Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portugalia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2015

Ralph – Mr. Eurovision (15)

Przed nami dwa ostatnie odcinki cyklu poświęconego legendarnemu kompozytorowi przebojów Eurowizji. W tych dwóch odsłonach zaburzymy nieco chronologię podróży. Dziś przyjrzymy się piosenkom Ralpha Siegela, które w latach 2010-2014 startowały w finałach narodowych, ale na różnym etapie rywalizacji przegrywały. Ostatni  odcinek będzie poświęcony trzem ostatnim (jak dotąd) startom jego kompozycji w ESC.
W 2010 roku Legenda spotkała się z legendą. Piosenka Siegela znalazła się w stawce finału narodowego kraju, który dzierży dumnie rekord liczby wygranych konkursów. Niestety, utwór Rivers of Silence w wykonaniu Lee Bradshow’a nie zyskał uznania jurorów i widzów RTE. Skończył na piątym, ostatnim, miejscu a do Oslo pojechała gwiazda sprzed lat - Niamh Kavanagh. Bez sukcesu.
Rok później Ralph Siegel otwarł aż trzy fronty. Wystawił swoje utwory w selekcjach w Portugalii, na Malcie i w Mołdawii. Najszybciej skończył się wyścig na zachodzie. Piosnka Não estamos sós i jej wykonawca, Emanual Santos, zajęły 20 pozycję w głosowaniu internetowym stanowiącym przepustkę do finału narodowego (w którym miejsc było tylko 12). O zwycięzcach finału nie ma co mówić... Nieco lepiej było na Malcie – tu kompozycję Siegela reprezentowała Domenique. Wprawdzie utwór I'll follow the sunshine zakończył rywalizację na półfinale, to jednak wokalistka jeszcze kilkukrotnie próbowała szczęścia. Zdecydowanie najlepszy wynik Ralph Siegel osiągnął w Mołdawii. Nie wygrał, ale 7 miejsce to już coś... Valeria Tarasova (fot.) wyśpiewała tę lokatę piosenką This Is My Life.
Rok 2012 potwierdził dwie tendencje w wyborach krajów, w których zgłaszał swoje kompozycje, i wykonawców, którym je powierzał. Pierwsza, to odkrywanie nowych lądów. Po raz drugi postawił na Mołdawię – duet Irina Tarasiuc & MC Gootsa z piosenką Save a Little Sunshine (w tytułach też niewiele się zmienia) uplasował się na 6 pozycji. Kolejną odkrytą krainą została Ukraina. W finale narodowym w Kijowie usłyszeliśmy utwór Mondo blu w wykonaniu Oksany Nesterenko. Efekt? Bardzo dobry, 3 miejsce – zabrakło niewiele. Druga tendencja to przyciąganie legend. Przed Eurowizją w Baku ta sięgnęła chyba szczytu. Oto w finale w Szwajcarii została zaprezentowana ballada w starym stylu, C'était ma vie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie duet twórcy i wykonawcy utworu. Autorem jest oczywiście Ralph Siegel, a o prezentację na scenie zadbała, powracająca po latach, zwyciężczyni pierwszej edycji ESC – Lys Assia. Niestety, gwiazdorski duet nie zwojował zbyt wiele. Krytykę występu ciężko przeżyła zwłaszcza wokalistka.
Mogłoby się wydawać, że kiepski odbiór poprzedniego wejścia powstrzyma Ralpha i Lys przed podjęciem drugiej próby. Tymczasem już w kolejnym roku na platformie internetowej zbierajacej zgłoszenia do szwajcarskiego finału pojawiła się kolejna piosenka autorstwa Siegela z wokalem Assii. Nowością było zaproszenie do współpracy hiphopowej formacji New Jack. Efektem tej współpracy była piosenka All in Your Head, spora popularność wśró fanów ESC i... brak miejsca w finale. Część obserwatorów w zdobytej popularności widzieli szansę na próbę wprowadzenia utworu na Eurowizję z jakiegoś innego kraju. I do pewnego stopnia mieli rację...
W ubiegłym roku w internetowym etapie szwajcarskich eliminacji również pojawiła się piosenka Ralpha Siegela. Tym razem Over the Limit w wykonaniu albańskiej solistki, Edony Gjinaj. Jednak i ona nie zyskała uznania głosujących online.
To pewnie nie koniec działalności naszego bohatera – pytanie, ile jeszcze jego utworów usłyszymy w krajowych eliminacjach, i gdzie będzie próbował swoich sił.

cdn.

sobota, 22 marca 2014

Eurowizja w ogniu

Za nami pierwsza z tegorocznych rocznic Eurowizji. W piątek minęło 50 lat od pierwszego Konkursu Piosenki Eurowizji zorganizowanego w Kopenhadze. Areną muzycznych zmagań reprezentantów 16 krajów była Tivolis Koncertsal na terenie legendarnego parku rozrywki. Niestety, poza wynikami z tamtej edycji zachowało się niewiele. W latach 70 w archiwum DR wybuchł pożar, który strawił kilometry taśm filmowych, w tym także, jak się później okazało, bezcenny zapis ESC 1964. Fragmenty koncertu są w zasobach innych nadawców, ale pełną kopią nie dysponuje nikt. Tamten koncert prowadziła Lotte Wæver (a trwał on nieco ponad 90 minut, połowę mniej niż teraz), akompaniament zapewniała 42-osobowa orkiestra kierowana przez Kaia Mortensena. Innym wartym odnotowania wydarzeniem tamtego wieczoru była, jak dotąd jedyna na Eurowizji, polityczna manifestacja. Po zakończeniu szwajcarskiej prezentacji na scenę wtargnął jeden z widzów z transparentem nawołującym do bojkotu reżimu panującego wtedy w Portugalii i Hiszpanii.
Mówiąc o rocznicy pierwszej duńskiej Eurowizji, warto przyjrzeć się jej rozstrzygnięciom. 50 lat temu swoją pierwszą konkursową wygraną zanotowali Włosi. To, co nie udało się wielkiemu Domenico Modugno, zdołała osiągną, wtedy zaledwie 16-letnia, Gigliola Cinquetti. Zwycięski utwór, Non Ho L'età, zdobył dużą popularność w Europie, podbijając listy przebojów w wielu krajach i doczekując się szeregu wersji językowych (w tym polskiej, w wykonaniu m.in. Reny Rolskiej).
Portugalia to kolejny kraj, który może świętować 50-lecie. W Kopenhadze reprezentant tego kraju pojawił się na eurowizyjnej scenie po raz pierwszy. I debiut byłby świetną okazją do świętowania, gdyby nie wynik. António Calvário zaprezentował Europie utwór Oração i... nie otrzymał w głosowaniu nawet jednego punktu, sytuacji nie poprawia nawet fakt, że na ostatniej pozycji znalazł się wraz z reprezentantami Niemiec, Jugosławii i Szwajcarii. Portugalia to pierwszy w historii Eurowizji kraj, który w swoim debiucie został tak potraktowany.
***
Teraz, po 50 latach, Duńczycy organizują Eurowizję w stoczni, Włosi, zdaniem niektórych, znowu biją się o zwycięstwo a za wyborem Portugalczyków ciągnie się afera z manipulacjami w głosowaniu. Dla Kogo Kopenhaga będzie szczęśliwa a dla kogo pechowa tym razem? I czy będziemy te wydarzenia wspominać za 50 lat jako dobry czas w dziejach konkursu?

niedziela, 16 marca 2014

Dziesiąta muza

Jeszcze tydzień temu żaden z półfinalistów mołdawskich eliminacji nie miał za sobą pierwszego konkursowego występy. Teraz cała rywalizacja jest już rozstrzygnięta. Publiczność i jurorzy wybrali dziesiątego reprezentanta Mołdawii w Konkursie Piosenki Eurowizji. Za głównego faworyta programu uchodził Boris Covali (bohater zamieszania z podmianą konkursowej piosenki). W głosowaniu widzów poradził sobie świetnie, wygrywając ze sporą przewagą. Ale swoje do wyników dorzucili jurorzy, których ranking otwierała Cristina Scarlat (druga u publiczności), a Boris znalazł się na trzeciej pozycji. Tym sposobem to właśnie oryginalnie odziana solistka i jej piosenka Wild Soul będzie reprezentować Mołdawię w Kopenhadze. W poprzednich latach reprezentanci tego kraju dobijali się do pierwszej dziesiątki Eurowizji, czy Cristina pójdzie w ich ślady?

Na wzburzone fale

Norwegia już wie, jakie efekty przyniosło jej oddanie pełni władzy w ręce (i telefony) widzów Melodi Grand Prix. W nowej formule programu to tylko poparcie widowni decydowało o wynikach. I tak, po trzech półfinałach i dwuetapowym finale, poznaliśmy tego, który pojedzie do Danii jako reprezentant Norwegów. To Carl Espen i oszczędna w środkach, można powiedzieć, wręcz ascetyczna, ballada Silent Storm. Nie jest to wielka niespodzianka, ten utwór wyróżniał się na tle konkurencji od samego początku i szybko zdobył status faworyta. Wiemy, że norweska publiczność ma duży apetyt na sukces w maju. Statki, niegdyś budowane w B&W Hallerne, stawiały czoło niejednej burzy. Czy miejsce, w której powstawały, wytrzyma w maju introwertyczną nawałnicę znad Oslo?

Złote gody z aferą w tle

To już pół wieku portugalskich startów w Konkursie Piosenki Eurowizji. I ta rocznica nadawała ton zarówno półfinałowi, jak i finałowi tegorocznego Festival da Canção. Portugalczycy nie zawracali sobie głowy wyborem, które z ich startów sprzed lat były szczególnie warte wspomnienia i w ciągu dwóch wieczorów wspomnieli po prostu każde. Złożyło się to na wyjątkowo efektowną i piękną wiązankę. Ale w tych wspomnieniach nie zaginęła najważniejsza decyzja. Kto będzie tę drogę kontynuował w tym roku w Kopenhadze. Podobnie, jak w Norwegii, cała odpowiedzialność za wybór spoczęła na publiczności. Niestety, atmosfery muzycznego święta nie udało się utrzymać do końca. Kiedy ogłoszono, że wygrała Suzy i piosenka Quero Ser Tua (Como A Lua É Do Luar), na widowni obok braw rozległy się gwizdy i buczenie, a część publiczności opuściła swoje miejsca. Wszystko przez oskarżenia o manipulację głosami kierowane pod adresem zwyciężczyni już od kilku dni. Te doniesienia były na tyle poważne, że Andrej Babić poważnie rozważał wycofanie z rywalizacji swojej piosenki (śpiewała ją Catarina Pereira). Portugalia wybrała sobie problem.

Rzecz o dorastaniu

Poza Litwą to właśnie w Rosji wybór reprezentanta wiązał się z największym zamieszaniem. Jesienią ubiegłego roku z wielką pompą zapowiedziano finał narodowy w sylwestrowy wieczór. Z wielkich planów nic nie zostało, gdy okazało się, że zainteresowanie wykonawców jest śladowe. Potem były kolejne przesunięcia terminu zgłoszeń, aż w końcu zaczęto się domyślać zmiany metody. Ta nastąpiła, reprezentant został wybrany wewnętrznie. I, choć znów typowano wielkie gwiazdy lokalnego rynku muzycznego, do Kopenhagi pojadą dwie młode dziewczyny. Maria i Anastasiya Tolmachevy. Nie są to wokalistki zupełnie obce eurowizyjnej publiczności. W 2006 roku reprezentowały już Rosję w Konkursie Piosenki Eurowizji, tyle że dziecięcej. Co więcej, wygrały swoją edycję. Były też na scenie ESC 2009 (wystąpiły w otwarciu pierwszego półfinału). Teraz pojadą na dorosłą Eurowizję. Ale na wiadomości o utworze dla nich, będziemy musieli jeszcze poczekać.
16.03 | godz. 17:30 | Prezentacja utworu (Azerbejdżan)
Nie będzie żadnego specjalnego programu, transmisji, rozmów czy komentarzy. Dziś po południu na profilu Eurovision na YouTube pojawi się zapis konkursowej piosenki azerskiej. Tytuł utworu to Start a Fire! (a jakże!), a za jego przygotowanie odpowiedzialny jest Stefan Orn, współtwórca azerskich wejść z lat 2010-2012.
[PREMIERA] Piosenki Azerbejdżanu możecie już posłuchać w zakładce ESC 2014.
16.03 | godz. 20:00 | Eurosong 2014 (Belgia) [F]
To już ostatni w tym sezonie finał narodowy. Swojego reprezentanta wybiorą Belgowie. Na scenie w Sportpaleis w Antwerpii stanie szóstka kandydatów do wygranej. Oceniać ich będzie publiczność i jury złożone z przedstawicieli Azerbejdżanu, Danii, Irlandii, Macedonii, Holandii, Hiszpanii i Białorusi. Jurorzy ze wcześniejszych etapów (Piet Goddaer, Jef Martens, Bart Peeters i Ruslana) będą komentować występy, ale nie będą mieć wpływu na wyniki. Faworytem ma być Axel Hirsoux, którego zwycięstwo oznaczałoby zachwianie podziałem między Flandrię i Walonię. Czy tak się stanie?
Transmisja: [Een] [esctv]
[WYNIKI] Zwycięzca Eurosong 2014 i reprezentant Belgii to Axel Hirsoux z piosenką Mother.

niedziela, 9 marca 2014

Duch Hanny krąży

Wyniki wczorajszego finału narodowego w Słowenii możnaby uznać za złośliwy chichot historii. Przed rokiem wewnętrznie wybraną reprezentantką kraju została, importowana z USA, Hanna Mancini. Jej występ w Malmö zakończył się katastrofą (zaledwie 8 punktów i ostatnie miejsce w półfinale). Tym dziwniejsze, że słoweńska publiczność dała jej możliwość ponownego wyjazdu na Eurowizję, tym razem jako współautorce konkursowej piosenki. W dwuetapowym głosowaniu widzów najlepsza okazała się Tinkara Kovač i utwór Spet/Round And Round. Czy pop-rockowa wokalistka i gruntownie wykształcona flecistka odmieni obraz słoweńskich startów w ESC? Trudno powiedzieć, wielu uważa, że wczoraj wywiązała się z niezbyt trudnego zadania, poziom finałowych piosenek jest uważany za niski.

Przez zasiedzenie

Kolejne, rozłożone na kilka tygodni, szwedzkie widowisko preselekcyjne dobiegło końca. Z 32 propozycji zakwalifikowanych do półfinałów Melodifestivalen widzowie i jurorzy wybrali jedną, którą wyślą na Eurowizję u sąsiadów. Bilet do Kopenhagi zdobyła niespełna 30-letnia wokalistka, której droga na konkurs była wyjątkowo długa i wyboista. Sanna Nielsen, bo o niej mowa, sukcesem zwieńczyła dopiero siódme (!) podejście do krajowej rywalizacji. We wcześniejszych startach (lata: 2001, 2003, 2005, 2007, 2008 i 2011) zawsze znajdowała pogromcę, tym razem to ona była górą. Nagrodą za wytrwałość i nieustępliwość będzie możliwość zaśpiewania ballady Undo autorstwa zespołu Fredrik Kempe, David Kreuger, Hamed "K-One" Pirouzpanah, w czasie pierwszego półfinału (i być może finału) 59. Konkursu Piosenki Eurowizji w duńskiej stolicy. Tuż za plecami zwyciężczyni znalazła się jej starsza (!) koleżanka, debiutująca na szwedzkiej scenie, Ace Wilder, a podium uzupełniają kolejni weterani Melodifestivalen, grupa Alcazar. Nielsen na swoją szansę czekała bardzo długo. Czy ją wykorzysta?

Cliché

W ostatnich latach finały Dansk Melodi Grand Prix opisywało kilka stałych cech: rozmach scenografii, świetna realizacja i piosenki stworzone do grania przez stacje radiowe. W tym roku zainteresowanie duńskim finałem narodowym było większe, bo to, co widzieliśmy wczoraj w Odense, wielu traktuje jak przedsmak tego, co Dania zaserwuje nam wszystkim w maju w Kopenhadze. Ze względu na niewielkie rozmiary hali, scenografia nie mogła być tak rozbudowana, jak poprzednio (jednak i skromniejszymi środkami udało się osiągnąć ciekawy efekt). Realizatorzy DR również nie zawiedli, a radiowe piosenki? Od kilku lat organizatorzy zapowiadają odwrót od tego schematu i jeszcze się nie udało. Tym razem, jako reprezentant gospodarzy ESC, wystąpi Basim, niespełna 22-letni wokalista o marokańskich korzeniach. Utwór, który w jego wykonaniu usłyszą widzowie finału ESC to Cliché Love Song. Tytuł bardzo trafny – ta piosenka to żadne muzyczne odkrycie, ale pozytywny charakter z pewnością pozwoli jej trafić do publiczności. Czy na tyle mocno, by, zgodnie z odważnymi deklaracjami przedstawicieli DR, zatrzymać Eurowizję w Danii na dłużej?
Oda & Wulff

Kolejna trójka w grze

W uzupełnieniu skandynawskich wyborów pora na wyniki drugiego półfinału Melodi Grand Prix w Oslo. Schemat i zasady koncertu były takie same, jak w piątek. Do boju o miejsca w finale stanęła kolejna piątka kandydatów:
Cir.CuzHele verden
Martine MarbelRight Now
Oda & WulffSing
Knut Kippersund NesdalTaste of You
CharlieHit Me Up
Podobnie, jak dzień wcześniej, zwycięzców wskazali widzowie. Ich zdaniem w sobotę najlepszy był Knut Kippersund Nesdal, przed duetem Oda & Wulff i solistką Charlie. Ostatnia rozgrywka półfinałowa dziś wieczorem.

Piątka jeszcze walczy

Na zakończenie pełnego emocji dnia półfinał Festival da Canção. Wzięła w nim udział dziesiątka wykonawców wskazanych przez twórców konkursowych piosenek, którzy skorzystali z zaproszenia RTP. Nic więc dziwnego, że nie zabrakło znanych już na rodzimym rynku postaci (w nawiasach twórcy piosenek):
Catarina PereiraMea Culpa (Andrej Babic & Carlos Coelho)
Ivo LucasEu Vou (João Só)
ZanaNas Asas da Sorte (Paulo Abreu Lima e Jan Van Dijck)
Carla RibeiroMais Para Dar (Marina Ferraz & Hélder Godinho)
Ricardo AfonsoEmoção (Ricardo Afonso, Luís Fernando & Rui Fingers)
Rui AndradeAo Teu Encontro (Rui Andrade & Marc Paelinck)
Lara AfonsoO Teu Segredo (João Matos & Miguel Ferrador)
Raquel GuerraSonhos Roubados (Nuno Marques da Silva & Nuno Feist)
Madalena TrabucoCoração de Filigrana (TóZé Santos)
Także w Portugalii pełną odpowiedzialność za wyniki trafiła w ręce publiczności. To siłą ich głosów do finału awansowali: Rui Andrade, Catarina Pereira, Zana, Raquel Guerra i Suzy. Warto zauważyć, że mimo kameralnych wnętrz Convento do Beato, udało się stworzyć żywe i ciekawe widowisko. Goście wieczoru, wśród których znalazła się Vânia Fernandes, przypomnieli m.in. portugalskie utwory z historii Eurowizji.
  • Jeszcze przed rozpoczęciem finału Melodifestivalen, Anton Ewald zapowiedział, że nie planuje w najbliższych latach powrotu do rywalizacji. Szkoda, że tak późno.
  • Wiele wskazuje na to, że Rosję w Kopenhadze reprezentować będą siostry Anastasiya i Maria Tolmachevy, zwyciężczynie Junior Eurovision Song Contest 2006. Jak dotąd oficjalnych informacji brak, a pogłoski to zbyt mało, by mieć pewność takiej decyzji.
  • Na 19 marca zaplanowano spotkanie Szefów Delegacji ESC 2014. To oznacza, że tego dnia definitywnie zakończy się sezon preselekcji.
  • Pilzno w Czechach będzie gościć przyszłoroczną edycję Eurovision Young Dancers. To pierwszy konkurs EBU organizowany u naszych południowych sąsiadów. W ubiegłym roku EYD gościł w Gdańsku.
  • Przypominam o trwającym głosowaniu Song of the Decade 1981-1990 i otwartych zgłoszeniach do Władców Preselekcji 2014.
9.03 | godz. 20:05 | Melodi Grand Prix (Norwegia)
Trzeci, ostatni i prawdopodobnie najciekawszy półfinał w Norwegii rozegrany będzie właśnie dziś wieczorem. Ostatnia piątka kandydatów zaprezentuje się na scenie a widzowie wybiorą wśród nich ostatnią trójkę finalistów MGP.
Transmisja: [NRK]
[WYNIKI] Stawkę finału MGP uzupełniają: Carl Espen, El Cuero i Elisabeth Carew.
9.03 | godz. 20:30 | Eurosong 2014 (Belgia)
Też trzeci i też ostatni półfinał śledzić będą dziś widzowie w Belgii. Tu o miejsce w finale rywalizować będzie czwórka wykonawców: Axel Hirsoux, Bandits, Nelson i Tisha Cyrus. Jurorzy i widzowie dadzą dwójce szansę na występ w ostatecznej rozgrywce.
Transmisja: [Een]
[WYNIKI] Axel Hirsoux i Bandits to ostatni finaliści belgijskiego Eurosong.
9.03 | godz. 21:00 | Prezentacja utworu (Czarnogóra)
Wieczorem w Splendid w Podgoricy (to tu kręcono niektóre sceny filmu Casino Royal) Sergej Ćetković otworzy przed nami swój świat. W czasie wieczornego programu specjalnego usłyszymy utwór Moj Svijet, zobaczymy przygotowany teledysk, a także nieco materiałów zakulisowych.
Transmisja: [RTCG] [esctv]
[PREZENTACJA] Czarnogórskiej propozycji możecie już wysłuchać w zakładce ESC 2014.

środa, 12 lutego 2014

Zaśpiewaj dla mnie

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, kompozytorzy zaproszeni do udziału w powracającym finale narodowym w Portugalii, wybrali wykonawców, dla których przygotują konkursowe propozycje. Od wtorku znamy już listę wokalistów oraz tytuły piosenek, jakie pojawią się w tegorocznej edycji Festival da Canção wraz ze swoimi mentorami (a zarazem autorami piosenek):
Rui Andrade  Ao teu encontro (Marc Paelinck)
Suzy  Quero ser tua (como a lua é do luar) (Emanuel)
Zana  Nas asas da sorte (Jan Van Dijk)
Raquel Guerra   Sonhos roubados (Nuno Feist)
Catarina Pereira  Mea culpa (Andrej Babic)
Madalena Trabuco - Coração de filigrana (Tozé Santos)
Lara Afonso  O teu segredo (João Matos/Miguel Ferrador)
Ricardo Alfonso  Emoção (Ricardo Alfonso/Luis Fernando/Rui Fingers)
Carla Ribeiro - Mais para dar (Hélder Godinho)
Ivo Lucas  Eu vou (João Só)
O powrocie do rywalizacji Rui Andrade (FdC 2011, 2012) mówiło się od potwierdzenia powrotu Portugalii do Eurowizji. Po raz kolejny w grze jest Andrej Babic, twórca dwóch portugalskich utworów z ESC (2008 i 2012). Catarina Pereira, z którą zdecydował się współpracować to też nie nowość. Solistka startowała z jego piosenką już w 2010 roku i, mimo statusu faworytki, do Oslo nie pojechała. Jak będzie tym razem? Powyższa dziesiątka ruszy do boju już 8 marca.

Kryzysowi kandydaci

Niestabilna sytuacja polityczna, gospodarcza i medialna w Grecji bardzo długo stawiała udział tego kraju w 59. Konkursie Piosenki Eurowizji pod znakiem zapytania. Kiedy okazało się, że reprezentacja Hellady pojawi się w Kopenhadze, nie było pewne, w jaki sposób zostanie ustalony jej skład. Część tajemnicy została odsłonięta wczoraj. W produkcji widowiska biorą udział dwaj nadawcy: publiczny NERIT i prywatny MAD TV. Współpracę podjęły wytwórnie płytowe: Panik Records i Platinum Records. O tytuł reprezentanta Greków w Eurowizji powalczy czwórka wykonawców:
Freaky Fortune
Mark Angelo & Josephine
Crystallia
Kostas Martakis
Konkursowe utwory są już wybrane, w tym tygodniu rozpocznie się realizacja teledysków, a prezentacja piosenek nastąpi na tydzień przed finałem narodowym. Ten zostanie rozegrany 3 lub 4 marca.
[!] Josephine nie wystąpi w greckim finale narodowym sama. Na scenie towarzyszyć będzie Markowi Angelo.

Mleko się rozlało

Jeśli ktoś myślał, że wczorajsze wyrzucenie z litewskiego wyścigu Martynasa Kavaliauskasa kończy sprawę, byli w głębokim błędzie. Najpierw pojawiła się, łatwa do przewidzenia, obrona ze strony oskarżonego o manipulowanie głosami solisty. Twierdzi on, że z podwójnym liczeniem głosów w centrum telekomunikacyjnym nie ma absolutnie nic wspólnego i chce swojego dobrego imienia bronić dostępnymi środkami, z procesem sądowym włącznie. Trudno nie odnieść wrażenia, że sprawa staje na ostrzu noża. Ale to nie wszystko, litewskie media z miejsca ruszyły do prześwietlania drogi i pozostałych uczestników programu pod względem różnego rodzaju związków z organizatorami, jurorami czy kimkolwiek, od kogo zależy wynik rywalizacji. Dziennikarskie śledztwo rzuca cień na Monikę Linkyte, a właściwie na jej producenta. Ten, poza współpracą z solistką, pracuje na co dzień z Brandonem Stonem, jednym z jurorów programu. Co wynika z analizy ocen Stona dla Linkyte? Wokalistka w każdym odcinku miała dostawać od jurora jedną z najwyższych not. Przypadek? Kolejny problem to prosty, ale słabo zabezpieczony i podatny na manipulacje system głosowania, który decyduje o eliminacji kolejnych piosenek z konkursowej puli. I to wszystko w kraju, który w lecie ubiegłego roku głośno mówił o lotnych brygadach z Azerbejdżanu organizujących skorumpowane grupy wsparcia dla kandydata zza Kaukazu. W tle całego tego zamieszania pozostaje wyjaśnienie tego, co jeszcze przed nami. W najbliższym odcinku po raz ostatni z programem pożegna się jeden wykonawca, w kolejnym finałowa trójka zaprezentuje pozostałe piosenki i w grze zostanie tylko najlepsza piosenka. W finale rozstrzygnie się więc tylko to, kto wcześniej wybrany utwór prezentuje najlepiej. Jak dotąd, w głosowaniu zdecydowanie najlepiej stoi piosenka Blowing out cobwebs. Czy to ją usłyszymy w Kopenhadze? I w czyim wykonaniu? Bo na poprawę, wyraźnie już zepsutej, atmosfery wokół widowiska zdaje się być zbyt późno.
  • I’m sorry, to właśnie ten utwór wybrał Mihai Traistariu (ESC 2006) do walki o wyjazd do Kopenhagi. Dla pewności jednak w serwisie jednego z rumuńskich tabloidów pyta, czy aby na pewno jest to dobry wybór. Jak sądzicie?
  • Włosi pokazali już, co mieli do pokazania, więc temperatura oczekiwań na święto włoskiej piosenki nieco opadła. Tymczasem trwają ostatnie przygotowania do 64. Festiwalu Piosenki Włoskiej SanRemo 2014. Scenografia w tym roku ma nawiązywać do bogatych wnętrz XVIII-wiecznego pałacu.
  • Poszukiwacze inspiracji znaleźli podobieństwo wybranej w sobotę na Malcie piosenki Coming Home i utworu Gary’ego Barlowa, Let Me Go. Są podobne?

wtorek, 28 stycznia 2014

Obrońcy Kopenhagi

Przedstawiciele DR, poza przygotowaniem stołecznej stoczni do potrzeb ESC (na ten temat są wyjątkowo małomówni), od kilku miesięcy odgrażają się, że chcą zatrzymać Konkurs u siebie na dłużej. Od dziś znamy dziesiątkę wykonawców, z których jeden podejmie się misji obrony trofeum. W finale Dansk Melodi Grand Prix w Odense wystąpią:
Rebekka Thornbech - Your Lies
Anna David - It Hurts
GlamboyP - Right By Your Side
Danni Elmo - She’s the One
Michael Rune feat. Natascha Bessez - Wanna be Loved
Bryan Rice - I Choose U
Basim - Cliché Love Song
Emilie Moldow - Vi finder hjem
Nadia Malm - Before You Forget Me
SONNY - Feeling the You
W stawce mamy dwóch wykonawców, którzy już w duńskim finale narodowym startowali i zajęli w nim drugie miejsce: Danni Elmo osiągnął ten wynik w 2006 roku, Bryan Rice 4 lata później. Dla pozostałych to będzie pierwszy bój o Eurowizję. Specjalna konferencja prasowa, w czasie której kandydaci zostaną oficjalnie zaprezentowani (włącznie z fragmentami konkursowych utworów) zaplanowana jest na 17 lutego. Finał DMGP odbędzie się 8 marca w Odense.

Dziesięciu wybranych

Znamy już dziesiątkę autorów zaproszonych do przygotowania piosenek uczestniczących w powracającym Festival da Cançao. Konkursowe utwory przygotują:
Marc Paelinck
Emanuel (ESC 2007)
Janvandijk
Nuno Feist
Andrej Babic (ESC 2008 i 2012)
Toze Santos (Perfume)
Joao Matos/Vitor Antunes (Áurea)
Ricardo Alfonso/Luis Fernando/Rui Fingers
Tiago Pais Dias(Amor Electro)
Joao So
Każde z nich będzie odpowiedzialne za przygotowanie piosenki dla wybranego przez siebie wykonawcy. Tam cała dziesiątka będzie poddana głosowaniu widzów, które wyłoni finalistów. Miejsce w ostatecznej rozgrywce znajdzie połowa uczestników. Zwycięzcę również wybiorą wyłącznie widzowie programu. Koncerty FdC odbędą się 8 i 15 marca w Convento do Beato w Lizbonie.
  • Na stronie internetowej nadawcy można już posłuchać 40 piosenek zakwalifikowanych do dalszej selekcji mołdawskiego finału narodowego.
  • Emmelie de Forest będzie jednym z gości specjalnych w Kolonii w czasie USFD.
  • Technicy SVT wkroczyli już do Malmö, trwa montaż sceny przed pierwszym półfinałem Melodifestivalen.
  • Jutro ostatni dzień głosowania w czwartym ćwierćfinale Song of the Decade 1981-1990. Zapraszam do udziału!

środa, 15 stycznia 2014

Marzec w Lizbonie

Stacja RTP, odpowiedzialna za wybór reprezentacji Portugalii na Eurowizję, podała w końcu jakiekolwiek informacje na temat swoich planów na tegoroczny wybór. Po raz kolejny wykorzystany do tego celu zostanie format Festival da Canção. A jako że w Kopenhadze Portugalczycy będą świętować pół wieku konkursowych startów, to i plany imprezy selekcyjnej są ambitne. Dwa koncerty festiwalu odbędą się 8 i 15 marca i ich głównym punktem będą dwuetapowe eliminacje kandydatów do wyjazdu do Danii. Nadawca wystosował zaproszenia do udziału w konkursie do twórców, dając im możliwość zaproponowania wykonawcy zgłoszonych piosenek (ale też z zastrzeżeniem prawa do zmiany wykonawcy). W pierwszym wieczorze FdC usłyszymy najprawdopodobniej 10 utworów, do drugiego, finałowego, etapu awansuje 5 z najlepszym wynikiem w głosowaniu widzów (i to tylko publiczność zadecyduje o wynikach). Aktualnie giełdzie nazwisk potencjalnych reprezentantów przewodzi Rui Andrade, dwukrotny uczestnik portugalskich eliminacji.

Rozstawieni po kątach

Na poniedziałek, 20 stycznia, zaplanowane jest losowanie składów półfinałów ESC 2014, ale już teraz wiemy zaskakująco dużo. Wiemy już więc, że reprezentacja Szwecji wystąpi w pierwszym półfinale, do Norwegii, automatycznie ulokowanej w drugim koncercie, dołączył Izrael. We wtorek półfinalistów obserwować i oceniać będą Włosi, w czwartek Niemcy. Nie pojawiły się informacje dotyczące Belgii, co oznacza, że albo wniosek o ulokowanie w drugim półfinale bez losowania nie został złożony, albo został rozpatrzony negatywnie, co może oznaczać spory problem do rozwiązania dla jednego z belgijskich nadawców. To, czego jeszcze nie wiemy, wyjaśni się w poniedziałkowe przedpołudnie w Ratuszu w Kopenhadze. 27 lub 28 krajów zostanie przydzielonych do jednego z dwóch półfinałów (i do pierwszej lub drugiej ich części), trzy ekipy dowiedzą się tylko, w której części stawki się znajdą, z kolei Duńczycy, Hiszpanie, Francuzi i Brytyjczycy dowiedzą się, który z półfinałów zobaczą z prawem głosowania. No i wtedy ruszą spekulacje, z którego półfinału trudniej będzie uzyskać awans...
  • Dziś swoje plany na ESC 2014 mają opublikować Hiszpanie. Spodziewamy się nazwiska reprezentanta. Kto to będzie?
  • Gruzini wybiorą swojego reprezentanta wewnętrznie, co do metody wyboru piosenki, sprawa jest otwarta.
  • Na początku lutego poznamy piątkę wykonawców, którzy będą się ubiegać o irlandzki bilet do Kopenhagi.
  • Lokalne media w Mołdawii donoszą, że na nieco ponad tydzień przed zamknięciem zgłoszeń do finału narodowego, do nadawcy dotarły zaledwie... dwie aplikacje! Skąd aż tak fatalny wynik?

czwartek, 7 listopada 2013

Wracają!

W doniesieniach o przyszłorocznej Eurowizji brakowało dotąd pozytywnych informacji dotyczących listy uczestników. Po serii wycofań dziś pojawiło się potwierdzenie powrotu do rywalizacji. Swojego reprezentanta do Kopenhagi, po rocznej przerwie, wyśle Portugalia. Kraj, który najdłużej czeka na zwycięstwo w konkursie i wyjątkowo regularnie startuje w ESC. Od debiutu w 1964 Portugalczyków na Eurowizji nie było tylko w 1970 (bojkot reżimu Franco), 2000, 2002 (konsekwencje słabych wyników) i 2013 roku (tu zadecydowały względy finansowe). Nadawca portugalski jeszcze nie określił formuły wyboru przedstawiciela eurowizyjnego, tych informacji należy się spodziewać w niedalekiej przyszłości. Dla przypomnienia: decyzję o wycofaniu Portugalii z ESC 2013 ogłoszono wieczorem 22 listopada, tego samego dnia, co podobną decyzję z Warszawy. Analogicznego schematu dziś trudno się spodziewać.

Karuzela ruszyła

Wczoraj TROS, holenderski nadawca odpowiedzialny za wybór reprezentanta na ESC, ogłosił, że nazwisko następcy Anouk poznamy w poniedziałek za dwa tygodnie, 25 listopada. W pełnej entuzjazmu po tegorocznym sukcesie holenderskiej publiczności natychmiast ruszyła giełda nazwisk. Aktualnie listę potencjalnych reprezentantów otwiera Ilse DeLange – wokalistka poruszająca się w stylistyce pop z wpływami country i rocka, aktualnie jedna z trenerek programu Voice of Holland (i podobno jest skonfliktowana z poprzednią reprezentantką). Rzadziej wymienia się kolejne dwie wokalistki: Trijntje Oosterhuis – również trenerka Voice... (Anouk napisała kilka piosenek na jej ostatnią płytę) oraz protegowana Anouk - Shirma Rouse, wieloletnia chórzystka gwiazdy i... uczestniczka Voice... Ktokolwiek zostanie wybrany, będzie mógł już zapraszać innych reprezentantów do Amsterdamu na 5 kwietnia przyszłego roku. Wtedy odbędzie się kolejna edycja imprezy Eurovision in Concert. Wiele wskazuje na to, że i ta odsłona będzie organizacyjnym sukcesem.

piątek, 1 listopada 2013

Mundu eftir mér

Jak co roku, na początku listopada jest okazja, by przypomnieć sobie ludzi, których już wśród nas nie ma. Także eurowizyjny świat w ciągu minionych dwunastu miesięcy poniósł kilka strat. Pod koniec listopada zmarł Juan Carlos Calderón, twórca czterech hiszpańskich utworów eurowizyjnych: Eres tú (ESC 1973), Tú volverás (ESC 1975), La fiesta terminó (ESC 1985) i Nacida para amar (ESC 1989). W lutym informowaliśmy o śmierci kolejnego twórcy związanego z konkursem, Klausa Munro, autora ballady Après toi (ESC 1972), która dała Luksemburgowi i Vicky Leandros wygraną, jednocześnie autora niemieckiego tekstu pierwszego eurowizyjnego wejścia Vicky, L'amourest bleu (ESC 1967). 23 marca w duńskiej stolicy nagle zmarł John Hatting, członek zespołów Brixx (Video video; ESC 1982) i Trax (Duer fuld af løgn; ESC 1986), a także kompozytor piosenki Hallo – hallo dla Lonnie Devantier (ESC 1990). Miał 64 lata. Kolejne smutne informacje napłynęły pod koniec czerwca z Estonii, tam walkę z nowotworem przegrała pierwsza reprezentantka kraju w ESC, Silvi Vrait (Nagu merelaine; ESC 1994). Sierpień tego roku przyniósł wieści o odejściu solistki, która wykonała pierwszą konkursową piosenkę w historii Eurowizji - De Vogels Van Holland. W wieku 92 lat zmarła legenda holenderskiej muzyki i ruchu oporu w czasie II wojny światowej, Jetty Paerl. Ostatnie dni dopisały do tej smutnej listy dwa kolejne nazwiska. Nie były to osoby, które stały na eurowizyjnych scenach, ale miały poważny wpływ na wydarzenia związane z konkursem w swoich krajach. Pierwsza z nich to Aleksandar Tijanić, Wieloletni (2004-2013) dyrektor RTS – serbskiego nadawcy publicznego, współorganizator ESC 2008, gorący orędownik uczestnictwa Serbii (początkowo razem z Czarnogórą) w Eurowizji, autor m.in. słów o „obowiązku startów” w odniesieniu do spekulacji na temat wycofania kraju. Drugą jest pierwszy menedżer Edyty Górniak, Wiktor Kubiak, jeden ze sprawców jej (i Polski) eurowizyjnego debiutu.
Przypomnijmy sobie również niektórych wykonawców, którzy opuścili ten świat przed laty. Przed 25 laty zmarł Carlos Paião, reprezentant Portugalii w konkursie w 1981 roku, jego utwór, Playback, został sklasyfikowany wtedy na 18 miejscu. Od śmierci Jarosława Pruszkowskiego, współzałożyciela i autora większości utworów grupy Sixteen, w tym konkursowego To takie proste, (ESC 1998) minęło 15 lat. Muzyk zmarł na atak serca około miesiąca po eurowizyjnym występie. W roku 2003 odeszli: Berta Ambrož, przedstawicielka Jugosławii w Eurowizji 1966 (7 miejsce z piosenką Brez besed), André Claveau, reprezentant Francji z 1958 roku (śpiewał Dors, mon amour i zdobył Grand Prix konkursu), Tommy Seebach, trzykrotny reprezentant Danii (ESC 1979 z Disco Tango na 6 miejscu, w ESC 1981 Krøller eller ej w duecie z Debbie Cameron na 11 pozycji, w końcu w 1993 roku razem z zespołem i piosenką Under stjernerne på himlen na 22).
5 lat minęło od śmierci Vice Vukova, reprezentanta Jugosławii z 1963 i 1965 roku. Pierwszy jego konkursowy utwór, Brodovi, zajął 11 miejsce, drugi, Čežnja, został sklasyfikowany o miejsce niżej. Vukov pod koniec swojego życia zaangażował się w politykę, był deputowanym chorwackiego parlamentu, gdzie uległ wypadkowi, który doprowadził do śmierci wokalisty. Wspominamy też założyciela belgijskiej grupy Telex (ESC 1980). Marc Moulin, muzyk i dziennikarz, wraz ze swoją grupą, zaprezentował w konkursie utwór o wymownym tytule Euro-vision. Zbytniego poklasku wśród publiczności nie znalazł, zajął 17 miejsce, ale nie przeszedł absolutnie bez echa. Przed pięciu laty opuścił nas też wybitny polski dziennikarz muzyczny, wieloletni członek komisji konkursowej wybierającej polskich reprezentantów na ESC, juror późniejszych otwartych konkursów, Janusz „Kosa” Kosiński.
Każda z tych postaci wniosła swoją część w budowanie Konkursu Piosenki Eurowizji jako obszaru spotkań kultur i narodów. Ich wkład nie może zostać zapomniany, dlatego warto przypominać sobie ich dokonania. Pamiętajmy o nich!

poniedziałek, 6 maja 2013

Zaczynamy!

Przygotowania do 58. Konkursu Piosenki Eurowizji wkraczają na ostatnią prostą. Ostateczne wersje utworów, koncepcje występów są już opracowane. Scena w Malmö Arena zbudowana i wypróbowana. Część delegacji jest już na miejscu, sukcesywnie dołączać do nich będą kolejne. Jak wynika z pierwszych relacji obecnych na miejscu dziennikarzy, w mieście niełatwo odnaleźć zbyt wiele eurowizyjnych akcentów czy wyczuć atmosferę oczekiwania na to wydarzenie. Być może niebawem się to zmieni. Od dziś ze sceną zapoznawać będą się reprezentanci poszczególnych krajów. Dziś będą miały miejsce pierwsze próby ekip z Austrii, Estonii, Słowenii, Chorwacji, Danii, Ukrainy i Holandii. Zgodnie z zapowiedziami, będą to próby zamknięte dla mediów i obserwatorów. Ich śledzenie będzie możliwe jedynie na monitorach w EuroClubie (oczywiście bez możliwości rejestracji). Na Eurovision Song Comedy, podobnie jak w ubiegłym roku, nie będzie szczegółowych relacji z prób, będą jedynie krótkie podsumowania kolejnych dni treningów na arenie zmagań. Zachęcam do odwiedzania bloga w tym czasie!

Komu Grand Prix?

Tuż przed startem przedkonursowych prób w typowaniach bukmacherów i głosowaniu klubów OGAE nie zaszły żadne gwałtowne zmiany. Pierwsze miejsce niezmiennie okupuje Dania, dalej w typowaniach znajdują się utwory z Ukrainy, Norwegii, Rosji i Włoch. Fani ESC w swoim głosowaniu palmę pierwszeństwa również dają Danii, przed San Marino, Norwegią, Niemcami i Włochami. Czy rzeczywiście w tym roku wszystko zostanie w Skandynawii? A może czeka nas scenariusz podobny do tego, sprzed dwóch lat, kiedy zwycięska ekipa azerska, choć w czołówce rankingu, nie znajdowała się na jego szczycie, a jednak zwyciężyła w finałowym głosowaniu?

Uwierz w Królestwo!

Brytyjczycy w tym roku mają mocną kartę w eurowizyjnej konkurencji. Choć piosenka Believe in Me zbytniego entuzjazmu nie wzbudziła, to nie wolno zapominać, że za jej wykonanie w Malmö odpowiedzialna będzie sama Bonnie Tyler, niekwestionowana gwiazda muzyki rozrywkowej, i to nie tylko tej brytyjskiej. Czego możemy się spodziewać po jej występie? Przedsmak dała w programie Graham Norton Show. W krótkiej rozmowie przyznała, że liczy raczej na dobry występ niż na wysoką lokatę, bo na tę ostatnią składa się szereg różnorodnych czynników. Czy tegoroczna reprezentacja Wielkiej Brytanii ma większe szanse na sukces niż poprzednie?

Po turecku

Turcja wprawdzie wycofała się z uczestnictwa w ESC 2013, nadawca tego kraju nie przeprowadzi również transmisji żadnej części rywalizacji. Nie oznacza to jednak, że tureckiego akcentu w tym sezonie zabraknie. A kto mógł o niego zadbać lepiej, niż ekipa z Azerbejdżanu. Powstała specjalna wersja promocyjna utworu Hold Me w języku tureckim.

Portugalia za rok?

Z zachodu Starego Kontynentu zaczęły napływać sygnały, że nadawca portugalski nosi się z zamiarem powrotu na Eurowizję już w przyszłym roku. Podstawowym argumentem za lub przeciw będzie z pewnością kondycja finansowa RTP. Ważne jednak, że chęć uczestnictwa w Konkursie ze strony portugalskiej jest. Na temat ewentualnych powrotów Turcji, Bośni i Hercegowiny czy Polski, jak dotąd, cisza.

Każdy ma swoją Magdę Tul?

Kilka tygodni temu informowałem o udziale Magdaleny Tul (ESC 2011) w programie The Voice of Poland. Wokalistka przeszła etap Przesłuchań w ciemno oraz Bitew, poległa jednak w Dogrywce. Okazuje się jednak, że nie ona jedna wpadła na pomysł, by po Eurowizji szukać szczęścia w tego typu programach. W brytyjskiej wersji widowiska, The Voice UK wzięła udział Jay Aston, była członkini formacji Bucks Fizz, z którą w 1981 roku wygrała Eurowizję. Teraz postanowiła przypomnieć o sobie w programie telewizyjnym. Niestety, już w czasie przesłuchań nie znalazła uznania u żadnego z czwórki trenerów. Tom Jones, Jessy J, Danny O’Donoghue i Will.i.am skrytykowali dobór repertuaru (utwór Time is Running Out zespołu Muse) i odesłali Jay do domu.

czwartek, 22 listopada 2012

Lawina ruszyła?

 Rano pojawiła się informacja o kolejnym braku uczestnictwa w ESC polskiego reprezentanta. Ta informacja nie zrobiła większego wrażenia ani na europejskich obserwatorach Eurowizji, ani na polskich widzach TVP, od lat skutecznie odstraszanych od Konkursu przez nadawcę i wcale nie zachęcanych przez stowarzyszenie miłośników ESC. Jednak mało kto spodziewał się, że to dopiero początek niepokojących doniesień. Niedługo później pojawiły się, jeszcze nieoficjalne, informacje o wycofaniu z rywalizacji Słowacji. A wieczór przyniósł, chyba najbardziej sensacyjną i do tego oficjalną wiadomość. Otóż w Malmö nie pojawi się także przedstawiciel Portugalii. Jest to o tyle zaskakujące, że od debiutu kraju w 1964 roku jest to dopiero czwarta nieobecność, w tym druga wynikająca z decyzji nadawcy. W 1970 roku Portugalczycy znaleźli się w grupie bojkotujących Konkurs po kontrowersyjnym poczwórnym zwycięstwie rok wcześniej. Potem Portugalii w stawce brakowało jeszcze w 2000 i 2002 roku, w obu przypadkach w konsekwencji zbyt słabych rezultatów reprezentantów kraju (w obu przypadkach los ten dzielili m.in. z Polakami). W przyszłym roku nie zobaczymy 46. reprezentanta najbardziej na zachód wysuniętego kraju Europy. Najbardziej prawdopodobnym powodem takiej decyzji jest zapewne kiepska kondycja finansowa RTP, omawiana już od dłuższego czasu. O ambicjach Szwedów, by pobić rekord krajów uczestniczących w Eurowizji, należy już z pewnością zapomnieć. Pytanie tylko, jak daleko od niego znajdzie się przyszłoroczna edycji. I czy plany EBU dążąca do obniżenia kosztów organizacji i uczestnictwa w Konkursie są wystarczające.
§         Udział w ESC 2013 potwierdziła Czarnogóra. Wybór zostanie zapewne dokonany wewnętrznie. Czy padnie na Sergeja Ćetkovicia? Zobaczymy.
§         Nataša Bekvalac and Emina Jahović a teraz także Saša Kovačević. Lista potencjalnych reprezentantów Serbii w przyszłorocznej Eurowizji puchnie w oczach.
§         Schwarzkopf i TeliaSonera ponownie znajdą się w gronie sponsorów i partnerów ESC w przyszłym roku.
§         W poniedziałek ruszy pierwsza tura sprzedaży biletów na próby generalne i koncerty eurowizyjne.
§         Elvina Milkauskaitė, Neringa Šiaudikytė i Božolė dołączyli do stawki półfinałów na Litwie. Tym samym z trójki wyleciała grupa Eden, faworyt widzów ostatniego ćwierćfinału.

sobota, 17 marca 2012

Wybrani do Baku (18)

 Dwa kolejne przystanki na mapie eurowizyjnych wyborów są od siebie znacznie oddalone. Na początek zachodnie krańce Europy, potem przeniesiemy się nad Dniestr.
Pod koniec listopada Portugalczycy zadecydowali o uczestnictwie w ESC 2012 i organizacji kolejnego finału narodowego Festival da Canção 10. marca. Potem dozowano informacje na temat piosenek, wykonawców i twórców, by w końcu podać pełna informację na temat składu selekcji. Najgłośniejszym nazwiskiem był Andrej Babic, który stworzył piosenkę Vida minha. Wykonała ją Filipa Sousa, jak się okazało, zwyciężczyni konkursu. W reprezentacji Portugalii są więc ci sami twórcy, którzy odpowiadali za najlepszy w ostatniej dekadzie portugalski występ, utwór Senhora do mar z 2008 roku. Historia lubi się powtarzać?

 
SunStroke Project i Olia Tira (ESC 2010), Nelly Ciobanu (ESC 2009), Geta Burlacu (ESC 2008), w zgłoszeniach aż roiło się od dobrze znanych kandydatów do miana reprezentantów Mołdawii na tegorocznej Eurowizji. Jednych odrzuciła konkursowa komisja, inni sami zrezygnowali. W stawce pozostało 21 piosenek, z których widzowie i jurorzy wybrali zwycięzcę. Został nim Pasha Parfeni i jego utwór Lăutar (tylko tytuł oparł się modzie na angielski). Mołdawia ostatnio z awansem do finału problemów większych nie ma. Czy podobnie będzie i tym razem? 

§         Facebook uh oh oh to tytuł utworu, z którym Valentina Monetta pojedzie do Baku. Autorem muzyki jest jedna z eurowizyjnych legend, Ralph Siegel. Czy jego najnowsze dzieło przynosi mu chwałę? I czy dotrwa ono w niezmienionej formie do maja?
§         We wtorek, 20. marca odbędzie się ceremonia losowania numerów startowych ESC 2012. Do tego czasu będziemy musieli (a przynajmniej EBU będzie musiała) znać wszystkie konkursowe piosenki.
§         Wiele wskazuje na to, że to Brytyjczycy zamkną sezon preselekcyjny publikacją swojego utworu 19. marca.
§         Safety net lub Would you, jedną z tych piosenek Iris wyśpiewa dla Belgii w Azerbejdżanie w maju. Którą? O tym zadecydują widzowie programu selekcyjnego dziś wieczorem. Transmisję przeprowadzi kanał RTBF oraz esctv. Początek o 20:00.
[WYNIKI] Decyzją widzów belgijską piosenką na ESC 2012 jest Would you? i to ten utwór Iris zaśpiewa w Baku.
§         Głosowanie w 3. rundzie eliminacyjnej Song of the Decade 1981-1990 z powodu niskiej frekwencji zostaje przedłużone do 20. marca do godz. 15:00. Zachęcam do udziału!
§         Bez zbędnych zapowiedzi swój utwór zaprezentowali gospodarze ESC 2012. Azerska piosenka nosi tytuł When the Music Dies. Czyżby jakaś próba samousprawiedliwienia?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...