Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serbia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serbia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lutego 2015

Świat stoi otworem!

Po rocznej przerwie do konkursowej rywalizacji wracają Serbowie. Wczoraj wieczorem wybrali oni swojego przedstawiciela na ten powrót. Kandydatów było troje – zwyciężczyni specjalnego castingu, Danica Krstić, oraz dwójka wykonawców zaproszonych przez zespół twórców piosenek finału narodowego – Bojana Stamenov i Aleksa Jelić. Dla całej trójki utwory przygotował duet Leontina Vukomanović i Vladimir Graić. Zgodną decyzją widzów i jurorów za najlepszą opcję została uznana piosenka Ceo Svet Je Moj w wykonaniu Bojany Stamenov. Wokalistka zaczynała swoją działalność od startu w lokalnej edycji programu Mam Talent!, w której dotarła do finału. Serbską ekipę czeka teraz debata, w jakim języku zaprezentować utwór Europie. Sama reprezentantka w wywiadach proponowała wersję serbsko-angielską. Czy tak się stanie i jak wypadnie powrót Serbii na ESC?
Aminata

Została czwórka

Łotysze mają już finałową czwórkę programu Supernova. We wczorajszym półfinale wzięło udział ośmioro laureatów rund ćwierćfinałowych:
ElektroFolk - Sundance (Jury Choice)
Aminata - Love Injected (Public Choice)
MNTHA - Nefelibata (Public Choice)
Markus Riva - Take Me Down (Jury Choice)
Antra Stafecka - It's The Night
Euphony - Home
Framest - Ziemā
Rihards Bērziņš - Your Eyes
Po zakończeniu prezentacji dwójkę swoich faworytów wskazali jurorzy eliminacji, dwie kolejne piosenki wpuścili do finału głosujący widzowie. Przepustki komisji otrzymał Markus Riva i formacja ElektroFolk. Widzowie swoimi głosami dali szansę na wygraną zespołowi MNTHA i Aminacie. Finał zaplanowany jest na przyszłą niedzielę.

sobota, 20 września 2014

Z Serbią, bez Ukrainy?

Europejskich nadawców publicznych nie opuszczają wciąż kłopoty finansowe i organizacyjne. Mimo niejasnej sytuacji chęć startu w przyszłorocznej Eurowizji podtrzymują Grecja i Izrael, dobrą wolę w ich przypadkach deklarują także przedstawiciele EBU. Prawdopodobny jest start kontynuującej swoją drogę w konkursie Mołdawii i mającej wrócić do stawki Bułgarii. Borykająca się z problemami telewizja rumuńska też chce pozostać w grze. Mówi się też o powrocie Bośni i Hercegowiny, ale przedstawiciele nadawcy nabrali wody w usta. Podobnie rzecz się ma w przypadku Polski, choć po sukcesie w Kopenhadze mało kto bierze pod uwagę kolejne wycofanie. Tymczasem wstępną aplikację startową złożyła Serbia. Oznaczałoby to, że po rocznej przerwie kraje bałkańskie znów mocniej zaistnieją na mapie ESC. Dla równowagi w piątek decyzję o wycofaniu z konkursu ogłosiła stacja NTU, odpowiedzialna za reprezentację Ukrainy. Oficjalnym powodem są kłopoty finansowe nadawcy, choć żadną tajemnicą nie jest, że kraj, pogrążony w konflikcie na wschodniej granicy, ma teraz inne priorytety. Ukraina to kraj, który w dwunastu występach na ESC tylko 4-krotnie znalazł się poza czołową dziesiątką rywalizacji w finale (ESC 2003, 2005, 2009 i 2012) i raz w konkursie zwyciężył (Ruslana w 2004). To pierwsza absencja Ukrainy od debiutu w 2003 roku. Lista uczestników nie jest jeszcze zamknięta przez niemal miesiąc (a możliwe, że i dłużej), więc wszystkie decyzje krajów startujących, jak i tych wycofujących się, mogą wciąż ulec zmianie.
  • Organizatorzy preselekcji na Malcie zebrali wyraźnie mniej zgłoszeń niż w ostatnich latach. Spory w tym udział zapewne wczesnego terminu finału narodowego, przez co czasu na przygotowanie nowego utworu było niewiele.
  • Tak wygodnej wymówki nie mają w Szwecji. Po, ocenionym jako najsłabsze od lat, Melodifestivalen 2014, przyszła edycja z najmniejszą od 2002 roku liczbą zgłoszeń. Organizatorzy zaklinają, że mniejszą ilość rekompensuje wyższa jakość. No cóż, zobaczymy.
  • Z małą liczbą zgłoszeń boryka się też Cypr. Tu być może dojdzie do zmiany formatu selekcji na mniej rozbudowany. W grze podobno są m.in. Constantinos Christoforou, Philippos Constantinos (obaj ESC 2002 w formacji One, tym razem oddzielnie) czy Demos van Beke (ESC 1993).
  • Widowisko Twoja Twarz Brzmi Znajomo w telewizji Polsat doczekało się wątku eurowizyjnego. W pierwszym odcinku drugiej edycji Kuba Molęda (PdE 2007) wystąpił jako Conchita Wurst. Oto jego wykonanie Rise Like a Phoenix.

sobota, 23 listopada 2013

Bałkany w odwrocie

Po wyjątkowo słabej w wykonaniu państw bałkańskich Eurowizji przyszłoroczna będzie tą, w której region w dużej części nie będzie reprezentowany. Do Chorwacji, która decyzję o wycofaniu podjęła już wcześniej, dołączyła Serbia. Kilka miesięcy temu dyrektor RTS mówił, że start w ESC to serbski obowiązek – dziś nie ma ani dyrektora ani Serbii w konkursie. Podobnie jak w pozostałych przypadkach, decydującym czynnikiem są kwestie finansowe. Tym samym ostatnim, jak dotąd, eurowizyjnym osiągnięciem reprezentantów Serbii jest nagroda im. Barbary Dex dla grupy Moje 3. Serbia, wówczas jeszcze z Czarnogórą, zadebiutowała w ESC w 2004 roku. Miano pierwszego reprezentanta kraju zdobył Željko Joksimović. Pojechał do Stambułu i, z balladą Lane Moje, dał się wyprzedzić tylko Ruslanie. Rok później duet No Name z Zauvijek Moja utrzymał pozycję w top10. A potem zaczęły się wielkie zmiany polityczne, które znalazły oddźwięk i w serbsko-czarnogórskim finale narodowym. Program zakończył się drugim zwycięstwem No Name i gwałtownym sprzeciwem strony czarnogórskiej. Podczas finałowego głosowania doszło do skandalu, który zaowocował sytuacją nietypową. Serbia i Czarnogóra w Atenach reprezentanta nie miała, zachowała jednak prawo do głosowania i współdecydowania o rozstrzygnięciach ESC (w półfinale np. przesądzając o awansie Macedonii kosztem Polski). Ostatecznie federacja Serbii i Czarnogóry rozpadła się na dwa niezależne państwa, które już w ESC 2007 wystartowały oddzielnie. Stevan Faddy w barwach Czarnogóry utknął w półfinale, Marija Šerifović jako reprezentantka Serbii w samodzielnym debiucie sięgnęła po Grand Prix. Molitva została wysłuchana. W Belgradzie barw gospodarzy broniła Jelena Tomašević z balladą Oro autorstwa Joksimović’a i utrzymała pozycję w najlepszej dzisiątce. I znów, za trzecim razem przyszedł wstrząs. W Moskwie Marko Kon z radosną i mądrą piosenką Cipela zajął wprawdzie premiowane awansem 10 miejsce, ale wprowadzona wówczas zasada „dzikiej karty” od jurorów zadecydowała, że w finale znalazł się Igor Cukrov z Chorwacji. Kolejni reprezentanci startowali już ze zmiennym szczęściem. W Oslo Milanowi Stanković’owi do top10 zabrakło niewiele (i niewiele pomogła magia nazwiska Bregović – autora konkursowego Ovo je Balkan), w zamian do Serbii pojechała pierwsza nagroda im. B.Dex. Nadzieję Serbom przywrócił w Baku Željko Joksimović, kiedy z utworem Nije Ljubav Stvar uplasował się na 3 miejscu. A potem? Potem poszło z górki – katastrofa w Malmö i wycofanie przed Kopenhagą. Serbia, jako kraj z krótką, acz wyjątkowo burzliwą eurowizyjną historią, z pewnością jeszcze dopisze ciąg dalszy.

Zgasło światło nad Morzem Czarnym

Drugi kraj, o którego wycofaniu z ESC usłyszeliśmy w piątkowy wieczór, to Bułgaria. Oficjalny powód takiej decyzji, czyli fatalna kondycja ekonomiczna nadawcy, nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Na dziesiątego reprezentanta kraju przyjdzie nam jeszcze poczekać. Bułgarzy na Eurowizji zadebiutowali w 2005 roku w Kijowie. Pomimo klasowego występu do awansu do finałowej stawki zabrakło głosów. Rok później statystyk nie poprawił Mariana Popova – europejska publiczność pozwoliła jej płakać z powodu niewykorzystanej szansy. Helsinki będą się Bułgarom kojarzyć bardzo dobrze. Elitsa Todorova, Stoyan Yankulov i energiczna kompozycja Voda zdołali nie tylko awansować do finału, ale i zająć w nim wysoki piąte miejsce. To największy i, jak dotąd, jedyny bułgarski sukces w ESC. Potem było klubowo (Deep Zone & Balthazar), operowo (Krassimir Avramov), anielsko (Miro), pop-rockowo (Poli Genova), znowu klubowo (Sofi Marinova) i gwiazdorsko (ponownie Elitsa i Stoyan). Żadna z kolejnych prób nie przebiła się do finału, najbliżej było w Baku, gdzie zdecydował remis ze wskazaniem na Norwegię. Co dalej, Bułgario?

piątek, 1 listopada 2013

Mundu eftir mér

Jak co roku, na początku listopada jest okazja, by przypomnieć sobie ludzi, których już wśród nas nie ma. Także eurowizyjny świat w ciągu minionych dwunastu miesięcy poniósł kilka strat. Pod koniec listopada zmarł Juan Carlos Calderón, twórca czterech hiszpańskich utworów eurowizyjnych: Eres tú (ESC 1973), Tú volverás (ESC 1975), La fiesta terminó (ESC 1985) i Nacida para amar (ESC 1989). W lutym informowaliśmy o śmierci kolejnego twórcy związanego z konkursem, Klausa Munro, autora ballady Après toi (ESC 1972), która dała Luksemburgowi i Vicky Leandros wygraną, jednocześnie autora niemieckiego tekstu pierwszego eurowizyjnego wejścia Vicky, L'amourest bleu (ESC 1967). 23 marca w duńskiej stolicy nagle zmarł John Hatting, członek zespołów Brixx (Video video; ESC 1982) i Trax (Duer fuld af løgn; ESC 1986), a także kompozytor piosenki Hallo – hallo dla Lonnie Devantier (ESC 1990). Miał 64 lata. Kolejne smutne informacje napłynęły pod koniec czerwca z Estonii, tam walkę z nowotworem przegrała pierwsza reprezentantka kraju w ESC, Silvi Vrait (Nagu merelaine; ESC 1994). Sierpień tego roku przyniósł wieści o odejściu solistki, która wykonała pierwszą konkursową piosenkę w historii Eurowizji - De Vogels Van Holland. W wieku 92 lat zmarła legenda holenderskiej muzyki i ruchu oporu w czasie II wojny światowej, Jetty Paerl. Ostatnie dni dopisały do tej smutnej listy dwa kolejne nazwiska. Nie były to osoby, które stały na eurowizyjnych scenach, ale miały poważny wpływ na wydarzenia związane z konkursem w swoich krajach. Pierwsza z nich to Aleksandar Tijanić, Wieloletni (2004-2013) dyrektor RTS – serbskiego nadawcy publicznego, współorganizator ESC 2008, gorący orędownik uczestnictwa Serbii (początkowo razem z Czarnogórą) w Eurowizji, autor m.in. słów o „obowiązku startów” w odniesieniu do spekulacji na temat wycofania kraju. Drugą jest pierwszy menedżer Edyty Górniak, Wiktor Kubiak, jeden ze sprawców jej (i Polski) eurowizyjnego debiutu.
Przypomnijmy sobie również niektórych wykonawców, którzy opuścili ten świat przed laty. Przed 25 laty zmarł Carlos Paião, reprezentant Portugalii w konkursie w 1981 roku, jego utwór, Playback, został sklasyfikowany wtedy na 18 miejscu. Od śmierci Jarosława Pruszkowskiego, współzałożyciela i autora większości utworów grupy Sixteen, w tym konkursowego To takie proste, (ESC 1998) minęło 15 lat. Muzyk zmarł na atak serca około miesiąca po eurowizyjnym występie. W roku 2003 odeszli: Berta Ambrož, przedstawicielka Jugosławii w Eurowizji 1966 (7 miejsce z piosenką Brez besed), André Claveau, reprezentant Francji z 1958 roku (śpiewał Dors, mon amour i zdobył Grand Prix konkursu), Tommy Seebach, trzykrotny reprezentant Danii (ESC 1979 z Disco Tango na 6 miejscu, w ESC 1981 Krøller eller ej w duecie z Debbie Cameron na 11 pozycji, w końcu w 1993 roku razem z zespołem i piosenką Under stjernerne på himlen na 22).
5 lat minęło od śmierci Vice Vukova, reprezentanta Jugosławii z 1963 i 1965 roku. Pierwszy jego konkursowy utwór, Brodovi, zajął 11 miejsce, drugi, Čežnja, został sklasyfikowany o miejsce niżej. Vukov pod koniec swojego życia zaangażował się w politykę, był deputowanym chorwackiego parlamentu, gdzie uległ wypadkowi, który doprowadził do śmierci wokalisty. Wspominamy też założyciela belgijskiej grupy Telex (ESC 1980). Marc Moulin, muzyk i dziennikarz, wraz ze swoją grupą, zaprezentował w konkursie utwór o wymownym tytule Euro-vision. Zbytniego poklasku wśród publiczności nie znalazł, zajął 17 miejsce, ale nie przeszedł absolutnie bez echa. Przed pięciu laty opuścił nas też wybitny polski dziennikarz muzyczny, wieloletni członek komisji konkursowej wybierającej polskich reprezentantów na ESC, juror późniejszych otwartych konkursów, Janusz „Kosa” Kosiński.
Każda z tych postaci wniosła swoją część w budowanie Konkursu Piosenki Eurowizji jako obszaru spotkań kultur i narodów. Ich wkład nie może zostać zapomniany, dlatego warto przypominać sobie ich dokonania. Pamiętajmy o nich!

niedziela, 26 maja 2013

3 najgorzej ubrane dziewczęta ESC 2013

Nagroda im. Barbary Dex dla najgorzej ubranej reprezentacji tegorocznej Eurowizji przyznana. Zgodnie z przewidywaniami zdobyła je ponownie ekipa serbska. Ponownie, bo po ESC 2010 tym, mało zaszczytny, tytułem odznaczony został Milan Stanković. Jednocześnie Serbia stała się pierwszym krajem, którego reprezentanci wygrali to głosowanie dwukrotnie. Moje 3 na scenie w Malmö zaprezentowały się w okropnych patchworkowych zestawach i już po pierwszej próbie stały się murowanymi faworytkami plebiscytu. Znalazło to odzwierciedlenia w wynikach głosowania:
  1. Serbia [967]
  2. Rumunia [544]
  3. Izrael [296]
  4. Albania [150]
  5. Czarnogóra [110]
  6. Łotwa [79]
  7. Macedonia [65]
  8. Szwecja [49]
  9. Białoruś [45]
  10. Rosja [41]

Co myślicie o tych rozstrzygnięciach? Jeśli chcecie, przypomnijcie sobie, jak serbskie masakry modowe sprawdziły się na scenie.

środa, 1 maja 2013

Władcy Preselekcji 2013 – Wyniki (1)


Dobiegło końca miesięczne głosowanie w plebiscycie Władcy Preselekcji 2013. Ze wszystkich finałów narodowych sezonu preselekcyjnego 2012/2013 wybrano na etapie zgłoszeń 15 utworów, które wzięły udział w głosowaniu. Swoje punktacje wysłało 13 osób, którym dziękuję bardzo za udział w zabawie. Każdy z głosujących miał do dyspozycji 12 punktów, które mógł w dowolnych proporcjach rozdzielić między dowolną liczbę piosenek. W ten sposób wyłoniliśmy zwycięzcę. Jednak prezentację wyników zaczniemy od tyłu, czyli od tych propozycji, które zdobyły najmniej Waszych głosów.

01|
02|
03|
04|
05|
06|
07|
08|
09|
10|
11|
12|
13| Tenfold Rabbit - Balance of water & stone [3]
14| Söhne Mannheims - One love [2]
15| Dušan Svilar Spas [2]

Urodzony 19. czerwca 1990 roku w Suboticy Dušan Svilar ma na koncie już zwycięstwo w jednej z edycji serbskiego talent show Zvezde Granda. Kiedy stacja RTS wróciła do projektu otwartych preselekcji, dołączył do sporej grupy wykonawców wywodzących się z podobnych programów. Zarówno w półfinale, jak i finale uplasował się na drugiej pozycji, pozostając jedynym realnym rywalem dla zwycięskiego tria Moje 3. I to pomimo, jak twierdzą obserwatorzy, intensywnego leczenia, jakie miał przejść, by w ogóle stanąć na scenie. W plebiscycie nie poszło mu już tak dobrze.

Niemieckie eliminacje miały w tym roku wyjątkowy rozmach. Nie zabrakło w nim znanych uczestników. Wśród nich Söhne Mannheims, grupa założona w 1995 roku m.in. przez Xaviera Naidoo. Wprawdzie zabrakło go w preselekcyjnym składzie zespołu, ale i tak prestiż nazwy budził emocje. Utwór One Love, choć nie podgrzał emocji jeszcze bardziej, to jednak nie przeszedł bez echa. W wyniku głosowania widzów, internautów i jurorów grupa z Mannheim zajęła 3. miejsce w Unser Song für Malmö. We Władcach Preselekcji, drugie... ale od końca.

W październiku ubiegłego roku światło dzienne ujrzał debiutancki album zespołu Tenfold Rabbit. Wcześniej grupa wzięła udział w eurowizyjnych preselekcjach, zajmujac tam 3. miejsce za utwór Oblivion. To właśnie ta piosenka wygrała głosowanie w pierwszej edycji Władców Preselekcji. W tym roku spróbowali swoich sił ponownie. Piosenka Balance of water & stone znalazła się w drugim, niezwykle wyrównanym półfinale Eesti Laul 2013. Do awansu zabrakło jednego punktu. Dało jednak możliwość powrotu do rywalizacji we Władcach Preselekcji. Cóż, 3 punkty to zdecydowanie zbyt mało, by myśleć o obronie tytułu sprzed roku...
cdn.

poniedziałek, 4 marca 2013

Przeznaczenie na trudne czasy

Elitsa Todorova i Stoyan Yankulov to bułgarskie symbole eurowizyjnego sukcesu. Jedyne symbole. W tym roku Bułgaria po raz drugi stawia na nich. Sukces jest bardzo potrzebny znajdującemu się w trudnej sytuacji krajowi, pytanie, czy ten duet jest w stanie go zapewnić. Wczoraj, na podstawie głosowania jurorów i widzów, wybrano utwór, którym Elitsa i Stoyan będą walczyć w Malmö o awans do finału. Taką samą sumę punktów otrzymały dwa utwory: Kismet (maksymalna nota widzów) i Samo Shampioni (faworyt jury). Regulamin finału narodowego rozstrzyga remisy na korzyść utworu z większym wsparciem publiczności i to właśnie dlatego to Kismet będzie bułgarską propozycją na ESC.

Bez emocji

Wygląda na to, że Serbowie słono przepłacili swój finał narodowy w tym roku. Organizacja otwartych preselekcji złożonych z dwóch koncertów doprowadziła do rozstrzygnięcia, które bez najmniejszego problemu można było przewidzieć po ogłoszeniu listy wybranych wykonawców (nawet bez znajomości utworów). Zwyciężyły finalistki talent show Prvi Glas Srbije, Mirna Radulović, Nevena Božović i Sara Jovanović. Pod wspólną nazwą Moje 3 z piosenką Ljubav Je Svuda będą reprezentować Serbię w Malmö. Czy to dobry wybór? Komentarze pozytywnie oceniają niemal wyłącznie wokale dziewczyn (przejście programu chyba słychać), ale koncepcji występu i samym utworze nie została sucha nitka. Trochę szkoda efektownej scenografii i wielkiego medialnego szumu, wygląda na to, że cała para poszła w gwizdek.
Judah Gavra

Jestem nr 10

Szwedzi dla uczestników swojej dogrywki pozostawili dwa miejsca w finale, w Izraelu nie panuje taka rozrzutność, do zdobycia był tylko jeden bilet. Dopuszczonych do walki o niego też było sporo mniej, bo po półfinałach szansę na awans zachowała tylko trójka. I choć Nicki Goldstein ma już doświadczenie z finału narodowego 2011 roku, to nie pomogło mu ono w walce o dołączenie do finałowej dziewiątki, musiał uznać wyższość innego solisty. Największe poparcie i miejsce w finale zdobył Judah Gavra, zaśpiewa tam piosenkę We’re Beautifull.

niedziela, 3 marca 2013

Ormiański Książę i jego planeta

 Po rocznej przerwie Armenia wraca do eurowizyjnej zabawy. Na swojego przedstawiciela Ormianie na początku roku wybrali solistę grupy Dorians, Gora Sujyana. Wczoraj wieczorem finał narodowy wyłonił piosenkę, którą będzie walczył o powrót do finału ESC po dwuletniej przerwie. Lista utworów zakwalifikowanych do finału została opublikowana niedługo przed finałem, więc wieczorny program był premierą każdego z nich. Werdyktem jurorów i widzów kolejna ormiańska propozycja na Eurowizję nosi tytuł Lonely Planet. Utwór jednak niemal natychmiast znalazł dość szeroki front krytyków, według których właśnie wybrano najgorszą piosenkę w historii startów Armenii w Konkursie.Piosenkę czekają zapewne jeszcze zmiany, ale czy to wystarczy, by zaistnieć w Malmö?

Faworyci pogodzeni

Wyniki finału narodowego na Węgrzech należy traktować w kategoriach niespodzianki. Grupa faworytów do wygranej ustaliła się jeszcze przed rozpoczęciem eliminacji i przez wszystkie odcinki A Dal 2013 niemal nic się w niej nie zmieniało. Niemal pewniakiem był András Kállay Saunders, ulubieniec jurorów, którzy aż do finału bronili go przed konfrontacją z głosami widzów, groźnych konkurentów upatrywano w solistce, Gigi Radics i duecie Szilvi Agárdi & Dénes Pál. Jurorzy w odcinku finałowym pod głosowanie widzów poddali pierwszą dwójkę kandydatów do wygranej oraz dwóch, wydawać by się mogło, outsiderów: Tamása Vastag i ByeAlex. I to właśnie ten ostatni zyskał wczoraj największe poparcie, pogodził kandydatów do zwycięstwa i został kolejnym reprezentantem Węgier na Eurowizji. Jego piosenka, Kedvesem, ani w ćwierć- ani w półfinale nie zyskała poparcia jury, oba etapy przeszła dzięki widzom i dzięki nim też zdobyła bilet do Malmö. Czy europejska publiczność podzieli niezachwianą wiarę Węgrów w powodzenie właśnie tej propozycji?

Tym razem do poduszki

Choć Estonia od kilku lat serwuje nam jedne z ciekawszych muzycznie preselekcji, raz na jakiś czas zdarza się i tu słabszy wybór. Tak było chyba i w tym roku. Na starcie finału Eesti Laul 2013 stanęło 10. wykonawców wybranych w dwóch półfinałach. Za głównych faworytów uważało się grupę Põhja-Tallinn, która chyba wczoraj nie wytrzymała presji i dała jeden ze słabszych występów oraz Grete Paia, której niewiele zabrakło do przypieczętowania wygranej. Po pierwszej turze głosowania na placu boju zostały dwie wokalistki: Greta i, dość niespodziewanie, Birgit Õigemeel. W tym momencie cała władza spoczęła w telefonach widzów finałowego koncertu, ci wybrali spokojną, może nawet zbyt spokojną balladę Et uus saaks alguse. Taki werdykt może dziwić, choć wydaje się bardziej zrozumiały, gdy zwrócimy uwagę na to, że Estończykom (a dalej całej Europie) groziło TO.

Tuż przed finałem

Uzupełnieniem trzech finałów narodowych wczorajszego dnia były dwa odcinki rywalizacji stanowiące ostatni przystanek przed ostatecznymi rozgrywkami. Runda Ostatniej Szansy odbyła się w Szwecji, pierwszy, i jedyny, półfinał, w Serbii.
Wcześniej rozpoczęli Szwedzi. Zgodnie z tradycją, Andra Chansen była wieloetapową batalią o dwa bilety do przyszłotygodniowego finału. Na początku było ośmiu kandydatów, po pierwszym głosowaniu odpadło trzech, w następnym jeszcze jeden i tak na placu boju została czwórka, czyli dwie pary. Tu doszło już do bezpośrednich pojedynków. W pierwszej parze rywalizowali Behrang Miri i Anton Ewald. Tu, decyzją głosujących, solista, którego umiejętności wokalne trudno ocenić (wiadomo, że nieźle tańczy, ale śpiew załatwia za niego głównie nagranie chórku) pokonał propozycję do złudzenia przypominającą tę, którą na scenie w Oslo zaprezentował Jessy Matador. Druga para prezentowała się chyba mocniej, naprzeciwko siebie stanęli soliści: Robin Stjernberg i Martin Rolinski, tu górą był Robin i to on zajął ostatnie miejsce w finale Melodifestivalen. Takie rozstrzygnięcia doprowadziły do sytuacji, w której dwaj najbardziej znani szwedzcy twórcy eurowizyjni, Fredrik Kempe i Thomas G:son mają w finale po jednej swojej piosence (przy czym Kempe po drodze stracił dwie inne swoje kompozycje, G:son aż cztery). Atrakcją wieczoru były też gościnne występy. Peter Jöback zaprezentował się w partii z Upiora w Operze (występuje obecnie w tym przedstawieniu), a Gina Dirawi i Danny Saucedo zaśpiewali razem z irlandzkim duetem Jedward.
W Serbii wydarzenia toczą się szybko. Półfinał w Belgradzie zaczynał się, kiedy Szwedzi powoli zmierzali do końca dogrywki. Do walki o pięć miejsc w finale stanęło 15. wykonawców, mniej lub bardziej znanych, z dokonań muzycznych w talent show i nie tylko. I, sądząc po wynikach wczorajszego koncertu, z wielkich zapowiedzi wielkiego widowiska o niesamowicie wysokim poziomie nie zostało niemal nic. Widzowie i jurorzy przepuścili do finału mniej więcej ten skład, którego wielu się tam spodziewało: Mirna Radulović, Nevena Božović, Sara Jovanović jako formacja Moje 3 z piosenką Ljubav je svuda, Saška Janković i Duga u tvojim očima, Dušan Svilar z Spas, SKY's i utwór Magija oraz Marija Mihajlović i jej Halo

Dogrywka i dwa finały

Dziś przed nami trzy eurowizyjne wydarzenia: runda ostatniej szansy w Izraelu, wybór piosenki bułgarskiej i ostateczna rozgrywka w Serbii.
3.03 | godz.19:00 | KDAM (Izrael)
Dziś wieczorem przed nami najkrótszy odcinek rozbudowanych izraelskich preselekcji. W rundzie dogrywkowej zmierzy się trójka wykonawców, która w swoich półfinałach uplasowała się na miejscu 4. Stawką będzie jedno miejsce w finale KDAM. Szanse na jego zajęcie mają ciągle: Judah Gavra, Yarden Tzur oraz Nicki Goldstein. Podobnie jak w półfinałach na notę każdego z uczestników tej rundy złoży się ocena jury i wynik głosowania SMS.
Transmisja: [IBA]
[WYNIKI] Ostatnim finalistą KDAM został Judah Gavra.
3.03 | godz.19:45 | Finał narodowy (Bułgaria)
Dziś zapadnie decyzja odnośnie utworu, który na scenie w Malmö wykonają reprezentanci kraju, Elitsa Todorova i Stoyan Yankulov-Stundzhi. Do wyboru będą trzy piosenki, a decyzję podejmą widzowie i 5-osobowe jury. Wśród gości programu są reprezentanci Szwajcarii, grupa Heilsarmee, wyemitowane będą też nagrane pozdrowienia od reprezentacji Grecji, grupy Koza Mostra i Agathonasa Iakovidisa. Początkowo wystąpić mieli też reprezentanci Macedonii, ale w związku z zamieszaniem wokół piosenki Imperija odwołali swój przyjazd.
Transmisja: [BNT] [esctv] [esctoday]
[WYNIKI] Finał narodowy w Bułgarii zakończył się remisem między piosenkami Kismet i Samo shampioni. Dzięki wyższej nocie od widzów zwycięstwo przypadło pierwszej z tych kompozycji - Kimset.
3.03 | godz.21:00 | Beosong (Serbia)
Wczoraj wybrano piątkę finalistów, dziś wybrańcy zawalczą o wygraną w Beosongu. W programie, poza swoimi konkursowymi propozycjami, każdy z finalistów ma wykonać też utwór z historii startów Serbii (także Serbii i Czarnogóry oraz Jugosławii) w ESC. Laureata wybiorą widzowie w głosowaniu oraz jurorzy.
Transmisja: [RTS] [esctv]
[WYNIKI] Serbowie wybrali, kogo mieli wybrać, reprezentki kraju to Moje 3.

  • We wczorajszym finale na Węgrzech własną wersję piosenki Euphoria zaproponowała grupa Anti Fitness Club.
  • Na próbie przed wczorajszą rundą ostatniej szansy w Szwecji u boku Erika Segersteda nieobecną Tone Damli zastąpił były kolega Erika z zespołu EMD, Mattias Andreasson. Zdaniem niektórych ta zamiana pozytywnie wpłynęła na wykonanie utworu Hello Goodbye. W Andra Chansen już podstawowy skład uplasował się na 5. miejscu.
  • Ulrik Munther, zamykający występy półfinałowe Melodifestivalen, otworzy koncert finałowy, tuż po nim wystąpi ten, który na scenie w Karlskronie pojawił się jako pierwszy, David Lingren. Prezentacje w finale zakończy Yohio.

sobota, 2 marca 2013

Będzie się działo!

W tym sezonie preselekcyjnym wydarzenia eliminacyjne rozłożyły się bardziej równomiernie, jednak to na dziś przypadł punkt kulminacyjny. Wieczorem w pięciu krajach odbędą się preselekcyjne koncerty, poznamy piosenkę dla ormiańskiego reprezentanta, dwóch kolejnych zwycięzców otwartych konkursów, a także finalistów w dwóch krajach. Zatem po kolei:
2.03 | godz.18:30 | Եվրատեսիլ 2013-ի երգի ընտրություն (Armenia)
W styczniu zapadła decyzja o wyborze, pierwszego po rocznej przerwie, reprezentanta Armenii na ESC. Został nim Gor Sujyan, lider zespołu The Dorians. Koledzy z zespołu będą mu towarzyszyć w dzisiejszym finale, a być może także pojadą razem z nim do Malmö. O samym przebiegu finału wiadomo niewiele, wśród zgłoszonych utworów jest na pewno kompozycja zespołu i prawie 70 innych, ile z nich usłyszymy dziś wieczorem? Wybrane zostały cztery piosenki: Toy Planet, Lonely Planet, No Time i Lying. O tym, która stanie się kompozycją konkursową zadecydują widzowie i jurorzy, a wśród gości mają się pojawić tegoroczni wybrańcy Gruzji oraz Malty.
Transmisja: [ARMTV] [esctv]
[WYNIKI] Armenia wybrała! Gor Sujyan wykona na Eurowizji utwór Lonely Planet.
2.03 | godz.20:00 | Melodifestivalen (Szwecja)
Szwedzkie eliminacje wkraczają w decydującą fazę. Wszystkie konkursowe piosenki już wybrzmiały, osiem jest już w finale, kolejnych osiem dziś stanie do rywalizacji o dwa ostatnie miejsca na finałowej liście. Gospodarzem Andra Chansen w tym roku będzie Karlstad, a widzów oczekujących na rozstrzygnięcia, poza prowadzącymi show, zabawiać będą reprezentanci Irlandii z Baku i Düsseldorfu, duet Jedward. O przebiegu tej rundy możecie przeczytać w poprzedniej notce. Kto uzupełnie finałową stawkę i jaką rolę odegra w Sztokholmie?
Transmisja: [SVT] [SVT MF]
[WYNIKI] Anton Ewald i Robin Stjernberg to ostatni finaliści Melodifestivalen 2013.
2.03 | godz.20:15 | A Dal (Węgry)
Węgrzy postawili na mocno rozbudowany format selekcji: trzy ćwierćfinały, dwa półfinały i finał. Dziś A Dal 2013 dobiega do końca, ósemka, której udało się przedrzeć przez sito eliminacji będzie walczyć o tytuł reprezentanta Węgier w ESC 2013. Sam finał także będzie się składał z dwóch części, najpierw jurorzy odrzucą połowę utworów, spośród pozostałej czwórki widzowie wybiorą swojego faworyta i to on zostanie reprezentantem. Głosowanie finałowe na Węgrzech będzie także otwarte dla widzów spoza Węgier (podobnie jak głosowanie w półfinałach). Wśród gości specjalnych widowiska będą ubiegłoroczni przedstawiciele Madziarów, grupa Compact Disco i zespół Anti Fitness Club.
Transmisja: [MTV] [DUNA] [esctv]
[WYNIKI] ByeAlex - Kedvesem wybrany reprezentantem Węgier na 58. ESC.
2.03 | godz.20:35 | Eesti Laul (Estonia)
Na początku było ich dwudziestu, wystarczyły dwa półfinały i połowa już straciła szansę na zwycięstwo w Estonii. W wielkim finale zmierzy się dziesiątka najlepszych (?) propozycji. Stawkę finałową otworzy jutro weteran estońskich eliminacji Rolf Roosalu, zamknie Greta Paia, poprzedzona jazgoczącymi dziwolągami z Winny Puhh (podobno to im grozi zwycięstwo). Czego potrzeba do wygranej? Wysokiej oceny od jury i dużego poparcia publiczności. Finał Eesti Laul będzie miał gościa specjalnego, ale jego tożsamość estoński nadawca trzyma wciąż w tajemnicy. Jak niespodzianka to niespodzianka.
Transmisja: [ERR] [esctv]
[WYNIKI] Birgit Õigemeel będzie reprezentować Estonię w najbliższej edycji Eurowizji.
2.03 | godz.21:00 | Beosong (Serbia)
Na koniec pełnego emocji dnia piętnastka półfinałowa z Serbii. Wokół tych eliminacji było swego czasu sporo szumu, teraz wszystko stanie się jasne i to zaledwie w dwa dni. Dziś 15 utworów zmierzy się w rywalizacji półfinałowej o pięć miejsc w wielkim finale. A ten zostanie rozegrany już jutro. Za murowane faworytki obu koncertów uważa się otwierające dzisiejszy program finalistki show Prvi Glas Srbije, Mirnę Radulović, Nevenę Božović & Sarę Jovanović. Na scenie pojawią się dwie Maje Nikolić, z czego jedna będzie walczyła o miejsce w finale, druga natomiast cały koncert poprowadzi.
Transmisja: [RTS]
[WYNIKI] Mirna Radulović, Nevena Božović, Sara Jovanović, Saška Janković, Dušan Svilar, SKY's i Marija Mihajlović, oto skład serbskiego finału.

czwartek, 7 lutego 2013

Pełna lista

Dusan Svilar
Jakiś czas temu serbski nadawca serbski opublikował listę utworów zakwalifikowanych do półfinału pierwszych po latach otwartych preselekcji Beosong 2013. Brakowało w niej jednak istotnego szczegółu – wykonawców. Od wczorajszego wieczoru mamy już pełną informację. I lista startowa prezentuje się następująco:
Igor TerzijaMoja svetlosti
Dusan Zrnić - Sto prolazim
Kristina Savić - Za tebe živim
Aleksandra Dabić - Savrsen kraj
Vanja Gnjapić i grupa Kal - Usne kadifa
Žarko StepanovTren
Ksenija Kočetova - Svetla pale se za nas
Maja NikolićBlagoslov
Dusan SvilarSpas
Nenad Milosavljević aka Nesa Galija - Ruža od baruta
Maja Odžaklijevska - Anđeo s neba
Marija Mihailović - Halo!
Mirna Radulović, Nevena Božović i Sara Jovanović - Ljubav je svuda
Sky´sMagija
Saska Janković - Duga u tvojim očima
Według medialnych doniesień, o miejsce w tej piętnastce walczyła cała plejada lokalnych gwiazd, tymczasem miejsce wywalczyli głównie mało znani wykonawcy. Najbardziej znane nazwisko to Maja Nikolić, kilkukrotna uczestniczka Beoviziji, ostatnio słynna raczej za sprawą osiągnięć pozamuzycznych. Jej utwór przygotował Marc Paelinck, odpowiedzialny m.in. za piosenkę 1 Life (Belgia ESC 2004). Wśród faworytów wymienia się Mirne Radulović, Nevenę Božović i Sarę Jovanović, trzy finalistki talent show Prvi Glas Srbije, które jeszcze przed rozstrzygnięciem programu zapowiedziały wspólną walkę o wyjazd na Eurowizję. Za wykonywaną przez nie kompozycją stoi Sasa Milosević, twórca Molitvy (Serbia ESC 2007). Zabrakło miejsca dla reaktywowanej formacji OT Band, w Beosong nie pojawi się też Danijel Pavlović, przyrodni brat Mariji Serifović (ESC 2007). Jego brak spotkał się ze sporym niezadowoleniem serbskiej triumfatorki ESC, dotąd wielkiej zwolenniczki otwartego konkursu. W środowisku temperatura wzrosła tak bardzo, że jedno z muzycznych wydawnictw chce zorganizować alternatywny festiwal muzyczny dla utworów, którym odebrana została szansa na wyjazd do Malmö.

Arion

Od utraty do zderzenia

W najbliższą sobotę wielki finał Uuden Musiikin Kilpailu 2013. Program dla nowych nadziei fińskiej muzyki, i przy okazji eliminacje eurowizyjne przenosi się na wielką scenę w Barona Arena w Espoo. Znamy już też kolejność, w jakiej uczestnicy finału zaprezentują się publiczności:
Arion - Lost
Elina Orkoneva - He's not my man
Krista Siegfrids - Marry me
Mikael Saari - We should be through
Great Wide North - Flags
Wśród specjalnych gości finałowego odcinka będą m.in. Hanna Pakarinen (ESC 2007), Pernilla Karlsson (ESC 2012), Teflon Brothers z Meiju Suvas i Stigiem


  • Od dziś na stronach SVT będą się pojawiać relacje z prób drugiego półfinału Melodifestivalen w Göteborgu.
  • W sobotnim finale Melodi Grand Prix wystąpią Loreen i Tooji, oboje ze spektakularnymi, muzyczno-tanecznymi pokazami.
  • W rumuńskich preselekcjach będzie aż czwórka prowadzących, a konferansjerka ma być osadzona w konwencji zespołu ABBA. Strach się bać...
  • Adrian i Bledar z Albanii szlifują swoją eurowizyjną piosenkę w Szwecji, za to Alyona Lanskaya z Białorusi w Londynie nagrywa... nowy utwór na ESC.
  • Dziś od 15:00 w irlandzkiej rozgłośni RTÉ Radio 1 należy nasłuchiwać irlandzkich piosenek preselekcyjnych.

czwartek, 29 listopada 2012

Serbia wraca do selekcji

 Ostatnia Beovizija odbyła się w 2009 roku. Problemy techniczne związane z głosowaniem i słaby wynik w Moskwie (Marko Kon zajął 10. miejsce w półfinale, ale jurorzy dali swoją "dziką kartę" ekipie chorwackiej, przez co Serbów w finale nie było). W kolejnych latach serbscy reprezentanci byli wybierani w mocno okrojonych finałach narodowych albo wewnętrznie. Aż do teraz. Co prawda format Beoviziji w formie, którą znamy, nie wróci, ale jednak czeka nas show złożone z półfinału i finału. Zgłoszenia potrwają do 20. grudnia a preselekcje będą rozgrywane w marcu przyszłego roku. W półfinale zobaczymy 15. kandydatów, najlepsza piątka powalczy w finałowej rozgrywce. Wielkich nazwisk raczej nie należy się w takim układzie spodziewać, ale ciekawe rozwiązania są całkiem prawdopodobne. Tym bardziej, że wiadomość o powrocie do otwartego konkursu wywołała entuzjastyczną reakcją zarówno fanów ESC jak i środowiska muzycznego. Tym razem cały ciężar wyboru spocznie na widzach. Czy to przepis na sukces czy raczej awaryjny plan po fiasku gwiazdorskich negocjacji?

Eurokryzys?

Najpierw była seria nietrudnych do przewidzenia odmów powrotów na eurowizyjną scenę: Monako, Andora, Luksemburg, Czechy, nawet Polska. Wtedy nic jeszcze nie wskazywało na głębszy problem. Potem jednak lawina wiadomości i spekulacji dotyczących coraz bardziej sensacyjnych wycofań przestała wyglądać standardowo. Pojawiały się one już w poprzednich latach, jednak najczęściej w okresie wakacyjnym, po którym milkły. Tym razem pod koniec listopada, na kilkanaście dni przed startem sezonu preselekcji wciąż pojawiają się nowe sugestie. Tuż po Polsce nieobecność na ESC 2013 potwierdziła Portugalia (dotąd wyjątkowo sumiennie startująca w Konkursie mimo braku sukcesów), wciąż niejasny jest los Słowacji i Słowenii. Od kilku dni krążą pogłoski o wycofaniu Czarnogóry, Cypru i Grecji (i to pomimo wcześniejszych zapowiedzi udziału). Bardzo możliwe, że większość z tych państw ostatecznie w Malmö się pojawią, jednak trudno lekceważyć doniesienia o poważnych kłopotów finansowych nadawców z tylu krajów (a przecież są i tacy, którzy rozpoczęli już przygotowania mimo skromnych budżetów. Może to sygnał, że plan EBU na „odchudzenie” Konkursu, choć słuszny, powinien być głębszy, niż zakładano.


Oto nowa grafika Eurowizji. Premiera już w sobotę podczas 10. edycji Junior Eurovision Song Contest.

sobota, 10 listopada 2012

Litwa selekcjonuje

Ieva Zasimauskaitė & Gabrielius Vagelis
W piątek poznaliśmy pierwszą trójkę półfinalistów litewskich preselekcji. Zostali nimi: Saules Briolai, Andrius Pojavis oraz Gabrielius Vagelis. Tymczasem dzisiejszego wieczora do rywalizacji ruszyła kolejna grupa ćwierćfinałowa. W tej ósemce chyba też nie należy jeszcze szukać pewniaków do walki o bilet do Malmö. Wzorem pierwszego programu ćwierćfinałowego opublikowane zostały tylko oceny widzów, które ułożyły ranking w następującej kolejności:
1. Timohi -Time For Life
2. Ieva Zasimauskaitė & Gabrielius Vagelis - I Fall In Love
3. Beissoul & Gabrielė Griciūtė - Feeling hopeless
4. Mundis & Elvina - Ašilgiuosi tavęs
5. Alive WayRevolution
6. Giedrė Smolskaitė - Stayawake tonight
7. Nėrius Pečiūra - Kas gali pakeisti gyvenimą
8. Feliksas Merlin - Silent Scream
Ta kolejność daje spore szanse na to, że Gabrielius Vagelis umieści w półfinałach aż dwie swoje piosenki. Regulamin litewskich selekcji pozwala na takie rozwiązanie, więc jedynie jurorzy mogą zatrzymać jego duet z Ievą Zasimauskaitė. Czy to zrobią? Odpowiedź poznamy w nadchodzącym tygodniu.
Ieva Zasimauskaitė & Gabrielius Vagelis, Beissoul & Gabrielė Griciūtė i Timohi dołączyli do grona ćwierćfinalistów!

Zorientowani na zwycięstwo

Wybór Željko Joksimović’a na reprezentanta w tegorocznej Eurowizji zdaniem wielu nie jest przypadkiem. Zarząd stacji ma być zdeterminowany, by po raz drugi ugościć Konkurs w Belgradzie. W tym świetle plotki o zaangażowanie kolejnego reprezentanta, który na ESC już był, wydają się nie pozbawione sensu. Więcej, tym razem ma chodzić nie tylko o kogoś, kto na Eurowizji był, ale kogoś, kto ją wygrał. Tak, tak, serbskie media spekulują, że RTS chciałby znowu na ESC wysłać zdobywczynię Grand Prix 2007 – Mariję Šerifović! I o ile zarząd chce zwycięstwa i chce na nią postawić, to sama wokalistka specjalnie ponownym występem eurowizyjnym zainteresowana nie jest, i to z tego samego powodu. Gdyby to od niej zależało, pewnie znowu szykowalibyśmy się do wskrzeszonego formatu Beowizji. Plan B? Ależ oczywiście, zdaniem lokalnej prasy i ten ma być opracowany. Kandydatką nr 2 ma być jedna z gwiazd serbskiego rynku muzycznego, Nataša Bekvalac. Zarząd RTS na razie nie potwierdza tych sensacji, ale jeśli termin zeszłorocznej decyzji ma być jakimś wyznacznikiem, to na informacje oficjalne nie będziemy musieli długo czekać.

czwartek, 15 marca 2012

Wybrani do Baku (17)


Przed nami kolejny bałkański odcinek przeglądu reprezentantów. Zaczniemy tylko częściowo w regionie, ale za to później znajdziemy się w samym sercu regionu.

Na początku tego roku sam udział Rumunii w ESC 2012 stał pod znakiem zapytania. Potem miały się odbyć tradycyjne preselekcje Selecţia Naţională w gwiazdorskiej obsadzie. I odbyły się, choć wielkich nazwisk zabrakło. Kiedy już poznaliśmy finałową 15. na czoło sondaży wysunęła się dwójka wykonawców: Cătălin Josan i grupa Mandinga. Sympatia widzów zdecydowanie była po stronie rumuńskiego zespołu a przewaga na tyle duża, że i niechęć jurorów nie odebrała im biletu do Baku. Tym sposobem do Azerbejdżanu Rumuni wysyłają dance’ową kompozycję Zaleilah. I niewykluczone, że w lecie będziemy słyszeć ten utwór jeszcze nie raz... 
W listopadzie byliśmy świadkami bałkańskiego wyścigu na gwiazdy w reprezentacjach. Serbowie postawili w tym wyścigu na najbardziej wszechstronnego artystę. W końcu Željko Joksimović w Eurowizji brał już udział jako wykonawca, twórca i prowadzący. Tym razem wykona własną kompozycję. Tę mieliśmy poznać na początku roku, poznaliśmy przed kilkoma dniami. Serbowie będą trzymać kciuki za Nije Ljubav Stvar, choć mogli za Synonym. Sam Joksimović dopiero wczoraj zdecydował, że postawi na wersje serbską, nie angielską, swojego utworu. Czy ma szansę na nawiązanie do swojego wyniku ze Stambułu? 
§         Rozegrany w poniedziałek finał narodowy w Grecji wygrała, zgodnie z przewidywaniami, Eleftheria Eleftheriou z utworem Aphrodisiac. Saakis Rouvas i Kalomira pewnie się ucieszyli...
§         Włosi postanowili narobić trochę zamieszania wokół swojego udziału w ESC 2012. Utwór Per sempre właśnie został zastąpiony przez L’amore è femmina. Tym razem to już chyba decyzja per sempre (a przynajmniej do maja).
§         Valentina Monetta to reprezentantka San Marino do Baku. Co ciekawe, jest to pierwsza, po dwóch członkach grupy Miodio, urodzona na terenie tej małej enklawy. Prezentacja utworu już jutro wieczorem.
§         Can Bonomo opublikował klip do swojej konkursowej piosenki, Love Me Back.
§         Anggun zrobiła to samo ze swoim Echo (You and I).
§         Dziś czeka nas wieczór bałkański. Najpierw rozpocznie się program prezentujący piosenkę, z którą Maya Sar reprezentować będzie Bośnię i Hercegowinę. Transmisja w kanałach BHRT i BHT1 oraz w Internecie za pośrednictwem esctv. Początek: 20:00.
§         Nieco później światu pokaże co potrafi reprezentant Czarnogóry, Rambo Amadeus. Program, w którym po raz pierwszy usłyszymy Euro Neuro będzie można zobaczyć w RTCG oraz za pośrednictwem strony internetowej nadawcy. Start: 20:05. 
Wkrótce

czwartek, 5 maja 2011

Próby – Dzień 5

Dziś wystartowała druga runda prób technicznych. Zobaczymy więcej szczegółów, więcej scenicznych strojów i to, kto i jakie wnioski wyciągnął z pierwszego starcia z eurowizyjną sceną.

Polska

Na pierwszy ogień ponownie poszła polska ekipa. Magdalena, i jej zespół, pojawiła się na scenie w stroju scenicznym. Biały, skąpy, nieco futurystyczny zestaw przez niektórych jest już typowany do nagrody im. Barbary Dex. Występ wciąż co najwyżej poprawny, choreografia jest jego mocnym punktem. Finał w zasięgu ręki, ale trzeba sięgnąć (a z tym do tej pory jest problem).

Filmy: 1 2

Norwegia

Tu już nic się nie zmieni. Będzie bardzo kolorowo, a w naszych umysłach na długo pozostanie haba haba dance... i o to właśnie chodzi. Czegoś tak pociesznego w finale po prostu nie może zabraknąć. Mimo, że to będzie kolejny przykład awansu oprawy (i szerokiego uśmiechu wokalistki), nie piosenki.

Filmy: 1 2

Albania

Albania jest w tym roku ZA BARDZO. I to w niemal każdym aspekcie. Wizualizacje i gra świateł może się podobać, kreacja, która w teledysku czarowała, na scenie nie wygląda dobrze, a słuchając dzisiejszego występu zastanawiam się czy to jeszcze śpiewanie czy już tylko wielki krzyk... a może gdyby Aurela starała się nieco mniej, efekt byłby lepszy?

Filmy: 1 2

Armenia

Emmy wyszła na swój drugi sparing w bokserskim szlafroku (nie przypomina Wam trochę, płaszcza św. Mikołaja?). W choreografii nie zmieniło się nic, zauważalna jest nieco inna praca kamer. Efekty zobaczymy podczas wtorkowej gali...

Filmy: 1 2

Turcja

Tureckie wejście w tym roku za mało różni się od poprzedniego, by uniknąć porównań. I porównania te wypadają zdecydowanie na korzyść zespołu MaNga. To podobieństwo wielu by mocno zaszkodziło, ale przecież mówimy o Turcji...

Filmy: 1 2

Serbia

Studentka farmacji z Belgradu chce nas zabrać w podróż do szalonych lat 60. szkoda tylko, że to, czym nas kuszą Serbowie nie jest szalone, wręcz zalatuje lekko naftaliną ze starej szafy. Jeśli jest ktoś chętny na mój bilet, proszę o kontakt.

Filmy: 1 2

Rosja

Rosjanie byli bardzo niezadowoleni z pracy organizatorów podczas ich pierwszej próby. Podobno sprawa oparła się nawet o autorytet producenta zza oceanu, który przyjechał porozmawiać z kim trzeba. Efekty tej rozmowy zobaczyliśmy dzisiaj. Mówiąc szczerze, większych zmian nie widzę. A może na techników znowu posypią się wieczorem gromy?

Filmy: 1 2

Szwajcaria

Może przyjąłbym tę propozycję cieplej, gdyby nie te mieniące się obrazki z tyłu. Piosenka, która z powodzeniem mogłaby służyć za czołówkę telewizji śniadaniowej w oprawie rodem z japońskiego teleturnieju jest nie do przyjęcia. Ciekawe, czy głosującym taka estetyka bardziej odpowiada...

Filmy: 1 2

Gruzja

Gruzini starają się dopracować swój występ. W moim odczuciu wypadli dziś lepiej niż w poniedziałek, a w porównaniu z ciekawą oprawą (do wizualizacji i świateł dołączył akcent pirotechniczny) mogą stworzyć całkiem ciekawy show.

Filmy: 1 2

Finlandia

Oprawa występu Paradise Oskara została okrzyknięta jedną z najlepszych w tym roku. Nie dziwi więc, ze nic w niej się nie zmieniło. Strój wokalisty również (warto zauważyć, ze jest w całości zrobiony z materiałów pochodzących z recyklingu). A więc z eurowizyjnej sceny popłynie impuls do zweryfikowania naszego stosunku do naszej (coraz mniej) zielonej planety...

Filmy: 1 2

Malta

Na drugiej próbie Malty nie było już „firmowych” uniformów, za to były wizualizacje wykorzystujące kadry z teledysku Glena. Efekt jest nieco lepszy, ale to raczej nie zmienia faktu, ze Malta we wtorek będzie outsiderem...

Filmy: 1 2

San Marino

To się nazywa elegancka prostota. Jestem pod wrażeniem pracy, jaką włożyli w obmyślenie tej skromnej a efektownej oprawy przedstawiciele San Marino. I mimo, że finał znowu wydaje się być bardzo odległy (nawet bardziej, niż w 2008), to jednak Senit zjednała sobie moją sympatię.

Filmy: 1 2

Chorwacja

Dzisiaj to dopiero była sztuczka magiczna! Daria weszła do swojej składanej przebieralni, czary mary i... wyszła tak samo jak weszła! Próba na pół gwizdka bez żadnych zmian względem pierwszej. Czy są szanse na finał? Raczej nikłe...

Filmy: 1 2

To już wszyscy wykonawcy próbujący swoje układy w czwartek. To już druga tura prób, więc w opisach jest więcej moich opinii. Jeśli się z nimi nie zgadzacie, piszcie w komentarzach, jeśli się zgadzacie... też piszcie, zapraszam do dyskusji. A jutro ciąg dalszy prób.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...