sam, a z poprzednich laureatów wyróżnił grupę Lordi. Czy Francuz ma szanse pójść w ślady zespołu?
poniedziałek, 21 marca 2011
Eurowizyjna karuzela lekko zwolniła, przygotowania przeniosły się w zacisze sal treningowych, gdzie dopracowywane są wszystkie aspekty występów, część wykonawców ruszyła w promocyjne trasy koncertowe, pojawiają się w programach telewizyjnych i pracują na swój sukces (lub klęskę) w Düsseldorfie. Kto ma największe szanse? O tym w cyklu ESC Charts. Poza tym garść mniej lub bardziej oficjalnych doniesień z eurowizyjnego świata.
> Do zapowiedzianych gości Eurovision in Concert 2011 dołączyły ekipy z Wielkiej Brytanii, Grecji i Chorwacji. Spotkanie już 9. kwietnia
> W lokalnych mediach pojawiły się pogłoski, że reprezentująca Izrael piosenka Ding dong to utwór, który nie zmieścił się na płytę Maganuna, wydanej przez Danę International w 1996 roku.
Na koniec teledyskowej podróży największa porcja materiałów. 4 klipy fabularne i aż 13 zapisów występów z finałów narodowych, nad którymi nie ma się co rozwodzić. Polecam obejrzenie duńskiego filmiku ze względu na robiącą wrażenie scenę DMGP 2011. Oto teledyski popreselekcyjne:
Dino Merlin Love in rewind (Bośnia i Hercegowina)
Getter Jaani Rockefeller Street (Estonia)
Loucas Yiorkas Feat. Stereo Mike Watch my Dance (Grecja)
Nadine Beiler The secret is love (Austria)
Poli Genova Na Inat (Bułgaria)
A friend in London New tomorrow (Dania)
Dana International Ding Dong (Izrael)
Evelina Sašenko C'est ma vie (Litwa)
Homens Da Luta Luta é alegria (Portugalia)
Alexey Vorobyov Get You (Rosja)
Chorwaci w tym roku szukali mocno oryginalności. Wyszło raczej mało naturalnie. Niespodziewana triumfatorka, piosenka niezbyt do niej dopasowana, liczne zmiany tytułów i wersji i tytułów i oto mamy co świętować. Myślę, że niezłym zwieńczeniem chorwackich poszukiwań będzie fragment tekstu utworu: Shine like a comet. Czy krótki błysk tej komety pozwoli przedrzeć się przez półfinałową atmosferę? Zobaczcie sami:
Wybrnęli Cypryjczycy z kłopotów, wybrnęli. Już sam przedstawiony utwór był sporym zaskoczeniem dla spodziewających się raczej kompromitacji fanów. Ładna piosenka, ładny teledysk. Kolejny plus dla śródziemnomorskiej wyspy. Gdyby jeszcze notowania były łaskawsze...
Christos Mylordos San Aggelos S'Agapisa (Cypr)
On jeden, ona jedna, przestrzenie cztery i wędrówka między nimi. W macedońskim teledysku zwraca uwagę ciekawa strona techniczna. Tu nie ma montażu, jest tylko obrotowa scena podzielona na cztery sektory, w których toczy się akcja klipu. W mieszkaniu, w klubie, w amatorskim studio na kamienicznym podwórzu tylko Vlatko i jego Rusinka
Vlatko Ilievski Rusinka (Macedonia)
W tym roku dość popularne są teledyski mówiące nieco o kraju, jaki reprezentują. Mamy więc tutaj (poza wymachującymi garderobą bliźniaczkami) słowackich piłkarzy awansujących do Mistrzostw Świata, cieszących się ze zwycięstwa hokeistów i materiały z rozpadu Czechosłowacji. Za tożsamościową wartość klipu duży plus, ale czy to wystarczy na sukces w Niemczech?
TWiiNS I'm Still alive (Słowacja)
W dzisiejszej odsłonie przedeurowizyjnych notowań poza rezultatami z esctsts i escforum.net pojawią się także stawki dla obstawiających zwycięzcę ESC w zakładzie William Hill.
Aktualne notowanie:
sobota, 5 marca 2011
>> Bliźniaczki wciąż żywe
Premiera miała być dzisiaj (i oficjalnie prezentacja nastąpi dopiero dziś), ale już w piątkowe popołudnie na oficjalnym kanale YouTube duetu TWiiNS pojawiła się pełna wersja piosenki I’m still alive. Najwyraźniej Słowacy, po początkowych nieporozumieniach związanych z ich uczestnictwem w ESC postanowili nie zwracać na siebie uwagi i wybór piosenki przeprowadzić po cichu. Czy to dobra taktyka?
> Teledysk do piosenki Love for a while Anny Rossinelli możecie zobaczyć TUTAJ.
> Tekst białoruskiego utworu będzie zmieniony (trzeba się pozbyć prosocjalistycznego zadęcia). Możliwe jednak, że ten zabieg nie będzie konieczny, bo piosenka została wykonana 14 maja 2010 podczas gali studenckiej. To oznacza, że nie spełnia regulaminowych wymogów.
> Premiera nowej wersji albańskiej piosenki zaplanowana jest na 12. marca. Utwór będzie nosił tytuł Feel the passion.
> Fragment francuskiego utworu, Sognu, jest dostępny TUTAJ.
Dziś wieczorem czekają nas trzy finały narodowe, prezentacja słowackiego utworu (który już znamy) i runda ostatniej szansy w Szwecji. Najwcześniej swój przełożony finał rozpocznie Armenia, wybierać będzie spośród 4 utworów ten, który reprezentująca Ormian Emmy wykona w Düsseldorfie. Później eurowizyjne emocje sięgną zenitu w Chorwacji, gdzie dwoje wokalistów będzie walczyć o zwycięstwo w eliminacjach DORA. W tym samym czasie ósemka wykonawców będzie ścigać się do dwóch ostatnich miejsc w finale Melodifestivalen. Ze Szwecji polecimy aż do Portugalii gdzie 12 piosenek wystartuje w finale Festival da Canção. Rozkład transmisji na dole, życzę miłego odbioru i zwycięstw Waszych faworytów!
Armenia
Start: 18:30
Chorwacja (HRT)
Start: 20:00
Szwecja (SVT)
Start: 20:00
Portugalia (RTP)
Start: 22:00
piątek, 18 lutego 2011
>> Słowacja x2
Już wiemy, że w wytypowanej do reprezentowania Słowacji w tegorocznej Eurowizji trójce znajdowały się faktycznie wybrane wokalistki. W Düsseldorfie zobaczymy w barwach naszych południowych sąsiadów duet TWiiNS. Dziewczyny występowały już na Eurowizji w chórkach czeskiej reprezentantki z Belgradu, Terezy Knedlovej. Tym razem, na własny rachunek, powalczą z utworem I'm still alive, poznamy ją 5. marca. Słowacja będzie szukać swojego szczęścia w drugim półfinale ESC.

>> Kto z Hellady?
Znamy już piosenki, z których jedna będzie tegoroczną reprezentantką Grecji w Eurowizji. Wszystkie są wykonywane przez początkujących na rynku wykonawców. Poprzeczka przed tą szóstką jest zawieszona wysoko:
Kokkina halia - Come with me
Valanto Tryfonos – The time is now
Trihimitonio (fot.) – Hamogela
Antegone Psychrami - It’s all Greek to me
Lukas Yiorkas ft Stereo Mike – Watch my dance
Nikki Ponte – I don’t wanna dance
Finał narodowy zaplanowano na 2. marca.

>> Przedstawiciele wybrani
Wiemy już, komu stworzone przez siebie piosenki powierzyli Kornelije, Kristina i Aleksandra Kovač. W finale serbskim zmierzą się:
BRIZ Ring, ring, ring (komp. Kornelije Kovač)
Nina Čaroban (komp. Kristina Kovač)
Aleksandra Kovač (fot.) Idemo dalje (komp. Aleksandra Kovač)
Jak widać tylko Aleksandra nie znalazła nikogo godnego wykonania jej kompozycji. Reprezentanta Serbii poznamy 26. lutego.
> Tradycji stało się zadość. Aurela Gace zapowiedziała, że jej piosenka w Niemczech wybrzmi po angielsku (z ostatnim refrenem po albańsku). Nowy tytuł utworu brzmi: Feel the passion.
> Skrótu utworów zakwalifikowanych do bułgarskiego finału możecie posłuchać TUTAJ lub TUTAJ.
> Premiera utworu I can, który będzie reprezentował Wielką Brytanię odbędzie się 11. marca
> Oto kolejna czwórka słoweńskich finalistów: Maja Keuc – Vanilija, Feliks Langus - Disko raj, Time to Time - Pravi cas, Rock Partyzani - Time for revolution
> Trwa festiwal Sanremo 2011. W sobotę zakończenie festiwalowych zmagań i ogłoszenie reprezentanta na Eurowizję.
Dziś w dwóch krajach odbędą się finały selekcji. Niemcy wybiorą utwór, który w Düsseldorfie wykona Lena Meyer-Landrut. Natomiast w Hiszpanii finał programu Destino Eurovision, gdzie 3 z 9 piosenek powalczy o bilet do Niemiec.
Niemcy (ARD- Das Erste)
Start: 20:15
Hiszpania (TVE)
Start: 22:15
środa, 9 lutego 2011
>> Wynik przesądzony?
Znamy już stawkę izraelskiego finału narodowego, który odbędzie się 8. marca. O bilet na Eurowizję powalczą:
KNOB - Ohev et ze (I'm loving that)
Dana International - Ding dong
Hatikva 6 - Hakol sababa (Everything is good)
Vladi Blayberg - Lirkod (To dance)
Chen Aharoni - Or (light)
Michael Greylsummer - Tu du du
Niki Goldstein - Amri itach (I'll take off with you)
Sivan Bahnem - Kach oti (Take me)
Adi Cohen - Al ahava (About love)
Idit Halevi - It's my time
Zatem potwierdziły się informacje o starcie w selekcjach zwyciężczyni z 1998 roku, Dany International. Niektórzy uważają, że jej umieszczenie w finale właściwie już przesądza wyniki zmagań. Być może, ale do koncertu został jeszcze niecały miesiąc. Konkursowe utwory po raz pierwszy usłyszymy na przełomie lutego i marca.
>> Ktoś z trójki (?)
U naszych południowych sąsiadów pojawiły się doniesienia, że wśród potencjalnych reprezentantów kraju brane pod uwagę są już tylko trzy opcje: Twiins (były w czeskiej reprezentacji w Belgradzie), Mista (2. miejsce w ubiegłorocznych preselekcjach) i ktoś ze stawki programu ČeskoSlovenská SuperStar.
> Opublikowano fragmenty greckich utworów preselekcyjnych. Można ich posłuchać TUTAJ. Publikacja pełnych wersji zapowiedziana jest na 15. lutego.
> Yuksek Sadakat w Düsseldorfie zaśpiewają szybką piosenkę po angielsku. Jej prezentacja ma się odbyć pod koniec miesiąca.
> Wśród gości zaproszonych na finał maltańskich preselekcji są brytyjscy reprezentanci, grupa Blue i reprezentant Polski sprzed roku, Marcin Mroziński (w duecie z reprezentantką gospodarzy, Theą Garret)

