sobota, 23 listopada 2013
Bałkany w odwrocie
poniedziałek, 11 marca 2013
Ptaki, ptaki, ptaki...
Zmiany, zmiany, zmiany...
poniedziałek, 4 marca 2013
Przeznaczenie na trudne czasy
Bez emocji
| Judah Gavra |
Jestem nr 10
poniedziałek, 18 lutego 2013
Dobry pomysł?
Zdjęcia trwają
niedziela, 10 lutego 2013
Misja ratunkowa
Wyjdź za mnie, Europo!
Spektrum nakarmione miłością
Sobota należała (też) do nich
wtorek, 6 marca 2012
Wybrani do Baku (12)
sobota, 7 maja 2011
Próby – Dzień 7
Rozpoczyna się siódmy dzień eurowizyjnych prób. Swoje drugie próby techniczne odbywa dziś piątka uczestników drugiego półfinału. Dlaczego tylko piątka? Bo po południu na scenie po raz pierwszy zobaczymy kolejną piątkę. Wielką piątkę z zagwarantowanym miejscem w finale. Dziś będziemy mogli porównać formę walczących w półfinałach z tymi, którzy czekają na dwudziestkę z nich w finałowej stawce.
Szwecja
Jako pierwsza na scenie zameldowała się ekipa ze Szwecji. Mimo wczorajszych problemów ze szklaną pułapką, dziś wszystko wybuchło we właściwym momencie. Choreografia również bez zarzutu, szkoda, że Eric momentami zapomina o śpiewaniu. Ale czy ktoś wyobraża sobie finał bez niego?
Cypr
Christos i jego towarzysze zrobili bardzo duże wrażenie swoim występem na pierwszej próbie. Tym razem bez scenicznych kostiumów potraktowali swój czas wyłącznie technicznie. Wszystko działa i mam nadzieję, że droga do finału stoi otworem.
Bułgaria
Poli Genova była jedną z osób, które w swoim występie chciały wykorzystać wybieg sceny. Na pierwszej próbie niemal się ta sztuka udawała. Jednak Bułgarzy skrócili spacer i do drugiej sceny nie dotrą. Wygląda na to, że odległość dzieląca obie części sceny jest zwyczajnie zbyt duża, by wokaliści mogli ją podczas występu pokonać...
Macedonia
Rusinkowa ekipa wystąpiła dziś już w pełnym umundurowaniu i... można odnieść wrażenie, że wszyscy tancerze wybrali coś dla siebie z szafy jednej Rusinki. Koncepcja występu nie przekonała mnie po pierwszej próbie, nie przekonała i teraz. Na tej scenie jednak widizelismy już większe cuda...
Izrael
Diva z Izraela pojawiła się dziś na arenie w wyśmienitym nastroju. Ubrana w zielonkawą, oryginalną sukienkę wyszła na scenę. Dodatkowym elementem układu jest przejście na drugą część sceny na finał piosenki. I, albo to tylko moje wrażenie, albo ta próba wyszła sporo lepiej od poprzedniej.
Francja
Jako pierwszy z finalistów na scenę wyszedł, uważany przez wielu za faworyta, Amaury Vassili z Francji. Jego występowi towarzyszyć będą wizualizacje przedstawiające rozgwieżdżone niebo w różnych kombinacjach kolorystycznych oraz niewielkie efekty świetlne. Francuz na scenie jest sam. Czy ta, dość skromna, oprawa wystarczy do uszczęśliwienia Francji eurowizyjnym sukcesem?
Włochy
Po klasycznej Francji jazzowe Włochy. To powrót Włochów na eurowizyjną scenę, więc na tę próbę też wielu czekało z niecierpliwością. Występ niemal niczym nie różni się od tego z San Remo (poza oczywiście brakiem orkiestry). Fortepian jest przejrzysty a głównym elementem wizualizacji jest jego klawiatura. Włosi zawsze lekko odstawali od głównego nurtu konkursu. Tradycji stało się zadość.
Wielka Brytania
Wybór Brytyjczyków wywołał sporo kontrowersji. Specjalnie na Eurowizję reaktywowana grupa Blue nie miała zbyt dużego wsparcia nawet w swoim kraju. I po tej próbie raczej go nie zyska. Utrzymana w zieleni oprawa z czterema dodatkowymi ekranami, na których przez większość pokazu są wizerunki piosenkarzy nie robi najlepszego wrażenia, brzmienie też nie należy do najlepszych. Słynna nazwa może nie wystarczyć
Niemcy
Na scenie reprezentantka gospodarzy, obrończyni Grand Prix sprzed roku, Lena Meyer-Landrut, w towarzystwie trzech tancerek i dwóch chórzystek (wszystkich w kosmicznych, srebrnych kombinezonach). Lena poprawiła nieco ruch sceniczny, nie poprawiła wokalu. Rzuca się w oczy fakt, że niemiecka oprawa jest zdecydowanie najstaranniej przygotowana.
Hiszpania
Jako ostatnia dziś na scenie pojawiła się Lucia Perez z Hiszpanii. Wraz z zespołem (kolejnym ze świecącymi akcentami na ubraniach!) zaprezentowała bardzo dobrze przećwiczoną, choć wyglądającą dość komicznie choreografię. Czy taka ćwiczona spontaniczność może dać Hiszpanom sukces? Bo dobra zabawa gwarantowana.
środa, 4 maja 2011
Próby – Dzień 4
Dziś na scenę w Düsseldorfie wejdzie ostatnia grupa półfinalistów, którzy nie mieli jeszcze okazji zmierzyć się z areną Konkursu. Emocji nie zabraknie, bo próbować będą i eurowizyjne gwiazdy, i faworyci tej edycji i wykonawcy, którzy mogą nas bardzo zaskoczyć. Wczorajsze próby pokazały, że drugi półfinał może być bardzo ciekawy i obfity w niespodzianki, czy druga część stawki potwierdzi tę tezę?
Bułgaria
Środa powitała nas w Düsseldorfie deszczem i wiatrem rodem z Bułgarii. Poli Genova i jej zespół w białych strojach z czarnymi akcentami otwarli czwarty dzień prób. Poza deszczowymi wizualizacjami i wiatrem po raz kolejny celem krótkiej wycieczki stał się wybieg eurowizyjnej sceny. Jest on na tyle długi, że samo pójście tam i z powrotem niełatwo wpasować w występ, Bułgarce ledwo się udało.
Macedonia
On jest Makedonec a ona Rusinka... a Vlatko Ilievski na scenę wkracza w towarzystwie pięcioosobowej grupy tanecznej na tle obracającego się pudełka(?) z napisem RUSINKA. Wizualizacje jedne z ciekawszych, choreografia jedna ze słabszych. Niezbyt ciekawie wypadła ta próba. Może to jeszcze nie wszystko, co Macedończycy dla nas przygotowali?
Izrael
Numer 3 na liście dzisiejszych prób to historia Eurowizji. Powracająca do rywalizacji Dana International nie ma w tym roku silnego utworu zdolnego do nawiązania do sukcesu Divy. Co ważne, nie próbuje też oprawą występu dodać mu wartości. To, co mogła zrobić z tym materiałem, zrobiła... ewentualnie mogłaby go jeszcze trochę lepiej zaśpiewać...jedno jest niemal pewne. Dana nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa...
No i mamy kolejne słowo Dany, odwołana została dzisiejsza konferencja prasowa i wszystkie indywidualne wywiady reprezentantki Izraela. Powód? Brak potrzeby (eurovision.tv podaje też komplikacje na lotnisku).
Słowenia
Finał narodowy w Słowenii wygrała Wanilia, teraz został z niej... nikt. Maja Keuc wyraźnie stawia na bardziej drapieżny układ swojego występu. Odważna kreacja, mocne oświetlenie i mocno wyśpiewana piosenka to wyznaczniki Slowenii 2011. Na wizualizacjach widzimy pogmatwane gałęzie różanych krzewów. I tylko dlaczego cały czas to wejście kojarzy mi się ze Zmierzchem...?
Rumunia
Nawet jeśli w wyborze rumuńskiej piosenki pomogły szampańskie bąbelki, to są one dobrymi doradcami. Bardzo przyjemna piosenka w bardzo dobrym wykonaniu i przy dobrej oprawie scenicznej... chyba tylko katastrofa jest w stanie odebrać grupie Hotel FM miejsce w finale. Prosty, miły dla ucha i oka występ może sprawić, że Rumunia znowu zakręci się w pierwszej połowie stawki finałowej (pomimo przeciętnej pozycji w sondażach).
Estonia
Kolejna faworytka sondaży przygotowała dużo dla oka, mało dla ucha... prezentacja jest nawet ciekawa, temat potraktowany z humorem, jest nawet sztuczka magiczna (lepsza od tych z Chorwacji). Występ bardzo kolorowy, dynamiczny i nieźle wyćwiczony, szkoda, że brzmienie co najwyżej takie sobie... a może nie szkoda?
Białoruś
Tak, właśnie tego się spodziewałem. W końcu sprawa jest wagi państwowej! Tu jest wszystko, futurystyczne, świecące stacje dokujące pod mikrofony, oparta o wzór białoruskiej flagi wizualizacja, mnóstwo świateł, sporo pirotechniki, ruch sceniczny a’la Robocop i ostatnia białoruska cymbalistka. A gdzie tu piosenka? Nieważne, grunt, że Białoruś poczuła się kochana... mocno.
Łotwa
Duet Musiqq nie zmienił w swoim występie niczego względem pokazu z finału narodowego. Nadal są dwa barowe stołki, czteroosobowy chórek, czarno-białe stroje z czerwonymi akcentami, do tego jeszcze prosta, ale bardzo efektowna wizualizacja i gra świateł, wykonanie poprawne. Słowem, występ solidny, acz do powalających nie należał.
Filmy: 1 2
Dania
Przedostatnim wykonawcą na scenie dziś była formacja A Friend In London z Danii. Do tej próby również pasuje stwierdzenie, że „mniej znaczy więcej”. Czarno-białe wizualizacje, białe i pomarańczowe światło daje przyjemne dla oka tło nie odwracając uwagi od tego, co na scenie (choć tło w finale narodowym chyba było nieco ładniejsze). Słucha się Duńczyków miło. Ciekawym akcentem tego występu będą wielkie balony, które pofruną w stronę publiczności. Powinno to wszystko razem wyglądać dobrze. Dziwi mnie za to pewien szczegół stroju wokalisty zespołu...
Irlandia
Bliźniaki są wszędzie! W irlandzkim wejściu dzieje się mnóstwo rzeczy. Jest oczywiście efektowny pokaz (dowodzący, że z nogą jednego z braci wcale nie jest tak źle, jak donoszono), są wizualizacje z buziakami, tysiącem znaków i znaczków i... duetem Jedward. Wszystko w tonacji biało-czerwono-czarnej. Jeśli to nie koniec atrakcji to możemy dostać oczopląsu...
Filmy: 1 2
Czwarty dzień prób za nami. Wszyscy półfinaliści po jednym razie pojawili się na arenie i wypróbowali jej możliwości. Od jutra początek drugiej rundy prób, gdzie już pewnie więcej strojów, szczegółów i efektów z wersji ostatecznych. Tam też będziemy mogli zaobserwować, kto i jakie poprawki wprowadził do swoich prezentacji...
czwartek, 7 kwietnia 2011
100!

Robota pali się w rękach
Przyjrzyjcie się uważnie zdjęciu powyżej. Widać na nim projekt sceny (na chwilę obecną jedyny, jakim dysponujemy). Wiemy, że za jej wygląd odpowiada Florian Wieder (twórca scen programu X-Factor czy MTV European Music Awards). Jeden z boków hali pokryje olbrzymia LEDowa ściana, cała świetlna instalacja ESC zajmie 1080m2. Do dyspozycji wykonawców będzie ok. 90 mikrofonów. Pojawiła się też kilka filmików relacjonujących postęp przygotowań Esprit Areny do przyjęcia uczestników Eurowizji. Zobaczyć je mozna TUTAJ (#2).
Swój klip pokazała dziś Poli Genova z Bułgarii. W 3-minutowym filmie znajdziemy całą masę katastrof naturalnych (m.in. trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii, kataklizmy z Haiti, Chile, wyciek ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej itd.) wszystko przerywane fragmentami występu wokalistki. Gra na emocjach, ale czy aby nie zbyt silna?
czwartek, 24 lutego 2011
>> Uparta
Wczorajszego wieczora Bułgaria poznała swojego kolejnego reprezentanta w Konkursie Piosenki Eurowizji. Decyzją widzów i jurorów została nim Poli Genova, która piosenką Na inat pokonała 18. konkurentów. Decyzja widzów i jury była jednogłośna. Upór się opłacał, Poli Genova startowała już w preselekcjach w 2009 roku z piosenką One lifetime is not enough uplasowała się na drugiej pozycji.
>> Izraelska karuzela
W ciągu ostatnich dni w stawce KDAM 2011 nastąpiły aż dwie zmiany. Najpierw z rywalizacji wycofał się Vladi Blayberg, na jego miejsce wszedł Adi Casare. Jednak on także w finale narodowym się nie pojawi. Stawkę uzupełni Carmel Eckman. Piosenka, którą wykona będzie ogłoszona w najbliższym czasie. Finał zaplanowano na 8. marca, w jego trakcie 10 utworów będzie rywalizować o bilet do Düsseldorfu. Koncert poprowadzą Aki Avni (izraelski aktor) i Shiri Maimon (ESC 2005).
> Z powodu problemów zdrowotnych z walki o reprezentowanie Łotwy w ESC zrezygnowała grupa Triana Parks. W związku z tym stawka finałowa stopniała do 11. uczestników.
> Finał narodowy w Armenii odbędzie się 5. marca.
> W greckim finale narodowym nie zobaczymy Emmy, ani Amaury Vassili. Reprezentantka Armenii zrezygnowała w związku z żałobą po śmierci ojca, nieobecność Francuza ma związek ze zmianą planów dotyczących publikacji utworu. Ich miejsce zajmą Poli Genova z Bułgarii i Glen Vella z Malty.
> Za to w Serbii plejada gwiazd rodzimego rynku. Nina Badric, Dado Topic, Aleksandra Radovic, Jelena Tomaševic, Karlolina Goceva, Boris Novkovic to tylko niektórzy goście programu Pesma za Evropu.
> Ciągle niewiele wiadomo o reprezentancie Białorusi. Pojawiły sie spekulacje, że wybór miał już zostać dokonany a reprezentantką została Katya Langer.
Dziś finał selekcji na Litwie. 13 utworów będzie rywalizowało o miejsce w superfinale (trójkę wybiorą widzowie), z nich jurorzy sami wybiorą reprezentanta kraju. Dwie piosenki w stawce mają Donny Montell i Sasha Song (ESC 2009). Za faworytki uznawane są Evelina Sašenko i Rūta Ščiogolevaitė.
Litwa (LRT)
Start: 20:15



