Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułgaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułgaria. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 listopada 2013

Bałkany w odwrocie

Po wyjątkowo słabej w wykonaniu państw bałkańskich Eurowizji przyszłoroczna będzie tą, w której region w dużej części nie będzie reprezentowany. Do Chorwacji, która decyzję o wycofaniu podjęła już wcześniej, dołączyła Serbia. Kilka miesięcy temu dyrektor RTS mówił, że start w ESC to serbski obowiązek – dziś nie ma ani dyrektora ani Serbii w konkursie. Podobnie jak w pozostałych przypadkach, decydującym czynnikiem są kwestie finansowe. Tym samym ostatnim, jak dotąd, eurowizyjnym osiągnięciem reprezentantów Serbii jest nagroda im. Barbary Dex dla grupy Moje 3. Serbia, wówczas jeszcze z Czarnogórą, zadebiutowała w ESC w 2004 roku. Miano pierwszego reprezentanta kraju zdobył Željko Joksimović. Pojechał do Stambułu i, z balladą Lane Moje, dał się wyprzedzić tylko Ruslanie. Rok później duet No Name z Zauvijek Moja utrzymał pozycję w top10. A potem zaczęły się wielkie zmiany polityczne, które znalazły oddźwięk i w serbsko-czarnogórskim finale narodowym. Program zakończył się drugim zwycięstwem No Name i gwałtownym sprzeciwem strony czarnogórskiej. Podczas finałowego głosowania doszło do skandalu, który zaowocował sytuacją nietypową. Serbia i Czarnogóra w Atenach reprezentanta nie miała, zachowała jednak prawo do głosowania i współdecydowania o rozstrzygnięciach ESC (w półfinale np. przesądzając o awansie Macedonii kosztem Polski). Ostatecznie federacja Serbii i Czarnogóry rozpadła się na dwa niezależne państwa, które już w ESC 2007 wystartowały oddzielnie. Stevan Faddy w barwach Czarnogóry utknął w półfinale, Marija Šerifović jako reprezentantka Serbii w samodzielnym debiucie sięgnęła po Grand Prix. Molitva została wysłuchana. W Belgradzie barw gospodarzy broniła Jelena Tomašević z balladą Oro autorstwa Joksimović’a i utrzymała pozycję w najlepszej dzisiątce. I znów, za trzecim razem przyszedł wstrząs. W Moskwie Marko Kon z radosną i mądrą piosenką Cipela zajął wprawdzie premiowane awansem 10 miejsce, ale wprowadzona wówczas zasada „dzikiej karty” od jurorów zadecydowała, że w finale znalazł się Igor Cukrov z Chorwacji. Kolejni reprezentanci startowali już ze zmiennym szczęściem. W Oslo Milanowi Stanković’owi do top10 zabrakło niewiele (i niewiele pomogła magia nazwiska Bregović – autora konkursowego Ovo je Balkan), w zamian do Serbii pojechała pierwsza nagroda im. B.Dex. Nadzieję Serbom przywrócił w Baku Željko Joksimović, kiedy z utworem Nije Ljubav Stvar uplasował się na 3 miejscu. A potem? Potem poszło z górki – katastrofa w Malmö i wycofanie przed Kopenhagą. Serbia, jako kraj z krótką, acz wyjątkowo burzliwą eurowizyjną historią, z pewnością jeszcze dopisze ciąg dalszy.

Zgasło światło nad Morzem Czarnym

Drugi kraj, o którego wycofaniu z ESC usłyszeliśmy w piątkowy wieczór, to Bułgaria. Oficjalny powód takiej decyzji, czyli fatalna kondycja ekonomiczna nadawcy, nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Na dziesiątego reprezentanta kraju przyjdzie nam jeszcze poczekać. Bułgarzy na Eurowizji zadebiutowali w 2005 roku w Kijowie. Pomimo klasowego występu do awansu do finałowej stawki zabrakło głosów. Rok później statystyk nie poprawił Mariana Popova – europejska publiczność pozwoliła jej płakać z powodu niewykorzystanej szansy. Helsinki będą się Bułgarom kojarzyć bardzo dobrze. Elitsa Todorova, Stoyan Yankulov i energiczna kompozycja Voda zdołali nie tylko awansować do finału, ale i zająć w nim wysoki piąte miejsce. To największy i, jak dotąd, jedyny bułgarski sukces w ESC. Potem było klubowo (Deep Zone & Balthazar), operowo (Krassimir Avramov), anielsko (Miro), pop-rockowo (Poli Genova), znowu klubowo (Sofi Marinova) i gwiazdorsko (ponownie Elitsa i Stoyan). Żadna z kolejnych prób nie przebiła się do finału, najbliżej było w Baku, gdzie zdecydował remis ze wskazaniem na Norwegię. Co dalej, Bułgario?

poniedziałek, 11 marca 2013

Ptaki, ptaki, ptaki...

Z samego rana Holendrzy pokazali, co mają do zaoferowania Europie w tym roku. Po jednej z najpopularniejszych wokalistek, znanej szerokiej publiczności także poza Niderlandami, Anouk, spodziewano się dużo. Na tyle dużo, że stawiano ją w gronie faworytek do zwycięstwa w Malmö nawet bez znajomości piosenki i pomimo fatalnych eurowizyjnych statystyk Holandii w ostatnich latach. Po publikacji utworu Birds optymizm nie jest już tak wszechogarniający. Część podkreśla pewną aurę tajemniczości i filmowy charakter utworu, inni zarzucają mu monotonię i zbyt duży dystans wobec dotychczasowej twórczości solistki. Faktem jest, że ballada odbiega od wcześniejszych jej dokonań, czy jest to jedna powód, by odmawiać jej szans na sukces? Na pewno kolejny brak awansu do finału ESC będzie bardzo silnym ciosem nie tylko dla holenderskiego nadawcy, ale też dla samej Anouk, solistki z ugruntowaną już pozycją na rynku. Czy jest taka groźba?

Zmiany, zmiany, zmiany...

Nieoczekiwane przetasowania nastąpiły w Bułgarii. Na początku marca z trzech propozycji wybór widzów i jury padł na kompozycję Kismet. Jednak od dziś nie jest to bułgarska propozycja na ESC 2013. Ze względu na komplikacje związane z prawami autorskimi jednego z producentów utworu BNT podjęła decyzję, że dojdzie do zmian w bułgarskiej reprezentacji. W Malmö usłyszymy więc piosenkę Samo Shampioni. Zdobyła ona taką samą ilość punktów w finale narodowym, z tym, że była faworytką jurorów, a Kismet cieszyło się większym poparciem widzów i to zadecydowało o wynikach. Czy z nową kompozycją szanse Elitsy i Stoyana wzrosły?

poniedziałek, 4 marca 2013

Przeznaczenie na trudne czasy

Elitsa Todorova i Stoyan Yankulov to bułgarskie symbole eurowizyjnego sukcesu. Jedyne symbole. W tym roku Bułgaria po raz drugi stawia na nich. Sukces jest bardzo potrzebny znajdującemu się w trudnej sytuacji krajowi, pytanie, czy ten duet jest w stanie go zapewnić. Wczoraj, na podstawie głosowania jurorów i widzów, wybrano utwór, którym Elitsa i Stoyan będą walczyć w Malmö o awans do finału. Taką samą sumę punktów otrzymały dwa utwory: Kismet (maksymalna nota widzów) i Samo Shampioni (faworyt jury). Regulamin finału narodowego rozstrzyga remisy na korzyść utworu z większym wsparciem publiczności i to właśnie dlatego to Kismet będzie bułgarską propozycją na ESC.

Bez emocji

Wygląda na to, że Serbowie słono przepłacili swój finał narodowy w tym roku. Organizacja otwartych preselekcji złożonych z dwóch koncertów doprowadziła do rozstrzygnięcia, które bez najmniejszego problemu można było przewidzieć po ogłoszeniu listy wybranych wykonawców (nawet bez znajomości utworów). Zwyciężyły finalistki talent show Prvi Glas Srbije, Mirna Radulović, Nevena Božović i Sara Jovanović. Pod wspólną nazwą Moje 3 z piosenką Ljubav Je Svuda będą reprezentować Serbię w Malmö. Czy to dobry wybór? Komentarze pozytywnie oceniają niemal wyłącznie wokale dziewczyn (przejście programu chyba słychać), ale koncepcji występu i samym utworze nie została sucha nitka. Trochę szkoda efektownej scenografii i wielkiego medialnego szumu, wygląda na to, że cała para poszła w gwizdek.
Judah Gavra

Jestem nr 10

Szwedzi dla uczestników swojej dogrywki pozostawili dwa miejsca w finale, w Izraelu nie panuje taka rozrzutność, do zdobycia był tylko jeden bilet. Dopuszczonych do walki o niego też było sporo mniej, bo po półfinałach szansę na awans zachowała tylko trójka. I choć Nicki Goldstein ma już doświadczenie z finału narodowego 2011 roku, to nie pomogło mu ono w walce o dołączenie do finałowej dziewiątki, musiał uznać wyższość innego solisty. Największe poparcie i miejsce w finale zdobył Judah Gavra, zaśpiewa tam piosenkę We’re Beautifull.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Dobry pomysł?

Bułgaria na rok zawiesiła poszukiwania nowej recepty na eurowizyjny sukces. W tym roku stawia na jedynych wybrańców, którzy dotarli do finału rywalizacji – Elitsę Todorovą i Stoyana Yankulova. Od wczoraj znamy trzy piosenki, z których jedna będzie stanowić oręż Bułgarów w eurowizyjnych zmaganiach. Oto one:
Dzupaj, Libe Boso feat. Skiller & Jahmmi
Oszczędna w słowach i bogata w bębny prezentacja z Helsinek zadziałała. Trudno jednak powiedzieć, że któraś z tegorocznych propozycji ma podobny potencjał. Czy uda się Bułgarię wyciągnąć z półfinałowego dołka? Sam awans będzie już sukcesem.

Zdjęcia trwają

W Gruzji przygotowania do premiery piosenki Waterfall trwają w najlepsze. Sophie Gelovani i Nodi Tatishvili mają już za sobą zdjęcia do oficjalnego teledysku promującego utwór, który przygotował dla nich Thomas G:son. Klip kręcono w muzeum Aleksandra Chavchavadze w Tsinandali i w plenerach Tbilisi. Za reżyserię teledysku odpowiada Temur Kvirkvelia, a kostiumy (i te wykorzystane w filmie i te sceniczne) przygotowuje Avtandil Tskvitinidze. Data premiery wciąż jest nieustalona, ale po zaawansowaniu prac można się jej spodziewać niebawem.

18.02 | godz.20:00 | Eurosong 2013, a MAD show (Grecja)
Dziś wieczorem, z dość wąskiego grona, swojego reprezentanta wybiorą Grecy. W show współorganizowanym przez publicznego nadawcę ERT i prywatną stację MAD TV weźmie udział czwórka kandydatów do wyjazdu na ESC i szereg gości specjalnych (Paparizou, Serifović, Rybak i nie tylko).
Transmisja: [MAD TV] [ERT] [esctv]
[WYNIKI] Na Eurowizję w roli reprezentantów Grecji jadą Koza Mostra ft. Agathonas i piosenka Alcohol is free. Na zdrowie!

niedziela, 10 lutego 2013

Misja ratunkowa

Bułgaria po raz pierwszy pojawiła się na Eurowizji w 2005. roku, na pierwszy awans do finału reprezentanci tego kraju czekali dwa lata, udało się to duetowi Elitsa Todorova & Stoyan Yankulov i ich energetycznej propozycji zatytułowanej Water. Była to pierwsza i, jak dotąd ostatnia, bułgarska obecność w ESC. W tym roku w Sofii uznano najwyraźniej, że tylko ten duet może dać Bułgarom drugi eurowizyjny finał, bo powierzono im drugą konkursowa misję. Elitsa i Stojan przygotują 5 utworów, 3 z nich nadawca zakwalifikuje do finału narodowego. Premiera piosenek jest zaplanowana na 17. lutego program preselekcyjny odbędzie się 3. marca. System jest bliźniaczy wobec tego zastosowanego w 2010. roku (wtedy głównym bohaterem był solista, Miro). W Helsinkach zrobili furorę, czy Elitsa i Stoyan są w stanie zmierzyć się z własnym osiągnięciem?

Wyjdź za mnie, Europo!

W tegorocznej edycji były różne muzyczne propozycje, było trochę rocka, popu doprawianego na różne sposoby, a Finowie wybrali właśnie ją. Szalona Panna Młoda, czyli Krista Siegfrids z piosenką Marry me pojedzie do Malmö złożyć eurowizyjnej publiczności matrymonialną propozycję. Muzyczne i medialne szlify odbierała ostatniej wiosny w programie The Voice of Finland, gdzie, jako podopieczna rockmana Michaela Monroe, została wyeliminowana już w pierwszym odcinku trzeciego etapu show (czyli występów na żywo). Potem występowała w kabarecie, czego ślad można odnaleźć w jej eurowizyjnej propozycji. Kilka dni przed finałem UMK podpisała kontrakt płytowy z wytwórnią Universal. Kogo pozostawiła w pokonanym polu? Drugą pozycję zajął Mikael Saari z docenianą balladą We should be through, trzecie (chyba nie całkiem zasłużenie), druga faworytka, Diandra. Na decyzję widzów zapewne miała wpływ koncepcja występu Kristy, owszem, efektowna, ale do realiów ESC zupełnie nie przystająca. Czy jej czar bez armii tancerzy będzie nadal działał?

Spektrum nakarmione miłością

Norwescy bukmacherzy mogą zapisać na swoim koncie spory sukces. Przed finałem MGP w Oslo wytypowali na triumfatorkę Margaret Berger. I choć przy ogłaszaniu składu złotego finału mogły im zadrżeć ręce (Berger zajęła w nim miejsce jako ostatnia), to potem już wszystko potoczyło się po ich myśli. Piosenka I feed you my love rywalizowała w drugim półfinale Melodi Grand Prix, zwyciężając w nim. Pogromców nie znalazła również w finale. Norweskiej publiczności dała się poznać już 9 lat temu, kiedy w drugiej lokalnej edycji programu Idol zajęła drugą pozycję. Od 2008. roku jest związana z NRK P3, jedną z rozgłośni radiowych narodowego nadawcy. Na co może liczyć w tym roku Norwegia na Eurowizji?

Sobota należała (też) do nich

Poza dwoma finałami narodowymi, wczoraj wieczorem widzowie w Szwecji, na Łotwie i Węgrzech byli raczeni eurowizyjnymi emocjami. Szwedzki wędrowny festiwal zakotwiczył w Göteborgu, łotewskie i węgierskie eliminacje nie wybyły poza stolice. A co się w ich trakcie wydarzyło?

Hala Scandinavium gościła finałowe zmagania Eurowizji w 1985. roku, niejednokrotnie była też areną zmagań w ramach Melodifestivalen. Tym razem tu rozegrany został już drugi półfinał show. Na początek usłyszeliśmy eurowizyjną piosenkę Szwecji z 2011. roku, Pensionär (czyli alternatywną wersję Popular Erica Saade) w wykonaniu tria weteranek Hanson, Carson & Malmqvist. Wśród konkursowych prezentacji mieliśmy czarującego tańcem (bo wokalem już nie) Antona, melodifestivalenowe supertrio Swedish House Wives i uwielbianego showmana, Seana Banana. Wśród twórców również duże nazwiska: Fredrik Kempe, Thomas G:son, Måns Zelmerlöw i Maria Haukaas Mittet. Porażkę poniósł G:son i grupa SHW, dla której napisał piosenkę On Top Of The World. A kto wygrał tę potyczkę? W finale już są: Sean Banan i jego Copacabanana oraz Louise Hoffsten z Only The Dead Fish Follow The Stream. Szanse na awans zachowali jeszcze Anton Ewald - Begging i Erik Segerstedt & Tone Damli - Hello Goodbye. Dopełnieniem rozrywkowej warstwy programu było brawurowe wykonanie Indie Club (In the Club) przez prowadzących show i zastępu tancerzy godne bollywoodzkiej superprodukcji.

W Rydze zakończył się wczoraj dwudniowy maraton półfinałowy eliminacji Dziesma 2013. Druga dwunastka wykonawców stanęła w szranki o ostatnie sześć miejsc w finale. Przed drugą szansą stanęły zespoły mające po dwie piosenki w półfinałach. Dzień wcześniej PeR się udało, do Pieneņu Vīns szczęście się nie uśmiechnęło. Wczoraj obydwa zespoły znalazły się w szóstce. Poza nimi finalistami są już Ieva Sutugova, MartaRitova, Dāvids Kalandija & Dināra oraz Niko.

Drugi ćwierćfinał selekcji A Dal śledzili wczoraj Węgrzy. Tu też do rozdania było sześć miejsc (fakt, nie w finale, a w półfinale), a kandydatów do ich zajęcia było dziesięciu. Drogi do awansu były dwie, troje półfinalistów wskazali jurorzy show, druga trójka to ulubieńcy głosującej widowni. Gáspár Laci & Plastikhead, Odett i KállaySaunders András przypadli do gustu jury, widzowie wpuścili do kolejnej rundy VastagTamás, ByeAlex i Janicsák Veca.

wtorek, 6 marca 2012

Wybrani do Baku (12)

 Ten odcinek przeglądu reprezentantów będzie wyjątkowo bałkański. Zaczniemy na czarnomorskim wybrzeżu, by potem przenieść się w głąb lądu.
W połowie stycznia Bułgarzy rozegrali półfinał, który wyłonił 12 finalistów z 24 wybranych przez tajemniczą „Akademię”. Jako faworytki bez liczenia not do finału awansowały Deslislava (liderka głosowania widzów i jurorów) oraz Sofi Marinova (wiceliderka rankingu widzów). To one z miejsca zostały ustawione w roli faworytek (Dess z racji wygranej w obu głosowaniach i statusu gwiazdy miała przewagę). Jednak lutowy finał narodowy wygrała faworytka, choć nie ta, której wielu się spodziewało. Sympatia widzów skierowała się w stronę Sofi a jurorzy znaleźli sobie zupełnie innych faworytów. Ostatecznie w Baku, jako bułgarską propozycję, usłyszymy Love unlimited. 
Późną jesienią ubiegłego roku byliśmy świadkami bałkańskiego natarcia w ESC. Kolejne kraje byłej Jugosławii zapowiadały wybór gwiazd na reprezentantów, czy organizację gwiazdorskich preselekcji. Wśród nich znalazła się i Macedonia, która zrezygnowała z tradycyjnego Skopje Fest i zapowiedziała, że wybrana została Kaliopi Bukle. Diva macedońskiej muzyki miała być pierwszą reprezentantką kraju, ale w 1996 roku została w rundzie kwalifikacyjnej. W 2009 ponownie było blisko, 2. miejsce w preselekcjach dało przepustkę na festiwal Herceg Novi (tam już była najlepsza). Ostatniego dnia lutego utwór Crno i belo zostało zaprezentowany światu. Czy wielka gwiazda wyprowadzi Macedonię do eurowizyjnego finału? 
§         Jutro ma się odbyć konferencja prasowa, w czasie której poznamy reprezentanta Slowacji i finał narodowy w Rosji.
§         Jelena Tomasevic (Serbia ESC 2008), jej mąż i aktor Ivan Bosiljcic, Hari Varesanovic (BiH ESC 2006), Bora Dugic i orkiestra RTS to wstępna lista gości show prezentującego utwór na Eurowizję 2012 reprezentanta Serbii, Zeljko Joksimovića.
§         W ciągu dwóch tygodni Azerowie mają pokazać swój eurowizyjny utwór. Ostatni raczej nie będą, bo wyjątkowo dużo krajów postanowiło pójść podobną drogą. 

Kilka dni temu w skrzynce pocztowej znalazłem bardzo miłą niespodziankę. Dziękuję bardzo za nią grupie O-O!

sobota, 7 maja 2011

Próby – Dzień 7

Rozpoczyna się siódmy dzień eurowizyjnych prób. Swoje drugie próby techniczne odbywa dziś piątka uczestników drugiego półfinału. Dlaczego tylko piątka? Bo po południu na scenie po raz pierwszy zobaczymy kolejną piątkę. Wielką piątkę z zagwarantowanym miejscem w finale. Dziś będziemy mogli porównać formę walczących w półfinałach z tymi, którzy czekają na dwudziestkę z nich w finałowej stawce.

Szwecja

Jako pierwsza na scenie zameldowała się ekipa ze Szwecji. Mimo wczorajszych problemów ze szklaną pułapką, dziś wszystko wybuchło we właściwym momencie. Choreografia również bez zarzutu, szkoda, że Eric momentami zapomina o śpiewaniu. Ale czy ktoś wyobraża sobie finał bez niego?

Filmy: 1 2

Cypr

Christos i jego towarzysze zrobili bardzo duże wrażenie swoim występem na pierwszej próbie. Tym razem bez scenicznych kostiumów potraktowali swój czas wyłącznie technicznie. Wszystko działa i mam nadzieję, że droga do finału stoi otworem.

Filmy: 1 2

Bułgaria

Poli Genova była jedną z osób, które w swoim występie chciały wykorzystać wybieg sceny. Na pierwszej próbie niemal się ta sztuka udawała. Jednak Bułgarzy skrócili spacer i do drugiej sceny nie dotrą. Wygląda na to, że odległość dzieląca obie części sceny jest zwyczajnie zbyt duża, by wokaliści mogli ją podczas występu pokonać...

Filmy: 1 2

Macedonia

Rusinkowa ekipa wystąpiła dziś już w pełnym umundurowaniu i... można odnieść wrażenie, że wszyscy tancerze wybrali coś dla siebie z szafy jednej Rusinki. Koncepcja występu nie przekonała mnie po pierwszej próbie, nie przekonała i teraz. Na tej scenie jednak widizelismy już większe cuda...

Filmy: 1 2

Izrael

Diva z Izraela pojawiła się dziś na arenie w wyśmienitym nastroju. Ubrana w zielonkawą, oryginalną sukienkę wyszła na scenę. Dodatkowym elementem układu jest przejście na drugą część sceny na finał piosenki. I, albo to tylko moje wrażenie, albo ta próba wyszła sporo lepiej od poprzedniej.

Filmy: 1 2

Francja

Jako pierwszy z finalistów na scenę wyszedł, uważany przez wielu za faworyta, Amaury Vassili z Francji. Jego występowi towarzyszyć będą wizualizacje przedstawiające rozgwieżdżone niebo w różnych kombinacjach kolorystycznych oraz niewielkie efekty świetlne. Francuz na scenie jest sam. Czy ta, dość skromna, oprawa wystarczy do uszczęśliwienia Francji eurowizyjnym sukcesem?

Filmy: 1 2

Włochy

Po klasycznej Francji jazzowe Włochy. To powrót Włochów na eurowizyjną scenę, więc na tę próbę też wielu czekało z niecierpliwością. Występ niemal niczym nie różni się od tego z San Remo (poza oczywiście brakiem orkiestry). Fortepian jest przejrzysty a głównym elementem wizualizacji jest jego klawiatura. Włosi zawsze lekko odstawali od głównego nurtu konkursu. Tradycji stało się zadość.

Filmy: 1 2

Wielka Brytania

Wybór Brytyjczyków wywołał sporo kontrowersji. Specjalnie na Eurowizję reaktywowana grupa Blue nie miała zbyt dużego wsparcia nawet w swoim kraju. I po tej próbie raczej go nie zyska. Utrzymana w zieleni oprawa z czterema dodatkowymi ekranami, na których przez większość pokazu są wizerunki piosenkarzy nie robi najlepszego wrażenia, brzmienie też nie należy do najlepszych. Słynna nazwa może nie wystarczyć

Filmy: 1 2

Niemcy

Na scenie reprezentantka gospodarzy, obrończyni Grand Prix sprzed roku, Lena Meyer-Landrut, w towarzystwie trzech tancerek i dwóch chórzystek (wszystkich w kosmicznych, srebrnych kombinezonach). Lena poprawiła nieco ruch sceniczny, nie poprawiła wokalu. Rzuca się w oczy fakt, że niemiecka oprawa jest zdecydowanie najstaranniej przygotowana.

Filmy: 1 2

Hiszpania

Jako ostatnia dziś na scenie pojawiła się Lucia Perez z Hiszpanii. Wraz z zespołem (kolejnym ze świecącymi akcentami na ubraniach!) zaprezentowała bardzo dobrze przećwiczoną, choć wyglądającą dość komicznie choreografię. Czy taka ćwiczona spontaniczność może dać Hiszpanom sukces? Bo dobra zabawa gwarantowana.

Filmy: 1 2

środa, 4 maja 2011

Próby – Dzień 4

Dziś na scenę w Düsseldorfie wejdzie ostatnia grupa półfinalistów, którzy nie mieli jeszcze okazji zmierzyć się z areną Konkursu. Emocji nie zabraknie, bo próbować będą i eurowizyjne gwiazdy, i faworyci tej edycji i wykonawcy, którzy mogą nas bardzo zaskoczyć. Wczorajsze próby pokazały, że drugi półfinał może być bardzo ciekawy i obfity w niespodzianki, czy druga część stawki potwierdzi tę tezę?

Bułgaria

Środa powitała nas w Düsseldorfie deszczem i wiatrem rodem z Bułgarii. Poli Genova i jej zespół w białych strojach z czarnymi akcentami otwarli czwarty dzień prób. Poza deszczowymi wizualizacjami i wiatrem po raz kolejny celem krótkiej wycieczki stał się wybieg eurowizyjnej sceny. Jest on na tyle długi, że samo pójście tam i z powrotem niełatwo wpasować w występ, Bułgarce ledwo się udało.

Filmy: 1 2

Macedonia

On jest Makedonec a ona Rusinka... a Vlatko Ilievski na scenę wkracza w towarzystwie pięcioosobowej grupy tanecznej na tle obracającego się pudełka(?) z napisem RUSINKA. Wizualizacje jedne z ciekawszych, choreografia jedna ze słabszych. Niezbyt ciekawie wypadła ta próba. Może to jeszcze nie wszystko, co Macedończycy dla nas przygotowali?

Filmy: 1 2

Izrael

Numer 3 na liście dzisiejszych prób to historia Eurowizji. Powracająca do rywalizacji Dana International nie ma w tym roku silnego utworu zdolnego do nawiązania do sukcesu Divy. Co ważne, nie próbuje też oprawą występu dodać mu wartości. To, co mogła zrobić z tym materiałem, zrobiła... ewentualnie mogłaby go jeszcze trochę lepiej zaśpiewać...jedno jest niemal pewne. Dana nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa...

Filmy: 1 2

No i mamy kolejne słowo Dany, odwołana została dzisiejsza konferencja prasowa i wszystkie indywidualne wywiady reprezentantki Izraela. Powód? Brak potrzeby (eurovision.tv podaje też komplikacje na lotnisku).

Słowenia

Finał narodowy w Słowenii wygrała Wanilia, teraz został z niej... nikt. Maja Keuc wyraźnie stawia na bardziej drapieżny układ swojego występu. Odważna kreacja, mocne oświetlenie i mocno wyśpiewana piosenka to wyznaczniki Slowenii 2011. Na wizualizacjach widzimy pogmatwane gałęzie różanych krzewów. I tylko dlaczego cały czas to wejście kojarzy mi się ze Zmierzchem...?

Filmy: 1 2

Rumunia

Nawet jeśli w wyborze rumuńskiej piosenki pomogły szampańskie bąbelki, to są one dobrymi doradcami. Bardzo przyjemna piosenka w bardzo dobrym wykonaniu i przy dobrej oprawie scenicznej... chyba tylko katastrofa jest w stanie odebrać grupie Hotel FM miejsce w finale. Prosty, miły dla ucha i oka występ może sprawić, że Rumunia znowu zakręci się w pierwszej połowie stawki finałowej (pomimo przeciętnej pozycji w sondażach).

Filmy: 1 2

Estonia

Kolejna faworytka sondaży przygotowała dużo dla oka, mało dla ucha... prezentacja jest nawet ciekawa, temat potraktowany z humorem, jest nawet sztuczka magiczna (lepsza od tych z Chorwacji). Występ bardzo kolorowy, dynamiczny i nieźle wyćwiczony, szkoda, że brzmienie co najwyżej takie sobie... a może nie szkoda?

Filmy: 1 2

Białoruś

Tak, właśnie tego się spodziewałem. W końcu sprawa jest wagi państwowej! Tu jest wszystko, futurystyczne, świecące stacje dokujące pod mikrofony, oparta o wzór białoruskiej flagi wizualizacja, mnóstwo świateł, sporo pirotechniki, ruch sceniczny a’la Robocop i ostatnia białoruska cymbalistka. A gdzie tu piosenka? Nieważne, grunt, że Białoruś poczuła się kochana... mocno.

Filmy: 1 2

Łotwa

Duet Musiqq nie zmienił w swoim występie niczego względem pokazu z finału narodowego. Nadal są dwa barowe stołki, czteroosobowy chórek, czarno-białe stroje z czerwonymi akcentami, do tego jeszcze prosta, ale bardzo efektowna wizualizacja i gra świateł, wykonanie poprawne. Słowem, występ solidny, acz do powalających nie należał.

Filmy: 1 2

Dania

Przedostatnim wykonawcą na scenie dziś była formacja A Friend In London z Danii. Do tej próby również pasuje stwierdzenie, że „mniej znaczy więcej”. Czarno-białe wizualizacje, białe i pomarańczowe światło daje przyjemne dla oka tło nie odwracając uwagi od tego, co na scenie (choć tło w finale narodowym chyba było nieco ładniejsze). Słucha się Duńczyków miło. Ciekawym akcentem tego występu będą wielkie balony, które pofruną w stronę publiczności. Powinno to wszystko razem wyglądać dobrze. Dziwi mnie za to pewien szczegół stroju wokalisty zespołu...

Filmy: 1 2

Irlandia

Bliźniaki są wszędzie! W irlandzkim wejściu dzieje się mnóstwo rzeczy. Jest oczywiście efektowny pokaz (dowodzący, że z nogą jednego z braci wcale nie jest tak źle, jak donoszono), są wizualizacje z buziakami, tysiącem znaków i znaczków i... duetem Jedward. Wszystko w tonacji biało-czerwono-czarnej. Jeśli to nie koniec atrakcji to możemy dostać oczopląsu...

Filmy: 1 2

Czwarty dzień prób za nami. Wszyscy półfinaliści po jednym razie pojawili się na arenie i wypróbowali jej możliwości. Od jutra początek drugiej rundy prób, gdzie już pewnie więcej strojów, szczegółów i efektów z wersji ostatecznych. Tam też będziemy mogli zaobserwować, kto i jakie poprawki wprowadził do swoich prezentacji...

czwartek, 7 kwietnia 2011

100!

Robota pali się w rękach

Przyjrzyjcie się uważnie zdjęciu powyżej. Widać na nim projekt sceny (na chwilę obecną jedyny, jakim dysponujemy). Wiemy, że za jej wygląd odpowiada Florian Wieder (twórca scen programu X-Factor czy MTV European Music Awards). Jeden z boków hali pokryje olbrzymia LEDowa ściana, cała świetlna instalacja ESC zajmie 1080m2. Do dyspozycji wykonawców będzie ok. 90 mikrofonów. Pojawiła się też kilka filmików relacjonujących postęp przygotowań Esprit Areny do przyjęcia uczestników Eurowizji. Zobaczyć je mozna TUTAJ (#2).

Swój klip pokazała dziś Poli Genova z Bułgarii. W 3-minutowym filmie znajdziemy całą masę katastrof naturalnych (m.in. trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii, kataklizmy z Haiti, Chile, wyciek ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej itd.) wszystko przerywane fragmentami występu wokalistki. Gra na emocjach, ale czy aby nie zbyt silna?

Poli Genova Na Inat (Bułgaria)

czwartek, 24 lutego 2011

>> Uparta

Wczorajszego wieczora Bułgaria poznała swojego kolejnego reprezentanta w Konkursie Piosenki Eurowizji. Decyzją widzów i jurorów została nim Poli Genova, która piosenką Na inat pokonała 18. konkurentów. Decyzja widzów i jury była jednogłośna. Upór się opłacał, Poli Genova startowała już w preselekcjach w 2009 roku z piosenką One lifetime is not enough uplasowała się na drugiej pozycji.

>> Izraelska karuzela

W ciągu ostatnich dni w stawce KDAM 2011 nastąpiły aż dwie zmiany. Najpierw z rywalizacji wycofał się Vladi Blayberg, na jego miejsce wszedł Adi Casare. Jednak on także w finale narodowym się nie pojawi. Stawkę uzupełni Carmel Eckman. Piosenka, którą wykona będzie ogłoszona w najbliższym czasie. Finał zaplanowano na 8. marca, w jego trakcie 10 utworów będzie rywalizować o bilet do Düsseldorfu. Koncert poprowadzą Aki Avni (izraelski aktor) i Shiri Maimon (ESC 2005).

> Z powodu problemów zdrowotnych z walki o reprezentowanie Łotwy w ESC zrezygnowała grupa Triana Parks. W związku z tym stawka finałowa stopniała do 11. uczestników.

> Finał narodowy w Armenii odbędzie się 5. marca.

> W greckim finale narodowym nie zobaczymy Emmy, ani Amaury Vassili. Reprezentantka Armenii zrezygnowała w związku z żałobą po śmierci ojca, nieobecność Francuza ma związek ze zmianą planów dotyczących publikacji utworu. Ich miejsce zajmą Poli Genova z Bułgarii i Glen Vella z Malty.

> Za to w Serbii plejada gwiazd rodzimego rynku. Nina Badric, Dado Topic, Aleksandra Radovic, Jelena Tomaševic, Karlolina Goceva, Boris Novkovic to tylko niektórzy goście programu Pesma za Evropu.

> Ciągle niewiele wiadomo o reprezentancie Białorusi. Pojawiły sie spekulacje, że wybór miał już zostać dokonany a reprezentantką została Katya Langer.

Dziś finał selekcji na Litwie. 13 utworów będzie rywalizowało o miejsce w superfinale (trójkę wybiorą widzowie), z nich jurorzy sami wybiorą reprezentanta kraju. Dwie piosenki w stawce mają Donny Montell i Sasha Song (ESC 2009). Za faworytki uznawane są Evelina Sašenko i Rūta Ščiogolevaitė.

Litwa (LRT)

Start: 20:15

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...